Naga Markets webinar


Wysoki tygodniowy spadek zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych nie powstrzymał spadku ceny surowca podczas środowej sesji. Traderzy przygotowują się na zwiększenie globalnej produkcji. Istnieje kilka czynników, które doprowadziły do gwałtownej deprecjacji wartości czarnego złota.

Spadek zapasów nie zwiększył ceny ropy

W środę po południu amerykańska EIA podała dane dotyczące wartości zapasów ropy naftowej w USA dla tygodnia kończącego się 6 lipca. Zapasy surowca zmniejszyły się w kraju o 12,6 mln baryłek, znacznie więcej od oczekiwanego spadku w wysokości 4,8 mln baryłek. Jest to największa tygodniowa deprecjacja od września 2016 roku.

Mimo wyjątkowo słabych danych ropa WTI staniała o 3,73 USD, czyli 5%. Cena unormowała się nieco ponad poziomem 70 USD. Jest to największy jednodniowy spadek ceny od 1 września 2015 roku. Jeszcze mocniej staniała ropa Brent, tutaj spadek wyniósł 5,46 USD, czyli 6,9%.

Największy tygodniowy spadek zapasów od blisko 3 lat

Dlaczego ropa staniała?

Analitycy podają kilka czynników wpływających na taniejącą ropę. Przede wszystkim wymienia się sytuację w Libii. Krajowa spółka National Oil Corp. odzyskała kontrolę nad portami na wschodzie kraju, dzięki czemu kraj może wrócić do pełnej produkcji. Eksperci przewidują, że dziennie Libia będzie wytwarzać 700 tys. baryłek ropy, czyli sytuacja wróci do normalności.

Ponadto, coraz głośniej mówi się o tym, że Stany Zjednoczone mogą wycofać się z nałożonych na Iran sankcji. Jeśli do tego dojdzie, jeszcze bardziej zwiększy się globalna produkcja czarnego złota. Pogarszająca się sytuacja na linii USA-Chiny również mogą doprowadzić do osłabienia światowej gospodarki, a co za tym idzie, zmniejszenia popytu na ropę. Silniejszy dolar także powoduje presję spadkową na cenie surowca.

Arabia Saudyjska coraz śmielej zachowuje się w kwestii zwiększenia produkcji. Według opublikowanego w środę raportu, kraj ten rozpoczął luzowanie limitów jeszcze przed spotkaniem OPEC w Wiedniu. W czerwcu produkcja ropy zwiększyła się w Arabii o ponad 400 tys. baryłek dziennie.

Jakby tego była mało, EIA przewiduje, że w 2019 roku USA osiągnie rekordową produkcję na poziomie 12 mln baryłek. To wszystko sprawia, że presja spadkowa na cenę ropy jest bardzo silna. W takiej sytuacji nikogo nie powinien dziwić wczorajszy spadek.

Silna deprecjacja ceny ropy WTI podczas wczorajszej sesji


Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here