Naga Markets



Notowania USD/CAD - co dalej po informacjach z Banku Kanady?Zwyżki indeksów na Wall Street wyhamowały, a sezon wyników nie daje nowego impulsu, gdyż ten wątek mógł zostać przez rynki już zdyskontowany. Skoro tak, to teraz mogą powrócić obawy związane z wyhamowaniem globalnego wzrostu gospodarczego i ryzyka scenariusza stagflacji, czyli tego, czego rynki mogą sie najbardziej obawiać.

Notowania USD/CAD – wsparcie z ostatnich dni przy 1,2286 nie zostało sprawdzone

Na razie odpowiedzią części banków centralnych zdaje się być przyspieszenie procesu normalizacji polityki (wczorajsza decyzja Banku Kanady), choć nie wszystkich (Bank Japonii obniżył dzisiaj prognozy inflacji, a Europejski Bank Centralny zdaje się być uwięziony w mechanizmach, które wdrożył kilkanaście miesięcy temu).



Prostej recepty nie będzie, co może komplikować próby wyciągania prostych wniosków o sile, bądź słabości danej waluty w nadchodzących miesiącach. Jeżeli niepewność na rynkach będzie narastać (a rok 2022 zapowiada się na jeden z najtrudniejszych dla decydentów od lat), to premiowane mogą być tzw. bezpieczne waluty, jak frank, jen, ale i też dolar.

Decydenci w Kanadzie nieoczekiwanie wygasili całkowicie skup aktywów już teraz, chociaż sam w sobie był on symboliczny (2 mld CAD tygodniowo po wcześniejszych redukcjach). Na konferencji prasowej przyznano, że w scenariuszu bazowym inflacja ma spaść w stronę celu 2 proc. w końcu 2022 r., chociaż prezes Tiff Macklem nie wykluczył, że do podwyżki stóp może dojść wcześniej niż sądzono (do tej pory była mowa o III/IV kwartale 2022 r.).

Wykres dzienny USDCAD
Wykres dzienny USDCAD

Notowania USDCAD wpierw zareagowały wyraźnie kierując się na południe, ale później zaczęły odbijać. Wsparcie z ostatnich dni przy 1,2286 nie zostało sprawdzone. Oznacza to, że scenariusz spadków USDCAD w kolejnych dniach wcale nie jest tak oczywisty. Dzisiaj notowania sprawdzają spadkową linię trendu pociągniętą od szczytu z 20 września.

Jeżeli powrócimy w okolice oporów 1,2420-30, które mieliśmy m.in. wczoraj, to może to oznaczać, że rynek zaskoczy zwyżkami USDCAD w kolejnych dniach. Pretekstem do tego może być słabość surowców i potencjalny risk-off na giełdach, podbijający dolara, jako bezpieczną przystań.

To, że dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego upłynie bez fajerwerków, wiedzą chyba wszyscy. W ostatnich tygodniach wiele zostało powiedziane w temacie perspektyw inflacji (jest ona przejściowa), oraz polityki banku centralnego w kwestii skupu aktywów (program PEPP, który planowo ma wygasnąć wiosną przyszłego roku, ma zastąpić inny).

Dzisiaj wiele więcej się nie dowiemy – nie jest to posiedzenie z publikacją nowych projekcji makroekonomicznych (te odbędzie się dopiero w grudniu), ani też EBC nie będzie skłonny ujawniać szczegółów, co do zmniejszenia skali PEPP od grudnia (o czym wspomniał we wrześniu), czy też szczegółów nowego programu skupu.

W szerszej perspektywie warto powtórzyć to, na co zwracałem uwagę od pewnego czasu – EBC jest uwiązany swoją ultra-luźną polityką, gdyż jej zmiany mogą w skrajnym scenariuszu doprowadzić nawet do podobnego scenariusza, jaki miał miejsce przed 10 laty z krajami PIIGS (kryzys zadłużeniowy).

Wykres dzienny EURUSD
Wykres dzienny EURUSD

Wczoraj popyt zdołał jednak wybronić się na wsparciu przy 1,1585. Układ techniczny pozostaje jednak ten sam – projekcja w dół. Najbliższy opór to wczorajsze 1,1625, oraz szczyt z 4 października przy 1,1639. Z kolei w przypadku wybicia wsparcia przy 1,1585, powinniśmy średnioterminowo kierować się w stronę dołka z 12 października przy 1,1523.

Fundamentalnie – dzisiejsze odbicie EURUSD nie jest wynikiem jakichś lepszych zapatrywań na euro, tylko słabości dolara, która może wynikać z wyraźnego spadku rentowności amerykańskich obligacji.

Autor poleca również:



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here