Naga Markets



Platforma wydobywcza ropyW ostatnich dniach amerykański rynek ropy naftowej żyje tematem podwójnego zagrożenia w rejonie Zatoki Meksykańskiej w postaci huraganu Laura oraz burzy tropikalnej Marco. Jeszcze na początku bieżącego tygodnia sytuacja wydawała się opanowana, jednak z czasem huragan Laura zaczął przybierać na sile. Obecnie nadal są szanse jego dalszego umacniania się, co oznacza, że południowej wybrzeże Stanów Zjednoczonych może doświadczyć największych zniszczeń od czasu huraganu Katrina z 2005 r.

Produkcja ropy naftowej w rejonie Zatoki Meksykańskiej także została obniżona najbardziej od 15 lat. Firmy wydobywcze działające na tym obszarze ewakuowały pracowników z 310 platform wiertniczych, obniżając produkcję ropy o 1,56 mln baryłek dziennie. To spadek aż o 84% w stosunku do normalnego poziomu wydobycia w regionie. Dla porównania, w 2005 r. cięcia produkcji w Zatoce Meksykańskiej wyniosły około 90%.

Ogólnie, rejon Zatoki Meksykańskiej odpowiada za około 17% całkowitego amerykańskiego wydobycia ropy naftowej oraz aż 45% przetwórstwa tamtejszej ropy w rafineriach. Uderzenie huraganu Laura ma nastąpić na tym obszarze w czwartek.

W rezultacie, notowania ropy naftowej w USA rosną. Jeszcze wczoraj rano ten efekt był słabo widoczny, jednak wraz z narastaniem siły huraganu Laura, narasta także niepewność co do potencjalnych zniszczeń infrastruktury naftowej oraz potencjalnego przedłużającego się spadku wydobycia. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że na ogół zaburzenia produkcji ropy związane z huraganami mimo wszystko są przejściowe i krótkotrwałe, więc realizacja naprawdę czarnego scenariusza jest mało prawdopodobna.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here