Naga Markets



Kurs euro (EUR/PLN) spadnie do 4,27 zł, ale dopiero za 19 m-cy, prognozuje ING
Adam Glapinski, Prezes NBP

Narodowy Bank Polski (NBP) otworzył drzwi do normalizacji polityki monetarnej, twierdzi Rafał Benecki z ING dodając, że zacieśnianie działań instytucji (tzw. Tapering) ma się rozpocząć już w drugiej połowie bieżącego roku, a pierwsza podwyżka stóp będzie miała miejsce na początku 2022 r., czyli wcześniej niż zakładał bank we swoich wcześniejszych scenariuszach. Rada według ING z opóźnieniem reaguje na galopującą inflację i powinna wkrótce nadrobić zaległości. Silny impuls fiskalny z funduszu odbudowy i budżet lokalny są również argumentami za podjęciem działań przez NBP. Kurs złotego na scenariuszu zbliżającego się taperingu powinien odbudowywać swoją słabą pozycję względem głównych konkurentów rynkowych.

  • Kurs euro według ING spadnie poniżej poziomu 4,30 zł, ale jednak pod koniec przyszłego roku
  • MUFG i Credit Agricole spodziewają się takiego ruchu EUR/PLN szybciej, w I kw. 2022 r.
  • Dolar również ma tracić względem złotego w tym i kolejnych kwartałach

NBP i Glapiński brzmią już zdecydowanie mniej gołębio

W piątek, 7 maja 2021 roku, prezes NBP Glapiński przeprowadził konferencję prasową w związku z najnowszą decyzją Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W tym miesiącu Rada pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale z posiedzenia wynieść można było wyraźne zmiękczenie obozu gołębiego oraz przekonanie RPP o przejściowym charakterze podwyższonego wskaźnika CPI.

Te artykuły również Cię zainteresują




W ślad za tymi zmianami prezes NBP istotnie zmodyfikował swoją retorykę. Profesor Glapiński brzmiał wyraźnie mniej gołębio niż w zeszłym miesiącu, określił wytyczne dla strategii wyjścia z obecnej ultra-dostosowawczej polityki monetarnej i wskazał czynniki, które powinny wpłynąć na dalszą zmianę nastawienia RPP.

– Początek konferencji prasowej był dość podobny do poprzedniego. Pogląd NBP na bieżącą inflację prawie się nie zmienił. Zdaniem prezesa NBP, podwyższony wskaźnik CPI jest spowodowany wyłącznie czynnikami pozostającymi poza wpływem polityki pieniężnej. Czynniki podażowe, które powodują wysoki wskaźnik CPI to ceny ropy naftowej, energii elektrycznej (oba o 2 punkty procentowe z 4,3% rok do roku w kwietniu 2021 r.) oraz ceny wywozu śmieci – wyjaśnia Benecki.

Według NBP, presja popytowa jest bardzo ograniczona i powinna pozostać niska w kolejnych miesiącach 2021 roku. Zaprzeczył również, że akomodacyjna polityka monetarna odpowiada za najwyższy wskaźnik CPI w UE. RPP natomiast we wcześniejszym oświadczeniu dotyczącym inflacji po prostu usunął z niego cały akapit dotyczący wskaźnika.

Zdanie to podziela również jeden z członków RPP, Eryk Łon. Twierdzi, że nie należy przykładać przesadnej wagi do obecnego wzrostu inflacji. Jego zdaniem, zbyt szybkie podniesienie stopy procentowej może zahamować ożywienie gospodarki w naszym kraju.

NBP otwiera drzwi do normalizacji polityki monetarnej

W retoryce NBP zmianie uległy komentarze dotyczące przyszłej polityki monetarnej. Prezes Glapiński powiedział, że RPP nie dyskutuje już o obniżkach stóp, jest gotowy do zacieśnienia w razie potrzeby i jest mniej przekonany, że stopy powinny pozostać bez zmian do końca kadencji RPP w pierwszej połowie 2022 r..

To znacząca zmiana retoryki. W poprzednich miesiącach mówił raczej o długim okresie płaskich stóp i nieskończenie długim okresie skupu aktywów, natomiast w tym miesiącu zadeklarował, że RPP jest gotowa do normalizacji polityki, jeśli zajdzie taka potrzeba.

invest

– Prezes NBP określił również wytyczne dotyczące strategii wyjścia. Według Glapińskiego, RPP może rozpocząć dyskusję o normalizacji polityki pieniężnej w połowie 2022 r., kiedy presja popytowa powinna stać się ryzykowna dla CPI. Sekwencja powinna być dość oczywista, czyli najpierw tapering programu skupu aktywów, a następnie podwyżka stóp – komentuje analityk ING.

Kluczowymi czynnikami, które mogą uruchomić normalizację polityki są moment taperingu EBC, podwyższone projekcje NBP w lipcu 2021 r. oraz presja popytowa związana z ponownym otwarciem rynków.

Łagodny pogląd RPP na CPI powinien ulegać dalszej zmianie

ING prognozuje, że NBP powinien rozpocząć dyskusję o normalizacji polityki pieniężnej znacznie wcześniej niż w połowie 2022 roku. Dwa główne postulaty makro instytucji na ten rok to wyższa dynamika PKB i CPI od konsensusu i oczekiwań NBP.

– Oba te założenia materializują się nawet szybciej niż nasze ponad konsensusowe oczekiwania. Ostatnio zrewidowaliśmy naszą dynamikę PKB w 2021 r. do 4,8% r/r oraz oczekujemy średniego CPI na poziomie 4,0% r/r w 2021 r. i 3,4% r/r w 2022 r. Przy takiej dynamice oczekujemy również, że normalizacja polityki pieniężnej powinna nastąpić wcześniej niż zapowiadał to prezes Glapiński. NBP był wyraźnie spóźniony i w kolejnych miesiącach powinien stopniowo nadrabiać zaległości – dodaje Benecki.

Wciąż jest sporo miejsca na racjonalizację łagodnego spojrzenia RPP na CPI. Zarówno pogląd prezesa, jak i RPP na CPI jest zbyt niski i ING widzi inne czynniki niż szoki podażowe, które powodują wysoki CPI i mogą spowodować, że pozostanie on wysoki w 2022 roku.

Tapering powinien rozpocząć się najpóźniej za 12 miesięcy

ING prognozuje, że tapering rozpocznie się przed końcem tego roku, a pierwsza podwyżka stóp w pierwszych sześciu miesiącach 2022, czyli wcześniej niż początkowo zakładała instytucja. NBP powinien jednak podążać za EBC i powstrzymać się od znacznie szybszej normalizacji polityki pieniężnej, gdyż jego celem jest słaby PLN.

Prezes Glapiński powiedział również wprost, jaki warunek muszą spełnić banki komercyjne, aby otrzymać wsparcie NBP przy przewalutowaniu kredytów w CHF. W poprzednich miesiącach mówił, że “większość banków” powinna przyłączyć się do propozycji KNF w sprawie rozliczania kredytów CHF z klientami.

W piątek powiedział jednak, że 50% banków powinno przystąpić do programu, aby uzyskać wsparcie NBP przy przewalutowaniu kredytów CHF. Brzmi to jak pewne złagodzenie stanowiska. Zarówno bardziej jastrzębi ton NBP, jak i wypowiedź w sprawie przewalutowania kredytów CHF są pozytywne dla PLN.

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: notowania jsw | xtb | notowania dolar | notowania orlen | de30 dax |

Kurs euro będzie stopniowo spadał. EUR/PLN wróci poniżej 4,27 zł jednak dopiero w grudniu 2022

Analitycy ING zaprezentowali zaktualizowaną prognozę dla kursu eurozłotego 7 maja 2021 r. i twierdzą, że notowania euro po zakończeniu bieżącego kwartału w okolicach 4,46 zł, będą stopniowo się osuwały. Rok zakończą przy poziomie 4,37 zł, a 2022 przy poziomie 4,27 zł. Proces normalizacji wyceny niedowartościowanego PLN będzie więc długotrwały.

EUR/PLN oczami ING. Źródło: Tradingview.com

O wiele bardziej byczo do notowań złotego podchodzą Credit Agricole oraz RBC, które spodziewają się zejścia w okolice poziomu 4,30 zł na przełomie 2021 oraz 2022 roku. Credit Agricole podzielił się również prognozami dla kursu dolara. Para walutowa USD/PLN ma zakończyć kwartał przy poziomie 3,81 zł, a cały rok przy 3,64 zł. Pod koniec 2022 instytucja prognozuje natomiast zejście do 3,44 zł.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here