Naga Markets



Notowania soi systematycznie pną się w górę od maja br.Na rynkach surowcowych zbliża się czas podsumowań. Mimo pandemii i wiosennych przecen wielu surowców i towarów, dla większości z nich będzie to rok wzrostowy albo przynajmniej neutralny. Ciekawa sytuacja już od wielu tygodni ma miejsce na rynkach towarów rolnych. Uwagę wielu inwestorów zaczęła przyciągać soja, której notowania systematycznie pną się w górę już od maja br.

Co prawda kilka pierwszych miesięcy bieżącego roku przyniosło na tym rynku spadki, ale to, co się wydarzyło później, przerosło oczekiwania licznych inwestorów. Notowania soi nie tylko nadrobiły straty, ale też zaczęły pokonywać kolejne bariery cenowe: 10 USD, 11 USD, 12 USD za buszel. Na początku bieżącego tygodnia cena soi oscyluje już w okolicach 12,70 USD za buszel, czyli na najwyższych poziomach od czerwca 2014 roku, czyli od 6 i pół roku.

Te artykuły również Cię zainteresują




Notowania soi rosły z kilku przyczyn, ale najważniejszą zdecydowanie był duży popyt na ten towar ze strony Chin

Jeszcze w połowie lutego weszło w życie tzw. porozumienie pierwszej fazy pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi, które łagodziło konflikt handlowy pomiędzy tymi gospodarczymi potęgami. Na mocy porozumienia Chiny miały zwiększyć import soi oraz innych towarów rolnych ze Stanów Zjednoczonych.

Tak się zresztą stało, ale prawdopodobnie nawet bez tego porozumienia popyt na soję ze strony Chin byłby ogromny. Już na początku roku Państwo Środka kupowało duże ilości soi z Brazylii i Argentyny, które stały się konkurencją dla USA. Tymczasem później w globalny rynek uderzyła pandemia, która sprawiła, że Chiny zaczęły bardziej dbać o bezpieczeństwo żywnościowe swoich obywateli i starały się kupić jak największe ilości towarów rolnych z zagranicy. W zwiększeniu popytu pomagał także fakt, że wiosną i na początku lata cena soi pozostawała dużo niższa niż jest obecnie.

Tymczasem w ostatnich tygodniach na rynku soi w coraz mniejszym stopniu liczą się uwarunkowania fundamentalne. Rajd notowań soi w górę sprawił, że do gry włączyli się spekulanci, zwiększający długie pozycje na tym rynku.

Paweł Grubiak – prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here