Naga Markets



Akcje producenta elektrycznych samochodów pozostaną w publicznym obrocie. Inwestorzy przyjmują ten fakt z niesmakiem.

Nawet 4,5% traciły akcje Tesli (NASDAQ: TSLA) w handlu przed otwarciem sesji na parkiecie w Stanach. Wszystko z powodu zawieszenia planów założyciela spółki, Elona Muska, który chciał sprywatyzować prawdopodobnie najbardziej znanego producenta samochodów elektrycznych na świecie. 


Piątkową sesję TSLA zakończyła na poziomie 322,82 USD – wciąż daleko od historycznych szczytów w rejonie $390.00, lecz nadal wysoko. Sporym zaskoczeniem dla niektórych mógł być fakt, że przed pierwszym dzwonkiem na Wall Street za akcje Tesli płacono zaledwie $308,26. Regularny handel również przynosi osunięcia. Przed godziną 17:00 polskiego czasu Tesla traciła w poniedziałek niespełna 4%.

Te artykuły również Cię zainteresują




Zbyt skomplikowany proces

Winą za ten spadek można obarczyć samego CEO firmy – popularnego Elona Muska, który w piątek, już po zamknięciu rynków opublikował na swoim blogu wpis w którym przyznaje, że zapowiadany na początku miesiąca proces prywatyzacji Tesli jest zbyt skomplikowany.

Wygląda na to, że obecni akcjonariusze Tesli wierzą, że lepszym rozwiązaniem będzie utrzymanie spółki jako publicznej (…) wiedziałem, że proces prywatyzacji będzie skomplikowany, ale teraz jasnym jest, że pochłonąłby on znacznie więcej czasu i energii niż pierwotnie zakładałem (…) po rozpatrzeniu wszystkich czynników spotkałem się z zarządem Tesli i poinformowałem, że lepiej gdyby spółka pozostała publiczna. Zarząd zgodził się z moją opinią. – czytamy na blogu Muska.

Pierwszą reakcją na zapowiedź Muska o wykupie akcji TSLA po cenie $420 był skok notowań o przeszło 11%. Rynek dość szybko jednak ochłonął i zaczęto zastanawiać się skąd miliarder pozyskałby środki na wykup. Koszt prywatyzacji Tesli sięgałby bowiem 66 mld dolarów.

Fundamenty wciąż niedocenione

Mimo prognoz tymczasowych spadków w związku z porzuceniem planów prywatyzacji spółki, akcje Tesli w średnim i długim okresie powinny utrzymać trend wzrostowy – zapewnia Ben Kallo, analityk Baird. Zamieszanie związane z wypowiedziami Elona Muska przyćmiewa fundamenty spółki, a te zdaniem Kallo pozostają silne i co najważniejsze – wciąż niedocenione.

Tesla notuje silny progres w produkcji Modelu 3 rejestrując niemal 1500 numerów VIN dziennie (…) jeśli ten trend się utrzyma, a spółka osiągnie zakładane cele produkcyjne może okazać się, że inwestorzy nie docenili w pełni fundamentów Tesli – przekonuje analityk w swojej nocie. 

Jeszcze przed głośną wypowiedzią Muska o prywatyzacji Tesli Baird wyceniało TSLA na $411. Po tym jak ewentualny wykup akcji miał nastąpić po cenie o dziewięć dolarów wyższej analitycy podnieśli swoje wyceny. Jednak nie wszyscy. JP Morgan Chase przyznał w jednej ze swoich not, że Musk nie będzie w stanie zebrać potrzebnych na wykup środków w związku z czym obniżył wycenę Tesli do 195 USD z wcześniejszych 308 USD.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here