Naga Markets


drukarka, pieniądzeDziesięć lat po kryzysie finansowym główne stopy procentowe banków centralnych utrzymują się na rekordowo niskich poziomach, a w wielu krajach są one ujemne. W porównaniu do 2009 roku zaledwie trzy banki centralne gospodarek rozwiniętych zdecydowały się podnieść stopy procentowe na wyższe poziomy: Rezerwa Federalna, Bank Anglii oraz Bank Kanady. Choć obecna sytuacja gospodarcza na świecie jest dość stabilna pomimo widma Brexitu oraz wojny handlowej, to banki centralne wykorzystały prawie wszystkie swoje narzędzia do przeciwdziałania dekoniunkturze i poszukują nowych rozwiązań. Jednym z nich może być podział bazy monetarnej na e-pieniądz i gotówkę.


Niskie stopy „związały ręce” bankom centralnym

Banki centralne doskonale zdają sobie sprawę, iż stopy procentowe bliskie zeru blokują im możliwość manewrowości na wypadek kolejnego kryzysu finansowego. Uruchomione po 2009 roku programy stymulacji fiskalnej zapewniły dużą płynność na rynku międzybankowym, jednak ilość „wpompowanych” pieniędzy nie rozwiązało problemów gospodarczych tj. niedostatecznie wysoki wzrost i/lub niedostateczna inflacja i/lub wysokie bezrobocie. Dzieje się tak m.in. dlatego, iż pieniądze nie trafiają bezpośrednio do obywateli. Spoglądając na historie, recesje oznaczały spadek stóp procentowych o średnio 3-6 pkt. proc. Jeśli dojdzie do kolejnego kryzysu, niewiele krajów będzie mogło zareagować używając swojej polityki monetarnej.

MFW chce dodruku elektronicznego pieniądza. Ujemne stopy jeszcze niższe?
Główne stopy procentowe w poszczególnych krajach

Na przestrzeni ostatnich lat rozważano nawet wprowadzenie programu „helicopter money”, który miał polegać na rozdawaniu nowo wytworzonych pieniędzy ludziom i w ten sposób chciano poprawiać sytuację gospodarczą danego kraju. Jednak widmo hiperinflacji spowodowało, iż banki centralne zaczęły szukać innych rozwiązań.

Jak niskie mogą być główne stopy procentowe?

W świecie bezgotówkowym nie byłoby dolnej granicy stóp procentowych. Bank centralny mógłby zmniejszyć stopę procentową z np. 2 pkt. proc do -4 pkt. proc., aby przeciwdziałać poważnej recesji. Następnie obniżka stóp procentowych wpłynęłaby na depozyty bankowe, kredyty i obligacje. Bez gotówki deponenci musieliby płacić ujemną stopę procentową, aby utrzymać swoje pieniądze w banku, co zwiększyłoby konsumpcje i inwestycje. Wpłynęłoby to również na wzrost akcji kredytowej, pobudziłoby popyt i gospodarkę.

Kiedy jednak gotówka jest dostępna, cięcia stóp do ujemnych poziomów stają się niemal niemożliwe. Środki pieniężne mają taką samą siłę nabywczą jak depozyty bankowe, ale przy zerowych odsetkach nominalnych. Dlatego zamiast płacić odsetki od ujemnych stóp, można po prostu trzymać gotówkę „w skarpecie” na zerowej stopie procentowej.

MFW chce dodruku elektronicznego pieniądza. Ujemne stopy jeszcze niższe?
Procentowy stosunek ilości gotówki w stosunku do PKB poszczególnych krajów

Podział bazy monetarnej rozwiąże problemy banków centralnych?

Wiele wskazuje nMFW chce dodruku elektronicznego pieniądza. Ujemne stopy jeszcze niższe?a to, iż nowym wyjściem może być podzielenie bazy monetarnej na dwie odrębne waluty – gotówkę i pieniądz elektroniczny. Takie rozwiązanie mogłoby pozwolić na obniżenie stóp jeszcze bardziej poniżej zera.

Ekonomiści z Międzynarodowego Funduszu Walutowego uważają, iż jedną z opcji może być elektroniczny pieniądz emitowany w parze z fizyczną gotówką. Środki pieniężne, które nie podlegają oprocentowaniu umożliwiłyby obejście ujemnych stóp procentowych. Gdyby doszło do podziału bazy monetarnej, pieniądz elektroniczny pozostałby zależny od stopy procentowej, a gotówka podlegałaby kursowi wymiany wobec e-pieniądza.

W takim przypadku kluczowy byłby współczynnik konwersji, który pozwoliłby na deprecjację gotówki w takim samym tempie w jakim ujemna stopa procentowa wpływałaby na pieniądz elektroniczny. Doprowadziłoby to do sytuacji, gdzie sklepy zaczęłyby również reklamować produkty osobno w cenach e-pieniądza i osobno w gotówce.

Ujemne stopy są rzeczywistością na przykład w Danii, Szwajcarii, Szwecji czy Japonii. Bank Szwecji, którego główne stopy procentowe znajdują się na poziomie -0,25% również rozważa możliwość wprowadzenia e-korony. Wprowadzenie niewielkich, ujemnych stóp jest możliwe, ponieważ przechowywanie ogromnych ilości pieniędzy jest mniej opłacalne (m.in. koszta składowania i ubezpieczenia) niż płacenie ujemnych odsetek w banku centralnym.

Zalety i wady

Podział systemu monetarnego jest kontrowersyjnym pomysłem i wielu ekonomistów pozostaje uprzedzonych oraz kwestionuje jego zasadność. Jednak z technicznego punktu widzenia kraje mogłyby wdrożyć ten pomysł przy stosunkowo niewielkich zmianach w strukturze operacyjnej banku centralnego i modyfikacjach systemu finansowego i prawnego MFW.

Zaletą systemu podwójnej waluty w porównaniu do innych alternatywnych propozycji byłaby możliwość obniżenia stóp jeszcze niżej, co z kolei pomogłoby w walce z potencjalnym kryzysem oraz ułatwiłoby osiągnięcie celów inflacyjnych przez banki centralne, które borykają się z tym problemem od lat (szczególnie EBC i BoJ). Niewątpliwie jest to jakieś wyjście, ale wymagałoby solidnej komunikacji na dużą skalę, a na chwilę obecną ciężko przewidzieć skutki uboczne tego niekonwencjonalnego rozwiązania.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here