Naga Markets



Wielka Brytania przedstawia sprzeczne dane dot. sytuacji gospodarcej UKCzy takie będą najbliższe tygodnie? Niewykluczone. Kilka ostatnich dni na Wall Street pokazały, jak łatwo jest przejść inwestorom od chciwości do strachu, ale i też jak twórcza może być ich wyobraźnia. Mam tu na myśli tezy, jakoby opóźnienia w procesie wdrożenia szczepionki na COVID-19 mogą nie być takie złe, bo mogą być wsparciem dla firm technologicznych (telepraca itd.).

Takie argumenty stoją za obserwowanym dzisiaj od rana odreagowaniem na Wall Street. Czy znajdą się kolejne argumenty? Niewykluczone – w przyszłą środę mamy posiedzenie FED i inwestorzy będą oczekiwać, że Powell sprawi, że znów powrócą gorące wakacje. Problem jednak w tym, że one są tylko raz w roku. Niemniej podbicie może być budowane na bazie nadziei (ale nie na długo).

Lepszy klimat na Wall Street może przełożyć się na powrót do słabszego dolara (również dzięki FED). Ale i tutaj w szerszym horyzoncie czeka nas mieszany handel i huśtawki nastrojów. W Europie w centrum uwagi znajdzie się funt (dzisiaj po godz. 13:30 rząd Johnsona ma przedstawić nowe ustawy, które anulują wcześniejsze ustalenia z Unią dotyczące wątku Irlandii), ale i też euro (jutrzejsze posiedzenie EBC pokaże, na ile decydenci rzeczywiście przejmują się wysokim kursem EURUSD).

EURUSD nie powrócił wczoraj ponad 1,18, bo i Wall Street nie zdołała odbić się po wcześniejszych spadkach. Ta korelacja pozostaje widoczna. Niemniej mamy też wątek czysto walutowy – to jutrzejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i spekulacje wokół tego, czy w oficjalnym przekazie pojawią się nawiązania do nazbyt wysokiego kursu euro. Brak takowych, może wypchnąć EUR do góry.

Jednocześnie w przypadku EURUSD rynek zacznie też budować oczekiwania wokół przyszłotygodniowego posiedzenia FED (16 września). Inwestorzy będą oczekiwać, że Jerome Powell jakoś uspokoi nastroje na giełdzie (chociaż tak naprawdę nie jest to w ogóle w jego interesie, no ale nadzieja, to nadzieja…).

Technicznie jesteśmy poniżej 1,18, ale nie widać chęci do przyspieszenia ruchu. Teoretycznie mocne wsparcia to dopiero rejon 1,17, ale teoretycznie popyt może też uczepić się okolic 1,1753 z 21 sierpnia b.r., co już zrobił nad ranem (minimum 1,1756).

Wykres dzienny EURUSD

Notowania GBPUSD jeszcze wczoraj złamały ważny rejon wsparcia przy 1,30. Od początku tygodnia spadliśmy już o ponad 300 pipsów, a od 1 września ponad 500. Na rynku widać coraz większe obawy związane z potencjalnymi działaniami premiera Johnsona, który będzie chciał dość brutalnie targować się z Unią Europejską o korzystne zapisy w przyszłej umowie handlowej.

Według doniesień dzisiaj o godz. 13:30 mają zostać opublikowane propozycje ustaw Brexitowych, które mają anulować część wypracowanych wcześniej ustaleń z Unią Europejską (zwłaszcza w temacie Irlandii Północnej). Trudno jednoznacznie ocenić na ile zostało to już zdyskontowane w krótkoterminowej wycenie funta. Opór to wspomniane 1,30, wsparcia można ulokować dopiero przy 1,2811 (dawne maksimum z czerwca). W przypadku powrotu ponad 1,30 ważne mogą być okolice 1,3050 i 1,3170.

Wykres dzienny GBPUSD

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here