Naga Markets



Notowania euro znowu testują ważny opór. Kursy walut w środę, 10 listopada 2021 r.Na rynku walutowym trwa poszukiwanie nowego motywu przewodniego dla handlu. Kurs euro nie może odkleić się od okolic 4,60 zł. USD/PLN ostro zawrócił przy 4,00, ale nie sforsował 3,95. Podobnie: notowania franka nie zadomowiły się pod 4,35 zł.

Inflacja w całym regionie nie daje za wygraną. Ceny konsumenckie w październiku ostro podskoczyły nie tylko w Polsce. W Czechach roczna dynamika CPI przyspieszyła z 4,9 do 5,8 proc.



Woda na młyn korony i kłody leja

W rezultacie czeskie władze monetarne pozostaną wierne strategii radykalnej walki, której elementem są nie tylko ostre podwyżki stóp, ale mogą się nim stać również interwencje walutowe mające umocnić koronę. To woda na młyn korony, która jest najsilniejsza do euro od początku pandemii a do złotego od około dziesięciu lat.

Na drugim biegunie jest Rumunia, gdzie inflacja przyśpieszyła już prawie do 8 proc., ale bank centralny bardzo ostrożnie dawkuje podwyżki stóp. W tym kwartale zdecydowano się na dwa ruchy po 25 pkt bazowych. Koszt pieniądza doprowadziły one do 1,75 proc. Przypomnijmy, że jeszcze na początku roku stopy cięto, stawiając kropkę nad „i” w pandemicznym luzowaniu. Kurs EUR/RON pozostaje blisko 5,00, a problemem leja jest także napięta sytuacja na scenie politycznej. Spodziewamy się dalszego osłabienia rumuńskiej waluty.

Szansę na zwyżkę ma za to forint, ponieważ znacznie silniejszy skok inflacji (z 5,5 do 6,5 proc.) powinien w przyszłym tygodniu przełożyć się na bardziej zdecydowaną reakcję władz pieniężnych niż podwyżki po 15 pkt bazowych, po jakie ostatnio sięgano. Dość podobnie jawią się perspektywy złotego: mocna i trwała presja inflacyjna wymuszać będzie kolejne ruchy stóp, a wzrost kosztu pieniądza będzie sprzyjał odrabianiu przez złotego strat.

Dolar osłabiony spekulacjami o zmianach w Fed

Gorącym tematem na rynkach finansowych stała się potencjalna zmiana na stanowisku szefa Rezerwy Federalnej. Kadencja Jerome’a Powella kończy się w lutym. Na rynku pojawiają się plotki, że jego ponowna nominacja staje się mniej prawdopodobna. Kontrkandydatką jest Lael Brainard, obecna członkini Rady Gubernatorów, która rzekomo odbyła w tej sprawie spotkanie w Białym Domu. Rynki postrzegają ją jako zdecydowaną zwolenniczkę łagodnej polityki – w obecnym składzie Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku bardziej „gołębie” nastawienie przypisuje się jedynie dwójce decydentów.

Zmiana na stanowisku najważniejszego bankiera centralnego świata mogłaby oznaczać niższe prawdopodobieństwo, że spełnią się oczekiwania zakładające nawet dwie podwyżki stóp procentowych w 2022 roku. Rezultatem jest delikatny odwrót od dolara. W obliczu wyczekiwania na dzisiejszy odczyt inflacji, który niechybnie potwierdzi nowe cykliczne maksima dynamiki cen konsumenckich w USA, kwestia szans kojarzonego z obozem republikańskim Jerome’a Powella stała się nośnym tematem zastępczym.

W rzeczywistości poglądy rozpatrywanej dwójki decydentów na politykę pieniężną nie odbiegają od siebie w sposób zasadniczy. Nie można też zapominać, że wszelkie rozstrzygnięcia zapadają w drodze głosowania, a silny wpływ na układ sił mają wiceprezes Richard Clarida, a także reprezentant nowojorskiego oddziału Fed (obecnie John Williams). Podsumowując: w dużej mierze jest to medialna burza w szklance wody, która w szerszym horyzoncie nie powinna mieć decydującego wpływu na losy dolara. Spodziewamy się, że amerykańska waluta wyczerpała potencjał do umocnienia, ale pole do jej osłabienia również jest mocno ograniczone.



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here