TMS


Jackson Hole to rozległa dolina w górach stanu Wyoming. Przez kilka dni ten kurort narciarski będzie w centrum zainteresowania rynków finansowych.

Ubiegły tydzień zakończył się wzrostem eurodolara, co dobitnie pokazuje, że dla rynku walutowego znaczenie zamachów terrorystycznych jest bardzo niewielkie i może nieść co najwyżej krótkoterminowe efekty. Jeżeli za takim wydarzeniem szło by jednak zaostrzenie sytuacji geopolitycznej, wówczas euro mogłoby być na straconej pozycji.


Na zaostrzaniu relacji między USA a Koreą Północną między innymi zyskiwał dolar. Jednak ostatnie wypowiedzi i działania D. Trumpa dotyczące sfery biznesu, między innymi kontrowersyjne tweety czy rozwiązanie ciał doradczych, z kolei mogą uderzyć w dolara, jeśli takie działania będą przyczyniać się do odkładania przez Fed kolejnych podwyżek stóp. Dane makro z USA w ostatnich tygodniach nieco się poprawiły, ale akurat produkcja przemysłowa, która publikowana była w zeszłym tygodniu, rozczarowała. Nie zmienia to jednak faktu, że z protokołów FOMC i EBC wynika dosyć wyraźnie, że EBC jest jedynie w fazie konceptualizacji wychodzenia z ultraluźnej polityki pieniężnej, natomiast Fed już to robi i ogłaszać będzie kolejne kroki.

To jednak rynek wie i w jakiś sposób wycenia. Pytanie, czy nie wycenia tego wciąż zbyt odważnie. Pewnie nieco ciekawych wypowiedzi bankierów centralnych, rozjaśniających sytuację, będzie miało miejsce podczas sympozjum w Jackson Hole, rozpoczynającym się w czwartek i trwającym aż do weekendu. To wydarzenie jest najważniejszym punktem tygodnia. Poza tym jednak warto zwrócić uwagę na kilka istotnych figur – z Niemiec opublikowane będą indeksy ZEW i Ifo, a także indeksy PMI dla przemysłu i usług. Analogiczne informacje podane zostaną dla Francji i całej strefy euro. Jeżeli jednak coś ma zmieniać sytuację na głównej parze walutowej świata, to z największym prawdopodobieństwem można wskazać na sympozjum w Jackson Hole.

Póki co kurs eurodolara rozpoczyna nowy tydzień na poziomie 1,1750, a więc lekko powyżej wsparcia usytuowanego na 1,1660. Złoty natomiast jest stabilny, ale jednak dosyć słaby, zwłaszcza w relacji do euro, gdzie notowane są poziomy powyżej 4,27. Na USD/PLN mamy 3,6350. W zeszłym tygodniu złoty mógł dostać wsparcie w postaci danych z rodzimej gospodarki, ale o ile szacunkowy wzrost PKB w II kw. był lepszy od oczekiwań, tak już sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa nie sprostały rynkowym konsensusom. Złoty pozostaje więc wrażliwy na niepewną sytuację geopolityczną. Dlatego też ryzyko testowania nawet poziomu powyżej 4,30 na EUR/PLN należy ocenić jako znaczące.

Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI S.A.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here