Naga Markets



Pierwsza połowa tygodnia to umocnienie dolara, dla którego pretekstem okazał się lepszy odczyt przemysłowego ISM za sierpień (co szybko wykorzystano w analizie porównawczej z innymi krajami na korzyść USA). Kiedy już wczoraj usługowy ISM nie przyniósł pozytywnej niespodzianki, dolar nie stracił. Pozostał stabilny, chociaż w uważam, że w dużej mierze wcześniejsza zwyżka była napędzana pokrywaniem nadmiaru krótkich pozycji. Niemniej silne zawirowanie na Wall Street nieco zaskoczyło i był to dobry powód na przeczekanie.

Kurs dolara (USD) pozostał stabilny

Na dobranoc inwestorzy dostali artykuł w chińskim Global Times, który ponownie poruszył wątek zaangażowania Chin w amerykańskie obligacje (nic nowego), ale przypominający o tym, że jeżeli amerykańskie władze nie zwrócą uwagę na pęczniejące deficyty, to mogą mieć większe problemy z finansowaniem się na globalnych rynkach. To jednak nie temat do krótkoterminowych rozważań wokół dolara.

Tutaj teraz liczy się to, na ile wczorajsze tąpnięcie na Wall Street jest “oczyszczającą korektą”, a na ile sygnałem do czegoś większego. Wiele powie interpretacja dzisiejszych danych Departamentu Pracy, ale ze względu na poniedziałkowe święto w USA, nie wykluczone, że lepszy obraz sytuacji będziemy mieć dopiero we wtorek.

EURUSD – newralgiczne 1,1850

Dolar nie skorzystał nadmiernie z zamieszania na Wall Street. W efekcie wczorajsze minimum na EURUSD przy 1,1788 pozostało niezagrożone, a dyskusję można teraz sprowadzić do tego, kiedy dojdzie do wyraźnego wybicia ponad rejon 1,1850. Rynek robi ku temu przymiarki, ale impuls dolarowy przyjdzie z danych makro. Mowa o odczytach Departamentu Pracy USA z godz. 14:30.

Oczekiwania zakładają w sierpniu 1,4 mln nowych etatów w sektorze pozarolniczym, oraz 1,2 mln w prywatnym (mniej, niż w lipcu), przy stopie bezrobocia na poziomie 9,8 proc. wobec 10,2 proc. miesiąc wcześniej. Poprzeczka nie jest, zatem ustawiona nazbyt wysoko. Niewykluczone, że ciekawym elementem do interpretacji będą też dane nt. dynamiki płacy godzinowej. Spodziewane jest jej wyhamowanie w sierpniu do 0,0 proc. m/m i 4,5 proc. m/m.

Pozytywne zaskoczenie nie musi jednak zostać potraktowane jako element inflacyjny, a bardziej sygnał możliwej poprawy sytuacji popytu wewnętrznego, a więc kluczowego elementu dla gospodarki.

Wykres dzienny EURUSD

GBPUSD – odbicie od wsparć

Notowania GBPUSD nieznacznie naruszyły wczoraj rejon sierpniowego szczytu przy 1,3266 – funt jest jednak bardziej wrażliwy na globalne wahania ryzyka – ale na krótko. Popyt szybko się odbudował, co świadczy o tym, że wspomniany rejon 1,3266 nadal pozostaje istotny. Dzisiaj o godz. 10:30 napłynęły dane dla PMI liczonego dla sektora budowlanego, które w sierpniu wypadły słabo – odnotowano spadek do 54,6 pkt. z 58,1 pkt. Nie wywołało to jakiejś większej negatywnej reakcji na funcie.

Podobnie, jak poranne spekulacje, jakoby rząd Johnsona ostro forsował swoją wizję dotyczącą rybołóstwa w negocjacjach z Unią Europejską, co ponownie zwiększa ryzyko ich niepowodzenia (zwłaszcza, że czasu do końca roku jest niewiele). Jeżeli, zatem funt jest odporny na lokalne informacje, to kluczowym czynnikiem pozostają globalne nastroje – a tu pozostaje czekać na reakcję rynków na dzisiejsze dane Departamentu Pracy USA o godz. 14:30.

Wykres dzienny GBPUSD

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here