Naga Markets



Niniejszy artykuł jest kolejnym z cyklu wprowadzającego do mechaniki opcji waniliowych przygotowanego we współpracy z brokerem easyMarkets umożliwiającym trading na wielu rynkach i klasach aktywów. Poprzedni artykuł pt. “Premia opcyjna – czyli jaki jest koszt opcji” znajdziesz TUTAJ


Prawdopodobnie będzie to przedostatnia z kwestii teoretycznych – przynajmniej na razie. W kolejnych artykułach, poruszymy już kwestię analizy pojedynczych opcji jak również złożonych profili wypłaty, ale wcześniej, musze powiedzieć słowo o przerażającym w brzmieniu i wyglądzie wzoru Blacka-Scholesa-Mertona na wycenę opcji. Wzory zazwyczaj nie są mile widziane, zwłaszcza jeśli chodzi o handel na giełdzie. Skupiamy się na analizie technicznej i fundamentalnej, a nie na wzorach, ale ten warto znać – niekoniecznie pamiętać, a po prostu wiedzieć do czego służy i za co jest odpowiedzialny.

Wiem, że wzory z reguły nie są zachęcające, a wręcz odpychają, również od tematyki opcyjnej. Niestety niemalże każde profesjonalne opracowanie opcji porusza temat ich wyceny. O ironio – ja też o nim piszę. Czyli jakiś powód istnieje, a jest on prosty – chodzi o to, aby być świadomym inwestorem. Przechodząc gładko do tematu, weźmy pod uwagę inwestora, który zainteresował się opcjami. Czyta, szuka, analizuje i nagle na jego drodze staje coś takiego:

 

Zgroza. Wiem, ten wzór to jakby dostać obuchem w głowę, od razu odechciewa się opcji – akcje jednak były ciekawsze. Całkiem szczerze, nie mogłem nawet znaleźć odpowiedniego wzoru jeśli chodzi o model BSC, ale kilka opracowań wskazało powyższy wzór. Dobra, w takim razie o co mi chodzi? Napisałem, że chcę aby byli Państwo świadomi, a sam nie wiem czy jest to dobry wzór, więc co chcę przekazać? 

Chodzi mi o prostą zależność. Zwróćmy uwagę, że osoba, która profesjonalnie zajmuje się opcjami i której powiemy, że nie mamy pojęcia co znaczą niewiadome w powyższym układzie, a handlujemy opcjami, prawdopodobnie rzuci w nas czosnkiem i wyzwie od heretyków. Natomiast z drugiej strony rzeki, będzie osoba, która przyjmie nas z otwartymi ramionami i powie, żeby nie przejmować  się wzorami, niewiadomymi, wyliczeniami. Dlaczego? Bo to nie wzory zarabiają, ale zdrowy rozsądek, psychologia i odpowiednie podejście do handlu i ryzyka!

Zatem, moi drodzy oceńmy przydatność tego wzoru w naszym handlu. Niech osoby, które miały styczność z opcjami w przeszłości pierwsze rzucą kamieniem i powiedzą ile razy indywidualnie wyceniały opcję. Mamy do tego programy i algorytmy, a wzór przyda nam się jeśli będziemy pracować w dealingu Goldmana i będziemy mieli test wiedzy nt. opcji. Przykro mi, ale tak to funkcjonuje – możemy i powinniśmy być świadomi, że coś takiego istnieje, ale niekoniecznie trzeba z tego korzystać licząc wycenę na kartce papieru, a co za tym idzie powinniśmy ocenić przydatność wzorów i innych wykorzystywanych narzędzi w codziennym handlu.

Dokładnie tak wygląda rzeczywistość inwestora, który wykorzystuje opcję. Dlaczego? Są to narzędzia, które po pewnym czasie nie służą wyłącznie do osiągnięcia teoretycznie nieograniczonego zysku przy znanym ryzyku (premia w long call), ale stanowią swoisty arsenał dla doświadczonego już gracza giełdowego, który konstruuje strategie opcyjne zabezpieczające choćby konsolidację lub inne, nieprzewidywalne anomalie rynkowe, jak wybory prezydenckie lub zmiany stóp procentowych. Osoby, które przyswoiły instrumenty opcyjne, mają znacznie szerszy wachlarz możliwości w warunkach ryzyka i niepewności, stosując sprawdzone i wyuczone przez siebie instrumenty do konkretnych sytuacji rynkowych. Jak to robią? Przez swoją ciężką pracę, którą włożyli m.in. w poznanie instrumentu jakim są opcje i doświadczeniem, które zdobyli próbując swoich sił z opcjami na realnym rynku. Niestety taka jest cena – jak w każdym biznesie. Trzeba poświęcić czas oraz przede wszystkim energię próbując znaleźć strategię odpowiadającą naszym wymaganiom, którą możemy dostosować wyłącznie pod siebie i swój styl handlu aby wynieść z tego wymierne korzyści.

Zobacz także VIDEO “Czym są opcje. Podstawowe parametry i premia

Reasumując, chcąc odnieść sukces na rynku opcji nie potrzebujemy wyszukanych wzorów,
a powinniśmy zrozumieć przede wszystkim zachodzące na tym rynku relacje. Zatem chcąc zobaczyć, jak wyceniane są te instrumenty powinniśmy zwrócić uwagę na czynniki takie jak: czas do wygaśnięcia opcji, jej cena realizacji, zmienność rynku itd., a dopiero później bawmy się w wycenę.

Najpierw praktyka, a później teoria – na rynku opcyjnym to będzie lepsze rozwiązanie. Dzięki poznaniu relacji jakie zachodzą, stworzymy sobie swoistą mapę inwestycji w opcję, która pomoże nam w poprawnej analizie i da pogląd na to, jak zachowują się walory w określonych warunkach rynkowych.

W kolejnym artykule, poruszę jeszcze jeden niezwykły czynnik, który jest ogólnodostępny i daje znacznie większy pogląd na to, czy opcje są opłacalne czy nie, a będą to współczynniki greckie i przykład systemu handlu opcjami. Co za tym idzie, umiejętność oszacowania prawdopodobieństwa, że kupiona przez nas opcja zarobi, jest dużo ważniejsza niż umiejętność wyliczenia, jak powinna się zmienić cena opcji, jeśli stopa wolna od ryzyka zmieni się o 50 punktów bazowych.

Kolejny artykuł z cyklu Współczynniki greckie w opcjach waniliowych



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here