Naga Markets




W dzisiejszym odcinku naszej serii (całość znajdziecie tutaj) zajmiemy się bańką, którą większość z was na pewno pamięta. Mowa bowiem o wydarzeniach, które miały miejsce trochę ponad 10 lat temu. Pęknięcie bańki hipotecznej do dziś odbija się czkawką światowej gospodarce.

Po pęknięciu bańki dot-comów kapitał z Wall Street musiał przejść w inne miejsce. O ile hossa na rynku innowacyjnych firm była jednak związana ze sporym ryzykiem, teraz warto było poszukać bezpieczniejszych przestrzeni dla inwestorów i mniej ryzykownych aktywów. Rynek nieruchomości z pozoru wydawał się więc idealny.

Geneza bańki

By zrozumieć choć częściowo, co miało miejsce, musimy cofnąć się do początków XXI w. Bańka dot-comów pękła. Inwestorzy pozostali z kapitałem, którzy chcieli gdzieś zainwestować. Trzymanie dolarów na kontach nie było opłacalne ponownie z powodu polityki Fed-u. Bank centralny USA – z obawy przed pogłębieniem się recesji po zamachach na World Trade Center w 2001 roku – zaczął ciąć stopy procentowe. Trzymanie środków na lokacie stało się mniej opłacalne, ale już wzięcie kredytu wydawało się całkiem dobrym pomysłem.

Dochodził jeszcze jeden element. Jaki bowiem Amerykanin nie marzy o własnym domu? Jego zakup to ziszczenie się “american dream”! W konsekwencji rozpoczęła się istna mania hipoteczna, napędzana przez rozwój taniego budownictwa. W konsekwencji w ciągu kilku lat w sąsiedztwie metropolii wyrosły osiedla prefabrykowanych domków.

Tancerka erotyczna z paroma hipotekami

W tle boom kredytowy na nowo pobudził giełdę. To jednak nie wszystko. Amerykanie, widząc na własne oczy skoki cen nieruchomości, zaczęli brać pod zastaw swoich domów kredyty na kolejne! Brzmi jak szaleństwo? Tak, ale to nie pierwszy raz w historii, gdy ludzie szaleją, jeśli liczą na zyski.

Wspaniale powyższe ilustruje film “Big Short”, który przedstawia perypetie paru finansistów, którzy odkrywają, co dzieje się na rynkach i przewidują krach. Jest w nim wspaniała scena, w której jeden z bohaterów rozmawiania o kredytach hipotecznych ze… striptizerką. Okazuje się, że nawet ona była w posiadaniu paru domów. Oczywiście wszystkie na kredyt…

Bańka mogła pęknąć już latem 2005 roku, gdy w USA skończyli się wiarygodni kredytobiorcy. Greed is good – mawiał jednak filmowy inwestor Gordon Gekko (Hollywood kocha pieniądze i filmy o nich). Banki chciały więc przedłużyć hossę i wprowadziły na rynek nowy rodzaj kredytów. Były one dedykowane – uwaga! to zabrzmi jak szaleństwo do kwadratu – osobom bez zdolności kredytowej!

Kredyt dla każdego!

Nie masz zdolności kredytowej? Nie stać się na własne M? A mimo tego ktoś chce ci dać kredyt! Co robisz? Biegniesz co tchu do tego kogoś. W rezultacie 2006 roku pożyczki o wysokim ryzyku niespłacenia – tzw. pożyczki subprime – stanowiły już 20 proc. nowych hipotek.

Banki, chcąc się jakoś zabezpieczyć, sięgnęły po inżynierię finansową i zaczęły przepakowywać ryzykowne kredyty w tzw. CDO – obligacje zabezpieczone długiem, których konstrukcję mało kto w ogóle rozumiał. Większości wystarczały zapewnienie rekinów z Wall Street, że CDO są opłacalne i bezpieczne. Historia lubi się powtarzać? Oj tak! Pamiętacie bańkę Kompanii Szkockiej? Jej twórcy też wykorzystali autorytet “influencerów”, by ją napędzić. To samo zrobiły ponad 10 lat temu banki.

Jednym z pierwszych sygnałów dot. pękania bańki było ogłoszenie przez HSBC (ówczesny trzeci co do wielkości bank na świecie), że uzyskał on niższe od oczekiwanych wyniki finansowe. Te same problemy zaczęły zgłaszać i inne banki.

Katastrofa

Dalej zaczęła się lawina. W czerwcu 2007 roku upadły dwa największe amerykańskie fundusze hedgingowe, które inwestowały w papiery wartościowe kredytów subprime. W 2008 roku upadło kolejnych trzysta takich firm. Bankructwa ogłosiły Bear Stearns oraz Lehman Brothers – kolejne banki. Ten drugi swoją upadłość ogłosił dokładnie 15 września 2008 roku i właśnie wtedy na parkiecie zaczęła się panika. Merrill Lynch został wykupiony przez Bank of America, a Goldman Sachs i Morgan Stanley przeobraziły się w holdingi bankowe dzięki pieniądzom z Fed-u.

Upadek amerykańskich banków i pęknięcie bańki hipotecznej zapoczątkowało ogólny globalny kryzys gospodarki światowej. Jego skalę porównuje się nawet z tym, co miało miejsce na rynkach w latach 1929-1933.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here