Naga Markets




Logo banku Morgan StanleyAnalitycy jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie – Morgan Stanley, podają, że czas wystawiania się na dużą ekspozycję na rynkach amerykańskich powoli przemija. W tym momencie analitycy widzą spory potencjał w rynkach europejskich oraz rynku japońskim, twierdząc, że na rodzimym – amerykańskim rynku występuje w tym momencie zbyt wiele negatywnych przesłanek. Bank ostrzega tym samym inwestorów, aby ci przygotowali się na najgorsze oczekiwane średnie stopy zwrotu od prawie sześciu lat z rynku akcyjnego.


Morgan Stanley wraz z ostatnią notą wydaną przez analityków banku – zmienia swoje nastawienie dotyczące aktywów płynących ze światowych gospodarek na stan negatywny, twierdząc, że zbyt wiele negatywnych informacji stoi za pozornie oczekiwanym przez inwestorów wzrostem gospodarczym.

Obawy co do dalszego stanu głównych państw-  według analityków banku – płyną m.in z braku zdolności banku centralnego do łagodzenia słabszych danych ekonomicznych, słabszych odczytów cyklu gospodarczego oraz niedowierzania, że rozejm handlowy pomiędzy USA i Chinami po spotkaniu Grupy 20 doprowadzi do trwałego, pozytywnego wyniku.

Zobacz również: RBA zdecyduje się na dalsze cięcia? Westpac o kursie dolara australijskiego AUDUSD

W ten sposób bank również wskazał, że inwestorzy są zbyt optymistycznie nastawieni do przyszłych odczytów gospodarczych głównych państw, z oczekiwaniami zbyt wysokimi w między innymi w USA, Europie, Japonii i na rynkach wschodzących, w miarę jak zbliża się sezon zysków przedsiębiorstw w drugim kwartale. Tym akcentem Morgan Stanley ostrzegł inwestorów rynkowych przed zbyt optymistycznym sentymentem – dodając, że wskaźniki dotyczące produkcji przemysłowej na całym świecie wciąż się pogarszaj.

Z tego również powodu bank wskazał, że przechodzi z sentymentu dotychczas pozytywnego na negatywny, wierząc w rynek niedźwiedzia głównie na amerykańskim rynku akcyjnym. Analitycy jednak spoglądają na na inne aktywa z zaciekawieniem oraz względnym optymizmem. Mowa głównie o rynkach europejskich oraz japońskim – mówiąc, że zwiększają stopniowo swoją ekspozycje na tych rynkach, jednocześnie znacznie redukując udziały rynku amerykańskiego.

Może Cię zainteresować: Nie ma końca wojny handlowej, nominacje Fed zwiększają szansę na obniżkę stóp – komentują duże banki

Jak zdradza bank chodzi głównie o akumulację obligacji rządowych rynków schodzących oraz japońskiego rynku, w których analitycy widzą w obecnym czasie duży potencjał. Na końcu Morgan Stanley dodał, że zdaje sobie sprawę, że system sekurytyzacyjny nie oszczędzi w razie pogorszenia sytuacji gospodarczej głównych państw – jednak rynki wschodzące powinny poradzić sobie lepiej z nadchodzącym ochłodzeniem wzrostu gospodarczego.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here