Naga Markets



W opublikowanym dzisiejszego ranka komunikacie prasowym Morgan Stanley czytamy między innymi, że „globalny zespół ekonomistów MS ostrzega przed popadnięciem strefy euro w spiralę deflacyjną – podobną do tej, którą widzieliśmy w latach 90-tych w Japonii”.

Wśród ekspertów coraz popularniejsze staje się przekonanie, że jeżeli strefa euro zmierza ku „Japonifikacji” to powinniśmy być świadkami aprecjacji EUR, dokładnie tak samo jak miało to miejsce w przypadku JPY podczas 20-letniej walki z deflacją. Rzeczywiście, eurowaluta od pewnego czasu jest bardzo dobrze wspierana czego przykładem są między innymi rozczarowujące zapowiedzi EBC z zeszłego tygodnia.

Te artykuły również Cię zainteresują




Morgan Stanley zwraca jednak uwagę, że JPY borykało się ze zdecydowaniem dłuższym okresem złej koniunktury gry rynki aktywów prowadziły wycenę w deflacji. Od marca 1995 do sierpnia 1998, JPY spadł o ponad 80% w porównaniu do USD, gdyż zagraniczni inwestorzy ponownie przeanalizowali przychody projektowe oraz ryzyko w prywatnym sektorze kredytowym, ostatecznie odprowadzając sporą ilość funduszy z japońskiej gospodarki.

MS jest przekonany, że historia w przypadku deprecjacji EUR zatoczy koło. Bank zakłada, że zagraniczna ekspozycja w zakresie kredytów oraz depozytów wyceniana na 2,7 biliona euro w przypadku tak wrażliwego na zmiany cenowe sektora bankowego na Starym Kontynencie, pozostawia naprawdę wiele miejsca dla potencjalnych odpływów kapitału. Zmienność kapitałowa europejskich banków będzie prawdopodobnie zachęcać do likwidacji zagranicznych holdingów. W związku z tym Morgan Stanley ma zamiar śledzić wyniki i wydajność bankową pomiędzy EU i USA – wskaźnik bardzo dobrze odzwierciedla bowiem ruchy cenowe na parze EUR/USD.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here