Naga Markets



Kurs euro do złotego EURPLN 6 czerwca 2019Lockdown 2.0 wieszczony od dawna wieszczony przez środowiska medyczne, był stanowczo odrzucany przez polityków, ale i też rynki… jako po prostu niewygodny i niemożliwy, bo fatalny dla gospodarek, które właśnie zaczęły wstawać po wiosennym wstrząsie. Scenariusz litery “V” już się zdematerializował, teraz możemy dyskutować o tym, czy będziemy mieć książkowe W, czy też może takie koślawe (w zależności od kraju). Teraz Francja i Niemcy, za chwilę reszta? To nie wykluczone.

Lockdown 2.0 możliwy?

Tam wykonuje się znacznie więcej testów, niż w “biedniejszej”, wschodniej części Europy. Część polityków, zwłaszcza w Hiszpanii, czy Włoszech, będzie się przed tym bronić do końca mając przed oczami ogromne, wewnętrzne problemy gospodarcze, przy których unijna pomoc będzie kroplą w morzu potrzeb. Zresztą za chwilę będziemy świadkami dość emocjonalnej dyskusji o szumnym programie pomocowym, którym miała zarządzać Komisja Europejska, a jaki miał wystartować z początkiem 2021 r.

Zapisane tam kwoty (zwłaszcza bezzwrotnych grantów) mogą okazać się stanowczo za małe. Ale nie o to chodzi. Kluczowa będzie szybkość podejmowania decyzji, a UE, co pokazał lipcowy szczyt, kiedy program został z bólem zaakceptowany, ma z tym duży problem. Cały ten wątek może za chwilę okazać się dużym ciężarem dla euro, co też przełoży się na kondycję walut naszego regionu CEE3.

Ci, którzy nie wierzyli w szybki lockdown, pokładali jednocześnie duże nadzieje w szczepionce. Tymczasem prace nad nią wciąż trwają, a grudzień jest dość optymistycznym terminem. Ale jeżeli nawet, to ogromne koszty logistyczne i czasowe pochłonie dystrybucja leku w społeczeństwach – to kolejne kilka, bądź nawet kilkanaście miesięcy. A co, jeżeli szczepionka okaże się mało skuteczna? Wszystko odbywa się w pośpiechu i ogromną presją.

Tymczasem w prestiżowym medycznym periodyku Lancet, możemy znaleźć wywiad z szefową brytyjskiej grupy rządowej ds. COVID-19, która dość sceptycznie wypowiada się o skuteczności pierwszych szczepionek zwracając uwagę na to, że mogą nie być skutecznym remedium dla wykształcenia długofalowej odporności stadnej. Pocieszeniem może być tylko fakt, że pani Bingham słynie z mediach ze swojego pesymizmu… Niemniej tak czy inaczej, być może warto postawić sobie pytanie o to, czy jesteśmy przygotowani na dłuższe zmagania z koronowirusem.

Na fali wizji lockdownu we Francji i Niemczech, który wcale nie musi potrwać tyle, ile mówią teraz politycy, notowania EURUSD dotarły do dolnego ograniczenia miesięcznego kanału wzrostowego przy 1,1740. Ryzyko jego naruszenia wyraźnie wzrosło, co oczywiście może mieć swoje średnioterminowe skutki – jeżeli kanał uznać za formację flagi, to zasięg wybicia według długości tzw. proporczyka daje nam poziom około 1,1350, czyli poniżej ważnej strefy 1,1422-1,1492.

Wykres dzienny EURUSD

Ta perspektywa ma oczywiście dłuższy horyzont, niż kilka dni, ale wizja rozlewającego się lockdownu na inne kraje Unii Europejskiej, oraz ryzyko wolniejszego znoszenia nakładanych teraz radykalnych obostrzeń, może mieć piorunujący efekt dla euro. Zwłaszcza, że natychmiast pojawią się postulaty znaczącego zwiększenia tzw. ERF (europejskiego programu ratunkowego), który jeszcze nie został całkowicie zatwierdzony i miał ruszyć z początkiem przyszłego roku. Biorąc pod uwagę jak trudno było go w ogóle uruchomić, perspektywa jego szybkiego zwiększenia może nie być łatwa. Analogiczne pytania można postawić wobec Europejskiego Banku Centralnego, który był podzielony we wcześniejszych decyzjach o zwiększaniu skali programu QE i cięciach stóp.

Relacje dolara wobec jena często bywają zwyczajnie nudne na wykresach i tym samym nie budzą większych emocji wśród inwestorów. Niemniej co pewien czas pojawiają się tam silniejsze ruchy kierunkowe. Niewykluczone, że taki właśnie się rozpoczyna.

Wykres dzienny USDJPY

Dlaczego silny jen? Część inwestorów nadal nie jest pewna, kto wygra wybory prezydenckie w USA, jakie będą przeprowadzone w przyszłym tygodniu. Chociaż sondaże wskazują na malejącą przewagę Joe Bidena nad Donaldem Trumpem, to nadal duże są oczekiwania, co do tzw. “błękitnej fali”. Zdaniem rynku działania Demokratów mogą doprowadzić do dalszego osłabienia się dolara w dłuższej perspektywie.

Obecna fala pandemii COVID-19 będzie wymuszać coraz bardziej radykalne działania ze strony decydentów, zwłaszcza w Europie – mamy już tego zapowiedzi we Francji i w Niemczech. Wizja rozszerzającego się lockdownu na inne kraje będzie fatalnie wpływać na globalną awersję do ryzyka, na czym jen może teraz najbardziej zyskać (zwłaszcza, że japońscy decydenci nigdy nie mieli dobrego pomysłu, jak przeciwdziałać nadmiernej zmienności na rynku JPY).

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here