Naga Markets



wykres wzrostowyTrwająca od końca marca fala dynamicznych wzrostów na giełdach nie tylko nie zwalnia tempa, ale w ostatnich dniach nawet wyraźnie przyspieszyła. Nie widać przy tym sygnałów korekty, wynikającej choćby z chęci realizacji zysków.

Fala wzrostów na giełdach nie zwalnia tempa

Można założyć, że pierwsza faza tej fali była wynikiem odreagowania przesadnej przeceny na giełdach, z jaką mieliśmy do czynienia w marcu. Druga wiązała się ze stopniowym „odmrażaniem” gospodarek i dyskontowaniem rychłej poprawy koniunktury, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Optymizmu dodawał przykład Chin, w których ta poprawa była już widoczna.

Te artykuły również Cię zainteresują




Do tego doszły potężne działania stymulacyjne zarówna ze strony rządów, jak i władz monetarnych. Obecna faza zwyżki napędzana jest przez publikacje nieco lepszych niż się spodziewano, danych makroekonomicznych, potwierdzających założenie o nieodległej poprawie sytuacji gospodarczej. S&P500 bez problemu pokonał kilka dni temu poziom 3000 punktów i nadal podąża w górę.

Pomagają mu w tym mocno spółki technologiczne, takie Microsoft, Alphabet, Facebook czy Apple. Ale bardzo dobrze radzie sobie także przemysłowy Dow Jones, który od marcowego dołka zyskał już ponad 40 proc. i zniwelował większą część strat, jakie poniósł w trakcie ówczesnego tąpnięcia.

Podobnie jest w przypadku głównych parkietów europejskich. Wtorkowa nieśmiała próba pokonania przez DAX poziomu 12 tys. punktów, została dobitnie „przypieczętowana” środową zwyżką indeksu o prawie 4 proc. Pomogły w tym zarówno lepsze niż oczekiwano wskazania PMI dla usług, jak i nieco wcześniejsza decyzja władz Unii Europejskiej o wyasygnowaniu 750 mld euro na wsparcie gospodarek. W efekcie indeks giełdy we Frankfurcie od marcowego dołka poszedł w górę aż o 48 proc.

Choć spora część ze wspomnianego pakietu pomocowego zasilić ma polską gospodarkę, reakcja indeksu naszych największych spółek na razie jest dość umiarkowana. Nie korzysta on w pełni ani z tego faktu, ani z poprawy nastrojów na giełdach światowych, ani z wyraźnego umocnienia złotego. W każdym razie nie korzysta w takim stopniu, jakiego można by się spodziewać.

Znów pozostaje daleko w tyle za wskaźnikiem rynków wschodzących. Warto jednak pamiętać, że po takich okresach względnej słabości, WIG20 potrafi szybko odrabiać. Znacznie lepiej radzi sobie w ostatnich dniach sektor małych i średnich firm. mWIG40 w trakcie pierwszych dni czerwca zyskuje już 5,5 proc., a więc niewiele mniej niż MSCI Emerging Markets, a sWIG80 rośnie o prawe 5 proc., kontynuując bardzo dobrą passę z poprzednich miesięcy.

Warto zobaczyć również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here