whitebit

Broker Purple Trading przy współpracy z polskimi edukatorami i traderami postanowił stworzyć pierwszą w swoim rodzaju społeczność handlową dla tych, którzy poważnie traktują spekulację giełdową. Jednym z sześciu zaangażowanych w projekt ekspertów jest Mariusz Drozdowski – trader, badacz rynku, edukator oraz twórca metodologii i piramidy wiedzy MMD. Jak sam o sobie mówi, łamie stereotypowe i książkowe postrzeganie rynku. Inspiruje do poszukiwań i wypracowuje odmienne spojrzenie na wykres ceny. Uwielbia matematykę i statystykę. Zapraszamy na ciekawy wywiad, w którym Mariusz podzielił się szczegółami dotyczącymi zebranego doświadczenia na rynkach finansowych oraz jego życia prywatnego.

Mariusz Drozdowski – Wykształcenie/Szkolenie/Kursy

Purple Trading: Czy masz formalne wykształcenie w zakresie finansów/ekonomiczne? Jaki jest twój wyuczony zawód?







Mariusz Drozdowski: Ukończyłem Technikum Budowlane o profilu budownictwo ogólne. Po kilku latach przerwy zrobiłem licencjat na kierunku zarządzanie zasobami ludzkimi. Już jako dorosły człowiek chciałem zrobić magisterkę z marketingu i zarządzania, ale zabrakło determinacji, a może zwyczajnie uznałem, że „papierek” może coś daje, ale wtedy gdy musisz biegać po rynku by cię ktoś zatrudnił. Ja w tym czasie byłem już udziałowcem i szefem grupy spółek. Zdawało się, że krzywa wzrostu moich biznesów może iść tylko w górę. Życie to jednak – po jakimś czasie – brutalnie zweryfikowało.

Formalnego wykształcenia w kierunku rynków finansowych nie mam. Choć spotkałem na swej drodze wielu mentorów, to największy wpływ na moje postrzeganie rynków mieli: Olgierd, Darek, Mietek, Radek, Rafał i Tomek a ostatnio Michał i Witek. Wszystkich ich z tego miejsca serdecznie pozdrawiam i dziękuję za ich cegiełki, z których zbudowałem to co mam dziś w głowie i czym dzielę się z tymi, którzy korzystają z moich obserwacji, wniosków i doświadczeń.

DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI PURPLE TRADING HUB

Zapisz się do newslettera Comparic.pl >>



Dalsza część artykułu pod filmem




Niebywałą nagrodą była dla mnie nominacja metodologii MMD do tytułu „Produkt Roku FX Cuffs 2018”. To zwieńczenie i docenienie wielu lat pracy nad zamkniętą formą postrzegania ceny i jej zachowań na wykresie. Ostatecznie powstała cała „Piramida wiedzy MMD”, ale może później powiem więcej na ten temat. Korzystając z okazji może jeszcze tylko wspomnę, że rok później zostałem nominowany do tytułu „Osobowość Roku” rynków inwestycyjnych i już ta sama nominacja była niesamowitym podziękowaniem od polskiej społeczności traderskiej za mój skromny wkład w jej rozwój.

PT: Jak i kiedy zacząłeś swoją przygodę z tradingiem, twoje pierwsze kroki/doświadczenia z handlem?

Mariusz: Z rynkami finansowymi – w kontekście tradingu – zetknąłem się pierwszy raz na przełomie 2009 i 2010 roku. Było to spotkanie ze wszech miar nieprzyjemne. Zamieszanie w 2008 roku odbiło się rykoszetem na moich biznesach. Banki przerażone sytuacją w USA odmówiły finansowania kilku projektów. Były wtedy jeszcze inne, pozafinansowe elementy – w tym moje braki doświadczenia w prowadzeniu biznesów na dużą skalę – które w efekcie doprowadziły do wywrócenia mego życia biznesowego i prywatnego. Po latach mogę o tym wspominać z dystansem, wtedy jednak była to tragedia, a jedyny sposób na szybkie „powstanie z kolan” upatrywałem w rynkach finansowych. To miało być szybkie i łatwe zarabianie pieniędzy „siedząc z laptopem na plaży, w jakimś ciepłym kraju”. Wyobrażenia zbudowane na przekazie marketingowym niektórych brokerów i „szkoleniowców” zostały szybko zweryfikowane przez życie i rynek. Ale poza łapaniem pierwszej dawki pokory wobec rynku, uznałem, że to może być dziedzina, z którą chcę związać swoją przyszłość. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że przede mną daleka droga i czeka mnie nie tylko wiele pracy, by poznać zasady obowiązujące na rynku, ale i wytyczenie własnego szlaku… szlaku, którym – jak pokazało życie – w przyszłości mają podążyć też inni.

Filozofia handlu

PT: Opowiedz nam o swoim podejściu do handlu, o swojej strategii?

Mariusz: Pierwszym – niezmiernie ważnym – elementem mojego spojrzenia na rynek stały się średnie. Po przetestowaniu – dosłownie – tysięcy wskaźników, wybrałem zwykłe średnie i zależności między nimi. Na początku miałem „wdrukowane”, że nie używa się średnich „większych jak 300 okresów”. I jak to często bywa o „otwarciu oczu” zdecydował przypadek. Przypadek, który spowodował, że dziś używam średnich o wartościach 1440, 3456 a nawet 7200 okresów. Oczywiście w MMD są też średnie o niższych wartościach. Więcej o tych wartościach i zasadach, którymi się posługuję można poczytać i obejrzeć darmowe wykłady dostępne w Internecie – choćby na kanale YT Purple Trading Polska.

Drugim ważnym elementem są poziomy DML (DeepMarketLevel) – znajdziecie je ma stronie purple-trading.deepmarkertlevel.com. To istotne poziomy cenowe. Nie jestem ich autorem, ale udało mi się zauważyć pewne powtarzalne statystycznie modele, działające na poziomach DML. Wspólnie z metodologią MMD uzyskałem ciekawy i matematycznie powtarzalny schemat rynku.

Ponieważ rynek jest niesamowicie powtarzalny – tak, wiem że wielu moich kolegów uważa, że na rynku panuje chaos, ale nie podzielam tego zdania – to ilość rozgrywanych setupów stale wzrasta. Optymalnym kierunkiem jest zatem automatyzacja powtarzalnych setupów. Jednocześnie rosnąca ilość setupów pozwala zmniejszyć wielkość pozycji, ograniczając ryzyko.

PT: Dlaczego twoje podejście jest wyjątkowe? Jakie są Twoje techniki zarządzania ryzykiem, w jaki sposób podejmujesz decyzję o wejściu na rynek?

Mariusz: Czy takie podejście jest wyjątkowe? Nie wiem. Ale wiem, że takie najbardziej „czuję”. Niby czucie z matematyką wiele wspólnego nie ma, ale uważam, że na trading ma wpływ wiele aspektów, które z rynkiem nie mają – na pierwszy rzut oka – nic wspólnego. Pogoda, atmosfera w domu, w pracy, nasze ogólne samopoczucie i … no właśnie… np. fazy księżyca. To temat dłuższy i chętnie zrobię na ten temat dedykowane spotkanie na Purple Trading Hub i wcale nie zamierzam udowadniać, że pełnię lub nów mamy szczyt bądź dołek, ale że w tych okresach jesteśmy jako ludzie bardziej podatni na określone bodźce i zachowania.

Znajomość rynku

PT: Na jakich rynkach handlujesz i dlaczego?

Mariusz: Głownie handluję na parach walutowych. Zdarza mi się zajrzeć na indeksy, krypto lub surowce, ale pary walutowe to „mój konik”. Sądzę, że głównym powodem tego, że są to właśnie pary walutowe jest fakt, że mam dostęp do dużej ilości poziomów DML – również tych, które nie są publikowane oficjalnie. Wyszukiwanie w tak ogromnej bazie rynkowych „smaczków” to nie lada gratka. Bywa, że czasami są to pary bardzo nieoczywiste np. EURNZD, gdzie rynek porusza się w zadziwiająco powtarzalny sposób. Wykorzystuję tam poziomy Olive z DMLa – będę o nich również mówił na naszych cotygodniowych spotkaniach. Obiecałem już nawet, że wszystkim zainteresowanym udostępnimy poziomy DML do testów. Oczywiście nie każdemu one się przydadzą, ale sądzę, że kontakt z tak „precyzyjną matematyką” – a nie losowością – dla wielu będzie nie lada zaskoczeniem.

Metodologia MMD powstała w lwiej części podczas obserwacji pary walutowej USDJPY. Modele statystyczne MMD powstały natomiast na GBPUSD. Oczywiście później następowały implementacje modeli i setupów statystycznych na inne pary walutowe. Obecnie bardzo dużo uwagi poświęcam parze EURUSD i przyznam, że instrument ten zaskakuje mnie swoją powtarzalnością.

PT: Jaka jest Twoim zdaniem zaleta handlu na tych rynkach?

Mariusz: To, że moimi głównymi instrumentami są pary walutowe nie jest przypadkowe. Uważam, że działają one w bardziej „poukładany” sposób. Jeśli zdefiniujemy odpowiednio parametry, które mają wpływ na ruchy określonych walut, na ich zależności, korelacje lub pozarynkowe powiązania, to otrzymamy takie elementy, które pozwalają budować statystyczną przewagę.

Metodologia handlu

PT: Czy możesz dać czytelnikom przedsmak twoich konkretnych metod handlu, aby przeczytali to i powiedzieli: „Ok, muszę śledzić tego gościa na Trading Room Hub”.

Mariusz: Metodologia handlu jest bardzo matematyczna, poukładana. Oczywiście zawsze jest miejsce na interpretację samodzielną, ale wiedza, w którą stronę podąża cena – z metodologii MMD – lub na jakim poziomie oczekujemy reakcji – z poziomów DML – pomaga zbudować pewność siebie. Odporność psychiczna, podatność na sugestie, stres itd. to czynniki mające niebagatelny wpływ na ostatecznie podejmowane decyzje, ale one są już z tego obszaru gdzie matematyka i statystyka zbyt wiele zdziałać nie może.

Uważam, że spotkanie z poziomami DML, będzie dla wielu członków platformy edukacyjnej Purple Trading nie lada gratką i pokaże wykres ceny w zupełnie nowym świetle.

PT: Jak analizujesz rynki?

Mariusz: W analizie wykorzystuję elementy metodologii MMD – głównie chmury średnich, przejścia chmur przez chmury, diamenty i oczywiście modele statystyczne – oraz istotne poziomy cenowe z DeepMarketLevel. Czasami sięgam po inne narzędzia, które pomagają w interpretacji moich dwóch głównych strategii. Często spoglądam na wyższe interwały by określić główny kierunek (trend) a na niskim interwale zajmuję pozycję. Przyznam, że nie zawsze tak jest, ponieważ do rozgrywania setupów powtarzalnych staram się używać modeli automatycznych, ale ręcznie łapię po kilka pipsów na istotnych poziomach.

PT: Na co głównie zwracasz uwagę?

Mariusz: Uwagę zwracam na średnie, “diamenty” (specyficzne świece, będące elementem Piramidy Wiedzy MMD), modele statystyczne oraz ostatnio poziomy z DeepMarketLevel.com.

PT: Jakich technik analizy technicznej używasz?

Mariusz: Metodologii MMD i poziomów DML. Czasami zerkam na inne wskaźniki, ale MMD i DML dostarczają mi takiej ilości wiedzy o rynku i zachowaniu ceny, że mi to w zupełności wystarcza.

Sukcesy i wyzwania

PT: Jakie są twoje największe sukcesy?

Mariusz: Największy mój sukces to oddolne spopularyzowanie metodologii MMD do takiego poziomu, że metodologia dostała nominację do Produktu Roku na FXCuffs. Bez kampanii marketingowej, bez sprzedażowej narracji, zwyczajnie metodologia MMD przypadła traderom do gustu.

Innym sukcesem – jeszcze bardziej osobistym – jest nominacja – rok później – mojej osoby tytułu Osobowości Roku. To z jednej strony karmi ego, z drugiej zaś motywuje do dalszego działania.

PT: Jakie były najtrudniejsze przeszkody związane z tradingiem, które musiałeś pokonać?

Mariusz: Przekonanie o swojej nieomylności. Bo jeśli masz modele matematyczne, których skuteczność przekracza 90%, to w głowie buduje się mechanizm wypierania faktu, że 90% to wciąż o 10 mniej niż 100. A są i takie modele, których powtarzalność sięga 96%. Dlatego obecnie skupiam się na poszukiwaniu optymalnego poziomu zabezpieczenia dla setupów i ochrony kapitału.

Rady dla innych traderów

PT: Co poradziłbyś mniej doświadczonym traderom?

Mariusz: Patrz na wykres – tam masz większość odpowiedzi.

Newsy traktuj tylko jako okazję do potencjalnie większej zmienności – nie sugeruj się logiką przekazu.

Unikaj wchodzenia w pozycję “z nudów” – wyczekaj swój setup i wejdź w pozycję w idealnym – z punktu widzenia Twojej strategii – miejscu albo wcale.

PT: Jakie są spostrzeżenia/obserwacje, których nauczyłeś się podczas swojej kariery? 

Mariusz: Nic nie jest tym na co wygląda.

Im bardziej absurdalny ruch na rynku – z punktu widzenia książkowych teorii – może się wydarzyć, tym bardziej prawdopodobieństwo jego wystąpienia wzrasta.

Przyszłe cele i wyzwania

PT: Nadchodzące projekty w branży handlowej?

Mariusz: Aktywny udział w Purple Trading HUB.

Książka o metodologii MMD i być może sposobach wykorzystania poziomów DML.

Magic on the charts – strona internetowa opisująca moje techniki handlu, przygotowana dla traderów anglojęzycznych.

PT: Jakieś plany na przyszłość związane z twoją karierą handlową?

Mariusz: Udział w lokalnych i ogólnoświatowych konkursach tradingowych. Już czas pokazać światu jak działa MMD wspierane przez DML.

Życie osobiste

PT: Co robisz w wolnym czasie?

Mariusz: Kiedy potrzebuję resetu, gram w World of Tanks. Ale zazwyczaj – jeśli nie robię czegoś związanego z rynkiem – tworzę muzykę. Moim konikiem jest muzyka medytacyjna, ilustracyjna i relaksacyjna. Ponoć matematyka i muzyka mają wiele wspólnego – w procesie kreacji wykorzystują zbliżone obszary w mózgu – więc zamierzam z tego czerpać pełnymi garściami i dzielić się z tym z innymi.

PT: Jakieś hobby, zainteresowania?

Mariusz: Muzyka, a dokładniej jej tworzenia. Lubię też podróżować, to zmienia percepcję swojego własnego życia i miejsca, w którym funkcjonujemy na co dzień.

PT: Jak udaje ci się zrównoważyć karierę tradera/mentora z życiem osobistym?

Mariusz: Jak już wspomniałem powyżej… reset przy WOT lub “ucieczka” w muzyczny proces twórczy.

Dlaczego Purple Trading? – Jesteśmy Purple Trading, brokerem założonym przez grupę czeskich i słowackich pasjonatów tradingu. Naszym celem jest zapewnienie Ci uczciwych warunków handlowych, najnowocześniejszych technologii, a przede wszystkim bycie dla Ciebie równorzędnym partnerem. Wierzymy, że jest to właściwa droga do osiągnięcia sukcesu na rynkach finansowych – komentuje David Varga, współzałożyciel i CEO Purple Trading.



Zapisz się do newslettera Comparic.pl >>



Conotoxia


Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. Obserwuj nas >>












  • Powiązane zagadnienia:
Zajmuje się rynkiem walut oraz surowców. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Od 2009 roku związany z rynkami finansowymi, bez których, jak podkreśla wielokrotnie, nie wyobraża sobie życia. W latach 2016 - 2018 członek projektu Domu Traderów. Specjalizuje się w geopolityce, która w jego ocenie ma kluczowy wpływ na kształtowanie długoterminowych trendów na rynkach. Wyznaje holistyczne podejście do handlu i liczy się dla niego każda, nawet najmniejsza rynkowa przewaga. Współtwórca analizy stref wolumenowych, nie uznaje subiektywizmu w spekulacji, zagorzały zwolennik odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem.