Naga Markets


Wszystko wskazuje na to, że październik i listopad trwale zapiszą się w pamięci inwestorów rynku ropy. Po wielotygodniowym trendzie spadkowym, rynek nie zwalnia tempa przebijając kolejne ważne poziomy.  Wprowadza tym samym mocny niepokój w sercach nie tylko traderów trzymających pozycje długie,  ale także władców wielu państw świata.

Gra o tron

Genezy obecnych nastrojów powinniśmy doszukiwać się w dość zawiłej sytuacji geopolitycznej.  Otóż we wrześniu, świat obiegła informacja, iż Stany Zjednoczone dzięki rewolucji łupkowej, stały się największym producentem ropy naftowej na świecie. Gwoli ścisłości,  nie chodzi stricte o samą ropę ale o całość węglowodorów płynnych, na które składa się ropa naftowa + NGL ( ang. natural gas liquids).  Mimo,  iż metoda pozyskiwania ropy ze skał łupkowych jest dość droga, pojawiły się deklaracje, iż USA zmierza w stronę naftowej niezależności.  Taki rozwój  sytuacji mocno zaniepokoił władców Arabii Saudyjskiej, która do tej pory eksportowała do USA ogromne ilości czarnego złota (1,325 tys. baryłek dziennie). Oczywiście Saudyjczycy nie pozostają w tej sytuacji bezczynni,  zwłaszcza, że posiadają prawdziwego asa w rękawie. Pomijając olbrzymie możliwości produkcyjne, koszt wydobycia tamtejszej ropy jest znacznie niższy niż w USA. Oznacza to, iż Arabia Saudyjska obniżając ceny czarnego złota,  w porównaniu do innych krajów, nie tylko nie ucierpi gospodarczo ale znacząco zwiększy udział w zagranicznych rynkach.

saudinew_2343984b

Rykoszet czy globalny spisek?

Traktując powyższy scenariusz za główny powód spadków cen ropy, można zauważyć, iż wspomniana ‘interwencja’ odbiła się głośnym echem w wielu światowych mocarstwach.  Przede wszystkim w Rosji,  gdzie desperacko próbuje się ratować kraj przed zbliżającą się recesją.  Kreml ma przed sobą nie lada wyzwanie, bo bilans gospodarki opartej tak znacząco o ropę, bilansuje się dopiero przy cenie 100 USD za baryłkę.  Saudyjczycy w obniżce cen ropy upatrują również  szansę na uspokojenie nerwowej sytuacji na Bliskim Wschodzie.  Niska cena ropy,  oznacza mniejszy wpływ do budżetu Iranu. Tym samym daje to większe szanse oponentom podczas negocjacji ws. programu atomowego. Taniejące czarne złoto działa także na szkodę islamskiego kalifatu, który w zasadzie z dnia na dzień traci kolejne źródła dopływu gotówki ze sprzedaży ropy.

Głusi na prośby

W obliczu wspomnianego krajobrazu trudno oczekiwać,  iż Arabia Saudyjska i sprzymierzone kraje OPEC ulegną presji pozostałych członków kartelu m.in Iranu czy Wenezueli,  które mocno zabiegają o cięcia produkcji ropy. Minister Arabii Saudyjskiej Ali Al-Nami bagatelizuje całą sytuację, twierdząc, że spekulacje o wojnie cenowej w OPEC nie mają żadnego podłoża w rzeczywistości.

Swoją nadzieję kupujący muszą pokładać w zaplanowanym na 27.XI spotkaniu grupy OPEC.  Jednak oczekiwanie na gwałtowne decyzje podczas szczytu, to raczej marzenia ściętej głowy, niż mający realne uzasadnienie scenariusz. Oczywiście rynek jest nieprzewidywalny, więc szansy nikomu odbierać nie można.

Co mówi technika?

Ze względu na silną wyprzedaż ropy na przełomie ostatnich miesięcy, zerknijmy na ten instrument z perspektywy wykresu W1. Kwestia wybicia z trójkąta była poruszana tutaj. Obecnie możemy zauważyć silną spadkową świecę w strefie 77,5- 75, która stanowi kluczowe wsparcie na przełomie ostatnich lat. Z punktu widzenia analizy technicznej, przebicie decydującej strefy, przyczyni się do przyśpieszenia spadków i w efekcie w ciągu zaledwie kilku miesięcy możemy zobaczyć przerażającą cenę na poziomie 58 USD za baryłkę, czyli miejsce realizacji zasięgu trójkąta. Mało prawdopodobne lecz niewykluczone jest także korekcyjne odbicie do linii trendu wzrostowego, a następnie dalsza wyprzedaż czarnego złota.

clz4-w1-ironfx-financial-services



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here