Naga Markets



Lex van Dam, ex-trader Goldman Sachs

Dom Maklerski XTB zaprasza na cykl webinarów z byłym traderem Goldman Sachs i legendą branży – Lexem van Damem. Spotkania będą odbywać się na przestrzeni całego lipca. Z tej okazji został przeprowadzony poniższy wywiad. Zapraszamy do lektury!


Jesteś uważany za najskuteczniejszego menedżera funduszu hedgingowego w Wielkiej Brytanii. Co sprawia, że jesteś taki wyjątkowy?

Nie wiedziałem, że tak jest, trochę mnie to przeraża! Mówiąc jednak serio, nigdy właściwie nie myślałem o tym, że będę uważany za „najlepszego” czy „jednego z najlepszych” – nie pozwalam sobie na taką próżność. Staram się po prostu wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafię, szczęśliwie jest to również moja pasja, co pomogło mi przetrwać przez trudniejsze czasy. Skupiam się wyłącznie na mojej pracy, umiejętnościach oraz rozwoju osobistym.

Podczas seminariów zawsze mówię, że w momencie w którym pomyślisz, że jesteś dobry w tradingu, musisz zrobić krok w tył i odpocząć chwilę. Jest tak ponieważ jest to pierwszy i najważniejszy krok do nieprzyjemnego końca Twojej kariery traderskiej. Niezwykle ważne jest trzymanie emocji na wodzy i to jest główna przyczyna stracenia wszystkiego.

Oczywiście jestem wdzięczny za uznanie ze strony branży oraz klientów, to wiele dla mnie znaczy, ale skupiam się na czymś innym. Wierzę, że branża finansowa może osiągnąć więcej działając razem, wymieniając się umiejętnościami, wiedzą oraz zasobami w celu stworzenia więcej okazji dla inwestorów i traderów indywidualnych. To na ten temat wolę kontemplować w wolnych chwilach.

Jaki był najtrudniejszy moment z którym zmierzyłeś się w trakcie swojej kariery?

Musisz ciągle stawiać czoła wyzwaniom podczas tradingu, więc ważniejszym pytaniem jest, jak sobie z nim radzić i ewoluować do stanu odporności mentalnej na wyzwania. Dla mnie była to ciągła walka, a żeby sobie poradzić nauczyłem się nie patrzeć na żadne wyzwania jednostkowo i przestałem zamartwiać się rezultatami.

Najważniejszą rzeczą jest wyciągnięcie nauki zdanej sytuacji i po prostu pogodzenie się z nią. O wiele łatwiej się to mówi niż robi, wystarczy pomyśleć o kryzysie finansowym i wszystkich osobach, które straciły pracę oraz o głosach na temat tego, ze rynek nigdy się nie podniesie – i oto jesteśmy, osiem lat później, z wieloma rynkami na historycznych szczytach. Jestem wdzięczny, że wciąż mogę zachęcać moich studentów Akademii do przejęcia kontroli nad ich własnymi inwestycjami.

W Twoim programie telewizyjnym Million Dollar Traders, dałeś radę skutecznie wytrenować 8 rynkowych nowicjuszy tak, by mogli osiągać widoczne wyniki. Myślisz, że każdy może zostać traderem?

Projekt telewizyjny Million Dollar Traders pokazał psychologię oraz zdolności normalnych osób w tradingu. Były to osoby bez wielkich karier w City. Dowiedliśmy, że istnieje wiele mądrych osób oraz że mnóstwo osób jest zdolnych do większych czynów niż może się to często wydawać. Jednak program pokazał również, że trading nie jest dla każdego. Niektórzy traderzy z programu naprawdę się męczyli.

Oznacza to, że nawet dobre podstawy matematyczne, świetne cechy personalne, a nawet po otrzymaniu porządnego trendingu przed przystąpieniem do tradingu, niektórzy z nich ciągle mieli problem z kliknięciem przycisku kup/sprzedaj. Jaka płynie z tego nauka? Trading polega w tym samym stopniu na dobrym przygotowaniu co również na odwadze i braku strachu przed wzięciem odpowiedzialności za swoje czyny, nawet wiedząc, że gra się przeciw rynkowi i nigdy nie ma stuprocentowej pewności, w którą stronę podąży cena. Wiele osób woli żyć bez stresu i oni nigdy nie zostaną traderami.

Z drugiej strony ci którzy inwestują wiedzą również, że jest to jedna z najlepszych prac: jest wiele momentów pełnych nagród oraz niekończące się uczenie oraz regularne sprawdzanie swojej psychiki by upewnić się, że wszystko jest na dobrym miejscu. Dzięki tym czynnikom jest to moim zdaniem najbardziej fascynujący zawód. Mam nadzieję, że w przyszłym życiu znów zostanę traderem!

Czy są duże różnice między tym jak fundusze tradingowe grają na rynku, a jak indywidualni traderzy?

Są pewne podobieństwa, ale również znaczne różnice. Inaczej niż w przypadku tradera w banku, jako trader detaliczny ryzykujesz własny kapitał i jesteś wolny w podejmowaniu własnych decyzji inwestycyjnych bez żadnych ograniczeń. W tej kwestii jest to podobne do funduszu hedgingowego, gdzie partnerzy często lokują znaczącą ilość własnego kapitału w funduszu razem z pieniędzmi pochodzącymi od zewnętrznych inwestorów.

Podczas gdy fundusze hedgingowe cechują się większym stopniem swobody w tworzeniu strategii oraz wyborze instrumentów do inwestowania (porównując na przykład do funduszu powierniczego), wciąż istnieje rada funduszu która musi zatwierdzić pomysły przed wdrożeniem. Jako trader indywidualny, nie ma oczywiście żadnej rady ani zewnętrznych inwestorów którym trzeba tłumaczyć decyzje – co może być klątwą lub błogosławieństwem, zależy jak bardzo jesteś zdyscyplinowany w swoim tradingu.

Główna różnica między funduszem hedgingowym a traderem indywidualnym leży prawdopodobnie w technologii oraz przewadze informacyjnej profesjonalistów nad ogółem społeczeństwa. Weźmy na przykład bazy danych oraz technologię do egzekucji zleceń do których mają dostęp fundusze hedgingowe, nie mówiąc już o zespole analityków, traderów i menedżerów portfeli zajmujących się tym każdej minuty każdego dnia. Nie mówiąc już o tradingu wysokiej częstotliwości (z ang. HFT) oraz algorytmach machine learning, które potrafią znaleźć i wykorzystać okazję w ciągu nanosekund. Nie ma opcji, żeby zwyczajny trader mógł z tym konkurować, taki trading ma coraz większy udział na rynku.

Jedyną przewagę jaką mogą mieć traderzy indywidualni nad funduszami hedgingowymi, o ile mają właściwe podejście, jest czas. Nawiązuję to do wcześniejszej kwestii braku odpowiedzialności przed inwestorami – nie musisz składać nikomu raportów ze swojej działalności, możesz pozostać cierpliwy w stosunku do danego pomysłu i trzymać się trendu w dłuższej perspektywie czasowej. Na pewno działało to dla Warrena Buffetta!

Jak wygląda Twój dzień jako tradera?

Mój typowy dzień zaczyna się bardzo wcześnie rano, gdy większość osób jeszcze śpi. Zawsze mam przy sobie telefon żeby móc sprawdzić rynki futures podczas nocy, czy nie wydarzyło się coś ciekawego w trakcie azjatyckiej sesji, a o czym powinienem wiedzieć będąc w drodze do biura.

Jestem przy biurku o 7 rano, wtedy czytam najważniejsze informacje i międzynarodowe gazety, przeglądam tez setki wiadomości otrzymanych w ciągu nocy. Spoglądam na to, co dzieje się na rynku akcji, na stałe dochody, rynek kredytów i surowców żeby zrozumieć, co może stać się w Europie danego dnia. Obejmuje to również zarobki firm oraz kalendarz makroekonomiczny i ich możliwy wpływ na portfel.

Między 8 a 14:30 monitoruję swój portfel, rozmawiam z brokerami, obserwuję rynki, analizuję możliwość handlu. Otwieram nowe pozycje, więc pracuję nad portfelem, zarządzaniem ryzykiem i zmianami.

Między 16:30 a 17:30 mogę mieć jakieś spotkania, następnie wracam do domu, obserwuję rynki i jem obiad. Wciąż będę sprawdzał Bloomberga na swoim telefonie w razie jakby coś się stało poza europejską sesją. Czasem nie dzieje się kompletnie nic i z tym też trzeba sobie radzić. Musisz być sprytny pod względem zachowania swojej energii w celu robienia tego samego następnego dnia z pełnym skupieniem.

Czy masz jakieś szczególne cele jakie chcesz osiągnąć podczas tradingu? Czy wyznaczyłeś sobie jakiś deadline na spełnienie ich?

Moim celem zawsze było to, żebym za rok dalej był traderem. Brzmi prosto, ale w tak kompleksowym i konkurencyjnym środowisku łatwo jest popełnić błędy które mogą potencjalnie zakończyć Twoją karierę. To jak bycie najlepszym atletą – chcesz konkurować podczas dużych zawodów. Aby to zrobić, musisz każdego dnia iść wyznaczoną ścieżką z dobrym nastawieniem mentalnym, by jak najlepiej wypaść.

Istnieje powiedzenie które lubię: „są starzy traderzy, są łysi traderzy, ale nie ma starych, łysych traderów”. Rynek będzie zawsze czekał na Ciebie, więc staram się skupić na wszystkim co może mi pomóc pozostać aktywnym w tradingu i kapitalizować przyszłe szanse. Kiedy kochasz to co robisz, Twoim ostatecznym celem jest kontynuowanie tego tak długo jak to tylko możliwe.

Jakie są Twoje ulubione rodzaje setupów?

Analiza fundamentalna jest nierozłączną częścią mojego procesu decyzyjnego, ale lubię również spojrzenie techniczne. W Goldman Sachs stosowaliśmy dużo analizy technicznej i to podejście pozostało ze mną przez całą karierę. Jedną z rzeczy które lubię jest to, że ostatecznie wszystko sprowadza się do ceny na ekranie oraz zmienności. Niezależnie od przeprowadzonego researchu, cena jest jedyną rzeczą która się liczy gdy już otworzysz pozycję.

Chociaż uważam trading w oparciu wyłącznie o analizę techniczną za niezgodną z zasadami, unikanie podejścia technicznego utrudnia wejście w pozycję po dobrej cenie, ustalanie celów oraz zarządzanie pozycją. Wiele można zyskać ze zrozumienia sentymentów oraz pozycjonowania w danym setupie, co daje przewagę nad resztą rynku.

Jeśli chodzi o konkretne ustawienie, dzielę się wieloma z nich w kursach na www.lexvandam.com. Będę też pokazywał ulubione z nich podczas nadchodzącej serii webinarów.

Życie tradera ma swoje wzloty i upadki – jak radzisz sobie z rozczarowaniem związanym z inwestowaniem na rynkach finansowych? Czy czujesz, że takie okresy sprawiają, ze jesteś silniejszym i lepszym traderem?

Trading nigdy nie jest łatwy, często jest też bolesny. Jeśli wchodzi do świata tradingu z innymi oczekiwaniami, powinieneś przygotować się na rozczarowanie. Zaakceptowanie tego faktu pozwoliło mi rozwinąć swoją mentalną odporność i stać się lepszym traderem. Jak z wieloma rzeczami, zwycięża lub przegrywa się w głowie, ciągłym wyzwaniem jest trzymanie emocji na wodzy. Mogę powiedzieć, ze po prawie 30 latach tradingu wcale nie jest łatwiej.

Jednak jeśli masz odpowiednią motywację i rozumiesz dlaczego tradujesz, będzie znacznie łatwiej przetrwać trudniejsze okresy które są nie do uniknięcia na rynku. Kolejną istotną rzeczą jest upewnienie się, że potrafisz zachować energię poprzez posiadanie innych zainteresowań poza tradingiem.

Lubię grać w piłkę nożną co najmniej kilka razy w tygodniu z moimi przyjaciółmi, którzy niekoniecznie pracują branży, dzięki temu mogę odciągnąć swoje myśli gdzie indziej. Widziałem mnóstwo osób, które kiedyś były bardzo entuzjastyczne i kochali rynki, ale się wypalili i zostali pokonani przez ciężkie okresy, ponieważ żyli całą dobę w nieustannym potoku informacji.

Czy uważasz, ze takie wydarzenia jak Brexit czy zwycięstwo Trumpa mogą mieć miejsce częściej w przyszłości? Jak przygotować się na coś nieoczekiwanego?

Zawsze żyliśmy w nieprzewidywalnych czasach. Powinieneś zawsze przygotowywać się na nieoczekiwane. Ludzie poszukują bezpieczeństwa, a w świecie tradingu szukają magicznych wzorców czy dobrego środowiska rynkowego, ale czekanie na bezpieczeństwo jest jednym z największych błędów jakie można popełnić. Nikt nie jest bezpieczny i nikt nie może przewidzieć ruchów rynku oraz wydarzeń na świecie. Gdy już to zrozumiesz, życie ogólnie i życie jako trader stanie się łatwiejsze.

Brexit był do przewidzenia, tak samo wyniki wyborów prezydenckich w Stanach, jeśli tylko śledziło się uważnie globalną politykę, zmiany sił oraz wpływ Internetu na ludzi z całego świata chcących zabrać głos i zniwelować wpływ elit na kontrolę bieżących wydarzeń. Elity i rządy nie mają do siebie zaufania, podczas gdy powinniśmy razem stawić czoła wyzwaniom stojącym przed dzisiejszym światem.

Jako trader czy inwestor, musisz słuchać i próbować zrozumieć, że wiele rzeczy które się wokół Ciebie dzieją, mogą być szansą. Musisz nauczyć się przestać panikować, nieważne co się dzieje na świecie. Nawet jeśli wybierzesz nie handlować w czasach bliskich ważnym wydarzeniom, to dalej nie jest powód do paniki.

Podczas gdy w wielu kursach uczy się tylko jednego stylu tradingu by osiągnąć sukces jako inwestor, ja wierzę, że musisz być przygotowany do adaptowania się do ciągle zmieniającego się środowiska rynkowego. Z tego powodu uczę zarówno strategii krótkoterminowych oraz podejścia portfelowego w swoich kursach. Są one jednak bardziej nastawione na średni i długi termin, a to dlatego, ze okazje krótkoterminowe rzadziej się trafiają i nie są tak długotrwałe. Uczę i korzystam z kombinacji tych metod, zawsze jednak zachęcam do stworzenia własnego podejścia, żeby nie być zależnym od żadnej strategii w izolacji.

Lex, przeprowadzisz 5 lekcji podczas kursu dla XTB. Jeśli miałbyś wybrać część kursu, podczas której ujawnisz najbardziej kluczową rzecz w tradingu, to co by to było?

Mówiąc szczerze, trudno jest odpowiedzieć na takie pytanie. Bycie traderem jest ciężką ścieżką jako profesja i istnieje wiele umiejętności uznawanych za kluczowe. Jeśli miałbym jednak wybrać najważniejszą rzecz, skupiłbym się na lekcjach 4 i 5. To dlatego, ponieważ w drugiej części kursu pokażę jak połączyć analizę fundamentalną z techniczną. O tyle o ile jestem w stanie powiedzieć, analiza fundamentalna jest równie ważna co techniczna, a odpowiednie użycie obydwu jest kluczem do sukcesu.

Co więcej, nie możemy zapominać o odpowiednim podejściu psychologicznym o którym będziemy dyskutować w czwartej lekcji. Analiza fundamentalna + analiza techniczna + odpowiednia psychika – to powinno prowadzić do sukcesu w tradingu, Tak, moim zdaniem najważniejsze są lekcje czwarta i piąta.

ZAREJESTRUJ SIĘ!

Lex van Dam jest zewnętrznym ekspertem i szkoleniowcem finansowym w Lex van Dam Trading Academy i nie jest w żaden sposób powiązany, wspierany lub sponsorowany przez XTB ani żaden z podległych mu podmiotów lub filii.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. trafiłem na wywiad, bo akurat jestem świeżo po obejrzeniu dwóch pierwszych webinariów w lexem, które xtb udostępniło za darmo. ten gość zrobił na mnie mega wrażenie. widać, że zna się na rzeczy i potrafi zainspirować. polecam każdemu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here