Alfa Forex

Prawdopodobnie większość czytelników Comparic.pl i osób interesujących się rynkiem kryptowalut doskonale kojarzy grudniową kampanię Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego ostrzegającą przed ryzykiem związanym z inwestowaniem w tokeny kryptograficzne, takie jak bitcoin, litecoin czy ether pod hasłem Uważaj na kryptowaluty!”. Oprócz specjalnego spotu reklamowego, w owym czasie obserwowaliśmy również wysyp licznych filmów tworzonych przez youtuberów, którzy krytykowali waluty cyfrowe.


Większość osób zapewne zapewne już wtedy się domyślała, że cała ta “nagonka” na kryptowaluty opłacona została właśnie ze środków Narodowego Banku Polskiego. Jak przeczytać możemy w odpowiedzi na wniosek jednego z zainteresowanych: “Na realizację kampanii w mediach społecznościowych (…) NBP przeznaczył kwotę 91 221,99 zł brutto.”

Źródło: Wykop.pl

Jak widać na powyższym dokumencie, kampania została zrealizowana we współpracy z Gamellon Sp. z o.o będącą siecią partnerską zrzeszającą m.in. Marcina Dubiela, autora “Straciłem wszystkie pieniądze?!”

Choć NBP nie podał, które konkretnie materiały były finansowane w ramach kampanii “Uważaj na kryptowaluty”, to domyślać się możemy, że zarówno ten jak i wiele innych filmów ukazujących krytpwaluty w złym świetle finansowany był właśnie z pieniędzy publicznych.

Okazuje się więc, że mimo zapewnień, że edukowanie Polaków w zakresie rynku kryptograficznych tokenów jest niezwykle istotne, to samo hasło kampanii oraz powstałe w jej skutek materiały wydają osąd, nastawiając do Bitcoina oraz jego pochodnych pejoratywnie. Cała kampania może nie byłaby aż tak bulwersująca, gdyby nie fakt, że została ona jednak sfinansowana z naszych pieniędzy.

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

3 KOMENTARZE

  1. Nie od dzisiaj wiadomo, że obecna “władza” traktuje Polaków jak idiotów, którzy nie mogą/powinni samodzielnie myśleć. A to przecież tylko cecha jej elektoratu, który jednak stanowi dno intelektualne całego społeczeństwa i tej cechy nie należy przypisywać całemu narodowi, czego jak widać nawet NBP nie zauważa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here