Naga Markets



Pole naftowe na tle zachodzącego słońcaNotowania ropy naftowej mocno rozpoczęły wczorajszą sesję, jednak w końcówce dnia większość z tych zwyżek została odreagowana, a ceny ropy zakończyły poniedziałkową sesję w miarę neutralnie. Dzisiaj rano natomiast na rynku tym dominuje strona podażowa. Notowania ropy WTI oscylują w okolicach 40 USD za baryłkę, natomiast cena ropy Brent porusza się w rejonie 42,50 USD za baryłkę.

Cena ropy Brent porusza się w rejonie 42,50 USD za baryłkę

Czynnikiem, który generuje największą presję podażową na ceny ropy naftowej, jest obecnie druga fala pandemii i zagrożenie związane z potencjalnym wprowadzeniem na nowo restrykcji dotyczących przemieszczania się, transportu czy funkcjonowania wielu firm, zakładów, itp. Jest to scenariusz, z którym trzeba się liczyć, bowiem, jak podaje Reuters, w pierwszych kilku dniach lipca aż w 16 stanach w USA zanotowano rekordowo dużą liczbę nowych zakażeń koronawirusem.

Po pierwszym uderzeniu pandemii globalny popyt na ropę naftową chwilowo spadł o spektakularne 30%. Co prawda w ostatnich miesiącach stopniowo się on odbudowywał, ale sytuacja jest daleka od idealnej, a poziomy popytu sprzed pandemii mogą być widoczne nie wcześniej niż w 2022 roku. Jeśli drugie uderzenie pandemii doprowadzi do wprowadzenia znaczących restrykcji, to popyt na ropę może z powrotem istotnie spaść.

Faktem jest jednak to, że nawet przed pandemią, dynamika wzrostu globalnego popytu na ropę naftową spadała w ciągu ostatnich dekad. O ile w latach 50. I 60. XX wieku światowa konsumpcja ropy rosła każdego roku o około 8%, to po szokach naftowych spadła ona do 1,5-2,0% rocznie, a później fluktuowała na niskich poziomach.

W XXI wieku konsumpcja w krajach rozwiniętych utrzymywała się na niezmienionym poziomie, a za wzrost popytu na ropę odpowiadały głównie prężnie rozwijające się gospodarki Azji, z Chinami na czele. Obecnie także w Chinach dynamika wzrostu popytu na ropę spada, a jedynym krajem, który potencjalnie mógłby zapełnić lukę po Państwie Środka, są Indie.

Wiele wskazuje więc na to, że inwestorzy na rynku ropy naftowej staną w obliczu nowej „normalności”. Szok związany z pandemią prawdopodobnie przyspieszy proces przyzwyczajania się do osłabionego popytu na ropę naftową na świecie.

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne
Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here