TMS


bąbelek powietrza w benzynie podświetlony na żółtoCeny „czarnego złota” od kilkunastu dni balansują w wąskim, pięciodolarowym zakresie. Wydawać by się mogło, że w obliczu kryzysu politycznego w Wenezueli i nałożonych na Caracas sankcji, cena ropy dostanie silny bodziec do wzrostów. Nic z tych rzeczy – mimo, że z dnia na dzień może zniknąć z rynku przynajmniej 500 tysięcy wenezuelskiej ropy, cena za baryłkę amerykańskiego gatunku WTI wzrosła w ciągu ostatnich trzech dni o niespełna 3 USD, odreagowując spadkowy, ubiegły tydzień.


Co dalej z notowaniami ropy?

Oczywistym celem działań Białego Domu w Wenezueli jest obalenie rządów Nicolasa Maduro i przekazanie władzy przedstawicielowi opozycji – Juanowi Guaido. Dlatego też Stany Zjednoczone starają się utrzymać Citgo, amerykańską spółkę zależną PDVSA, aby poprzez nią przekazywać środki J.Guido. Waszyngton oświadczył, że wenezuelski monopolista może co prawda dalej dostarczać ropę do USA, ale środki trafią właśnie na konta Citgo, do których rząd N.Maduro nie ma dostępu.

Citgo zarządza obecnie trzema amerykańskimi rafineriami, a pod koniec 2017 r. rząd Maduro aresztował prezesa tej spółki i pięciu innych najwyższych rangą członków kierownictwa i przetrzymywał ich w Wenezueli bez procesu przez ponad 14 miesięcy. Jednocześnie PDVSA zachęca pozostałych partnerów by rozliczeń w transakcjach dokonywać poprzez nowe konta utworzone w rosyjskim Gazprombanku. Dotyczy to przede wszystkim partnerów ze spółek typu joint-venture, które prowadzą pracę nad eksploatacją wenezuelskich złóż: m.in. francuski Total, czy amerykański Chevron Corp.

Inwestuj w ropę na platformie TMS Brokers

Powołując się na oficjalny raport grupy OPEC produkcja w styczniu w ramach kartelu spadła aż o 797 tysięcy w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Jest to efekt głównie działań Arabii Saudyjskiej, ZEA i Kuwejtu, które swoje wydobycie ograniczyły najmocniej. Arabia Saudyjska zapowiedziała dalszą redukcję, która ma spowodować, że w marcu Saudowie będą wydobywać jedynie poziomu 9,8 miliona baryłek dziennie, czyli o około pół miliona baryłek dziennie mniej niż wynika z grudniowego porozumienia kartelu. Zgodnie z przewidywaniami, założeń porozumienia nie spełniła jeszcze Rosja, która obniżyła produkcję jedynie o 90 tysięcy baryłek dziennie, czyli o 140 tysięcy mniej niż pierwotnie założono.

Wspólne ustalenia kartelu OPEC+ miały być pierwszym krokiem w celu sformalizowania grupy, jednak pojawiają się kolejne sygnały, że na dłuższą metę OPEC będzie musiał radzić sobie bez „nowego” oficjalnego sojusznika. Rosyjski minister energetyki Alexander Novak już w grudniu zostawił sobie furtkę stwierdzając, że formalna architektura OPEC+ niesie ze sobą ryzyko. Ostatnio temat powrócił, a niektóre źródła sugerowały, że obie strony zbliżają się do porozumienia. We wtorek rzecznik Kremla Dmitry Peskov zaprzeczył faktom, jakoby Rosja w ogóle taki pomysł rozważała. Co więcej, Reuters donosi, że CEO Rosneftu Igor Sieczin, w swoim liście do Władomira Putina żąda, aby Rosja zrezygnowała z umowy o kontroli produkcji z OPEC. Według źródeł Sieczin postrzega umowę OPEC jako zagrożenie dla Rosji, a jej realizacja ma przede wszystkim przynieść korzyści Stanom Zjednoczonym. Reuters jednak ocenia, że prawdopodobieństwo, że Rosja wystąpi z porozumienia jest niskie.

 



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here