Naga Markets



bańkaPisaliśmy już o tulipomanii, udowadniając, że nie powinno porównywać się jej z kursem bitcoina. Dziś zajmiemy się kolejną wielką bańką w historii świata. Bańka Kompanii Missisipi zniszczyła gospodarkę XVIII – wiecznej Francji mocniej, niż niejedna wojna.

Główną personą dramatu pt. Bańka Missisipi jest Szkot John Law. Karol Marks określił go jako “mieszaninę hochsztaplera i proroka”. Inna sprawa, że jego postać świetnie sprawdziłaby się w powieści spod znaku płaszcza i szpady. Law w młodości przehulał majątek, jaki odziedziczył po ojcu, pojedynkował się, romansował, aż wreszcie niemal zbankrutował. Po przodku miał jednak głowę do robienia pieniędzy. I to dużych…

Bank centralny

Pierwszym krokiem Lawa do odzyskania fortuny było napisanie traktatu na temat natury pieniądza i reformy szkockiego systemu monetarnego (fani rynku ICO określiliby to czymś na kształt white paper). Awanturniczy Szkot był na tyle bystry, że obserwował, co działo się wtedy na świecie. Zauważył, że najnowocześniejszą formą bankowości staje się bank centralny. Na takie rozwiązanie zdecydowała się choćby Szwecja.

John Law, Wikipedia
John Law, Źródło: Wikipedia

W swoich rozważaniach wyszedł od tezy Johna Locke’a. Uznał, że wartość towarów i pieniądza jest zależna od podaży i popytu. “Kraje bogate mają dużo pieniędzy, a biedne są kraje, w których pieniądza jest mało” – twierdził. Jak więc zaradzić zbyt niskiej ilości pieniądza? Dodrukować go w postaci papierowych banknotów! W tym jeszcze okresie Law dodawał, że wartość owych banknotów powinna być czymś zabezpieczona, np. ziemią. Pomysł był dobry, ale miał wady. Szkot nie wziął pod uwagę, że w tym okresie nikt nie wiedział, jak kontrolować podaż pieniądza…

Wizję banku centralnego przedstawił najpierw w swojej ojczyźnie, gdzie nie spotkała się ona z pozytywnym przyjęciem. Udał się więc na Półwysep Apeniński. Tam także nie doceniono jego pomysłów. Nierażony ciężką dolą innowatora pojechał do Francji, gdzie idea bardzo się spodobała. Bingo! – pomyślał zapewne Law, nie wiedząc, że to początek jego wielkich problemów.

Na razie jednak wszystko szło wspaniale. W 1716 r. powołano Bank Generalny, który dwa lata później przemianowano na Bank Królewski. Na jego czele stanął Law.

Bańka Kompanii Missisipi

W 1717 r. Law utworzył Kompanię Missisipi. Zadaniem spółki było eksplorowanie kolonii  Francji w Luizjanie. Był to okres kolonializmu, więc oczekiwano, że tego typu podmioty zarobią fortunę dla swoich udziałowców. A zadłużona po uszy monarchia Francji potrzebowała ogromnych ilości pieniądza.

Popularność innowacyjnych pomysłów Lawa rosła do tego stopnia, że w 1720 r. władze oddały mu pod zarząd Ministerstwo Skarbu. Jak miało się okazać, była to mieszkanka wybuchowa.

Law nakręcił istną manię giełdową na akcje Kompanii Missisipi. Ludzie głodni sukcesów finansowych zaczęli masowo kupować papiery wartościowe spółki. Mało kto zadawał chyba pytanie, czy Kompania działa sprawnie i przynosi zyski. A te ostatnie nie mogły być duże, bowiem misje kolonizacyjne kończyły się porażkami, a nie odkryciami nowych złóż surowców.

Nie zrażało to jednak Szkota do dalszego rozkręcania popytu. By łatwiej handlować akcjami założył giełdę. Wymyślił przy tym rynek opcji (tzw. primes).

To nie koniec. Wykorzystując swoje wpływy na dworze doprowadził do zmiany prawa i konfiskaty złotych i srebrnych monet. Ogłosił też, że jedynym prawnym środkiem płatniczym Francji są od teraz banknoty.

Tych ostatnich przybywało. By lepiej zobrazować to zjawisko wystarczy informacja o tym, że 1719 r. w obiegu znajdowały się banknoty o wartości miliarda liwrów. Już w 1720 r. liczba ta została podwojona.

Mania i koniec bańki

Wreszcie bańka pękła. U jej szczytu we Francji panowała jednak istna mania. W jej wyniku przybyło może i milionerów, ale też nędzarzy. Rynek okazał się miejscem dla oszustów. Garbus Bombardio handlował przykładowo… miejscem na swoim garbie. Ponoć kontrakty spisywane na nim gwarantowały zysk…

Prawda była jednak taka, że bańka była nakręcana pustym pieniądzem, ale też wartość samej Kompanii Missisipi oderwała się od fundamentów. Spółka nie osiągała zysków. Ostatecznie wszystko zakończyło się katastrofą. Bańka pękła, Francuzi potracili majątki, zaś sam Law musiał uciekać i zmarł w 1729 r. w nędzy.

Skutki

Mogłoby się wydawać, że bańka pękła i… właściwie tyle. Tyle że skutki działalności Lawa wykraczały poza utratę majątku przez sporą liczbę ludzi.

Dziś historycy ekonomii (np. Niall Ferguson czy Stefan Bratkowski) są zgodni, że krach na giełdzie była na tyle dużym szokiem dla rynku, że odstraszył pokolenie Francuzów od eksperymentów na polu finansowym. Tym samym doprowadziło to do tego, że system gospodarczy kraju stał się przestarzały. Niektórzy sugerują nawet – choć to może wydawać się zbyt daleko idące –  że skutki bańki doprowadziły do wybuchu parę dekad później Rewolucji Francuskiej.

Jakiekolwiek przyczyny byśmy nie podali, warto zapamiętać o powodach samej bańki, tj. oderwaniu się cen akcji Kompanii od fundamentów i iście szalonym dodruku pieniądza przez bank centralny. Swoją drogą analogię nasuwają się same…



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here