Naga Markets



“Nie potrafię przewidywać, ale potrafię kłaść podwaliny. Bo przyszłość jest czymś, co się buduje.” Antoine de Saint-Exupéry

Decyzja Szwajcarskiego Banku Centralnego z z 15 stycznia 2015 roku o porzuceniu obrony poziomu 1,2 i pozwoleniu na aprecjację szwajcarskiej waluty była zdecydowanie czymś więcej niż tylko kolejnym zaskakującym wydarzeniem na rynku walutowym. Konsekwencje wydają się być na tyle poważne oraz tak daleko idące dla wielu uczestników rynku Forex, w tym również brokerów, że na pewno warto się zastanowić jakie wnioski na przyszłość można wyciągnąć z całego zdarzenia.


Broker MM – „nie taki diabeł straszny jak go malują”. Na pewno warto zwrócić uwagę, że brokerzy MM zdecydowanie lepiej poradzili sobie ze zmianą kursu franka niż brokerzy ECN i paradoksalnie znacznie lepiej ochronili swoich klientów przed potencjalnymi stratami, co w pewnym sensie wynika z zasady ich funkcjonowania. Nie zamierzam rozpoczynać dyskusji na temat wad i zalet obydwu modeli, ponieważ z moich obserwacji wynika jednoznacznie, że w tej kwestii emocje, urazy i uprzedzenia wyjątkowo mocno zaburzają racjonalną, obiektywną ocenę. Jednocześnie sytuacja na franku szwajcarskim pokazała, że model MM posiada bardzo wiele zalet i na pewno warto się przynajmniej zastanowić nad rezygnacją z konta w  modelu ECN. Kończąc wątek o brokerach, warto podkreślić, że na przykład XM anulował wszystkie ujemne salda klientów, które powstały wskutek wydarzeń 2015.01.15.

Zarządzanie kapitałem – decyzja Szwajcarskiego Banku Centralnego oraz jej konsekwencje na rynku walutowym pokazały, że zasada ryzykowania 1-3% kapitału w jednej transakcji nie dotyczy tylko i wyłącznie wielkich inwestorów instytucjonalnych.

Przykład. Jeżeli Twój SL wynosi 50 pipsów i ryzykujesz 2% kapitału, nawet przy nieoczekiwanej zmianie na poziomie 1000 pipsów, tracisz tylko 40%. Jeżeli jednak ryzykujesz 20%, stracisz 400%. W Czarny Czwartek na EUR/CHF ruch był ok. 3000 pipsów, czyli w wariancie zalecanym tracimy 120%, w wariancie nieostrożnym 1200%.

Jak widać nawet bardzo konserwatywne zarządzanie pieniędzmi nie uchroniłoby Nas od znacznych strat, jednak moim zdaniem to przede wszystkim otwieranie zbyt dużych pozycji doprowadziło do bardzo dużych debetów na kontach niektórych graczy. Poza tym dochodzi oczywiście jeszcze kwestia gdzie mieliśmy ustawiony SL, u jakiego brokera mamy konto, jak sytuacja zostanie rozpatrzona, dzięki czemu Nasze straty wcale nie muszą być dramatycznie duże.

[pullquote]Przeczytaj również: Nigdy nie trać pieniędzy! Dlaczego straty są złe i jak sobie z nimi radzić?[/pullquote]Nie ma strategii pewnych, nawet jeżeli zyski są gwarantowane przez Szwajcarski Bank Centralny. Przed Czarnym Czwartkiem kurs EUR/CHF od miesięcy poruszał się w wąskim korytarzu powyżej poziomu 1,20 i prawdopodobnie dużo graczy było przekonanych, że ten poziom będzie długo sztywny i nieprzekraczalny. Teoretycznie racjonalne wydawało się ustawianie po długiej stronie rynku, zadowalając się małymi, ale regularnymi zyskami, gdy bank centralny wkraczał do gry z kupnem. Warto zauważyć, że przed 2015.01.15 kurs EUR/CHF bardzo zbliżył się do poziomu 1,20, czyli potencjalne pozycje długie mogły znacząco wzrosnąć.

Obserwując jak się sprawdzają różne strategie na rynkach finansowych w dłuższym okresie czasu, już dawno zauważyłem pewną zależność dotyczącą transakcji krótkoterminowych, opisywaną chociażby w książce dr Van Tharpa „Giełda, wolność i pieniądze”. Potencjalny gracz, jeżeli jest sprytny, potrafi łapać małe zyski czasami bardzo długo, nawet całymi latami. Jednak bardzo często się zdarza, że prędzej czy później traci wszystko w ciągu jednego dnia. Nie mówię, że tak jest zawsze i dotyczy wszystkich systemów krótkoterminowych, jednak powyższa zależność występuje na tyle często, że naprawdę warto się zastanowić czy Nasza potencjalna strategia krótkoterminowa, która gwarantuje małe, ale (pozornie) pewne zyski, jest choćby w połowie tak dobra jak Nam się wydaje.

Zdarzenia nieprawdopodobne występują na rynkach finansowych nieprawdopodobnie często

Moim zdaniem lepiej grać odwrotnie, akceptować małe straty i szukać dużych zysków. Przecież zawsze może się zdarzyć, choćby całkowicie przypadkowo, że ustawimy się w potencjalny kolejny Czarny Czwartek na pozycji krótkiej na EUR/CHF i jakie może być wtedy miłe i przyjemne zaskoczenie. Wbrew pozorom takie sytuacje są znacznie bardziej prawdopodobne niż się może wydawać, ponieważ na giełdzie sytuacje nieprawdopodobne, których nikt nie bierze pod uwagę, zdarzają się na tyle często, że można je nazwać wręcz istotą rynków finansowych.

Moim zdaniem Czarny Czwartek udowodnił po prostu twierdzenie, że najlepszym wskaźnikiem giełdowym jest zdrowy rozsądek. Przemyślany wybór brokera, dobry model zarządzania wielkością pozycji oraz posiadanie sensownej strategii długoterminowej zasadniczo powinno uchronić Nas od bardzo dużych strat w przyszłości, nawet w tak dramatycznych dniach jak 2015.01.15.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykuł4 nowe pozycje w portfelu Commerzbanku.
Następny artykułHERKULES spółka z sWIG80 wypłaci prawie 5% dywidendy
witold stelmach
Na rynku Forex od 2006 roku. Miłośnik teorii fal Elliotta oraz systemów transakcyjnych nastawionych na długie, silne trendy (współczynnik R (TP/SL) dochodzi nawet do 50) . Duże znaczenie przywiązuje do psychologii inwestowania, czyli nauki jak podświadome potrzeby emocjonalne ograniczają potencjał zysku. Od roku 2012 pracuje nad systemem Czarodziejka (obecnie w wersji 3.0), który zarobił już ponad 1000% przy ryzyku 2% w pojedynczej transakcji. Jednak wciąż nie jest doskonały.

8 KOMENTARZE

  1. Napisał Pan
    “Na pewno warto zwrócić uwagę, że brokerzy MM zdecydowanie lepiej poradzili sobie ze zmianą kursu franka niż brokerzy ECN i paradoksalnie znacznie lepiej ochronili swoich klientów przed potencjalnymi stratami, co w pewnym sensie wynika z zasady ich funkcjonowania.”

    Proszę więc porównać sytuację klientów Dukascopy i TMS Brokers po “czarnym czwartku”. Pan doskonale wie o czym mówię.

    Profesjonalizm to przede wszystkim rzetelność :).

    Pozdrawiam

  2. No właśnie. Może zrobimy małą listę, który broker w jaki sposób zachował się w tej trudnej rynkowej sytuacji? Jak to u Waszych z Waszymi brokerami było? Mieliście otwarte pozycje na CHF? Były straty? Zerowania rachunku? Piszcie, bo jestem bardzo ciekawy jak to było w różnych przypadkach.

  3. Część osób pewnie przewidziało, część pewnie nawet zarobiło, jednak moim zdaniem najważniejszy jest fakt, że tak naprawdę takie zdarzenia, chociaż pozornie niezwykłe i zaskakujące, tak naprawdę nie są niczym niezwykłym i zaskakującym, ponieważ były, są i będą zawsze. Znacznie częściej niż się można spodziewać.

    Istota zagadnienia sprowadza się do pytania czy jesteśmy przygotowani na podobne sytuacje czy raczej z własnej, nieprzymuszonej woli pozwalamy aby Nas zniszczyły?

    Stąd tytuł “Nie daj się zabić..”:)

  4. Jak dla mnie to było do przewidzenia i raczej SNB musiało zdawać sobie z tego sprawę.
    Mogli to zrobić niemal bezboleśnie, wybrali inną drogę.

    Może to się skończyć tragicznie dla ich gospodarki… A na pewno skończyło się to tragicznie dla wielu z nas i dla wielu brokerów.

  5. Banksterzy ze Schwindellandu (jak to nazywasz)odebrali (pewnie z nadwyżką) ludziom to co tracili przez ostatnie 3 lata!Wiadomo też jaka nacja zarządza tym biznesem,liczyłeś że wcześniej poinformują o tym świat?

  6. A dla mnie od 15.01.2015 SNB= S chwi N del B ank ze Schwindellandu . PRZECIEŻ ONI WIEDZIELI ( !!!! ) jakie będą konsekwencje tego bandyckiego zagrania ! Bo tak rabują tylko bandyci. A przecież mogli uzyskać TEN SAM EFEKT ( !!! ) bez doprowadzania tysięcy ludzi do nędzy . Wystarczyło uprzedzić o zamiarze a rynek by to przemielił- bez wbijania wszystkim noża w plecy . PS. …. światowy rynek to “naczynia połączone” więc gdzie są te miliardy które “my” utraciliśmy ??
    Trafiły do Schwindellandu ?????

  7. Nie chcę nic mówić, ale wielu brokerów miało napisane np. super szybka egzekucja, po czym zlecenia zamknęły się po 40! minutach i cenie kilka tysięcy pipsów niższej.

    Można powiedzieć – ekstremalna sytuacja – ale tak samo mogłoby powiedzieć XM, FxPro, HotForex, Oanda. A jednak wszyscy ci brokerzy wywiązali się ze zobowiązań.

  8. Oczywiście, że XM anulował, mają napisane na swojej stronie, że ujemne saldo jest pokrywane przez nich. Mamy być im wdzięczni za to, że realizują to o czego się zobowiązali?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here