Naga Markets



Czas pandemii sprzyja pojawianiu się na giełdzie spółek wprowadzających inwestorów w błąd
Marek Dietl, prezes GPW

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych wypowiedział się w kwestii monitorowania nadużyć na giełdzie. Zdaniem Marka Dietla, w ostatnim czasie “nie spotkano spektakularnego przypadku wierutelnego kłamstwa od A do Z” w odniesieniu do komunikacji giełdowych spółek z inwestorami. GPW dwa lata temu wdrożyła włoski system monitorowania nadużyć, obecnie rozwija też swoje własne rozwiązanie, którego celem ma być uzupełnienie braków w zewnętrznym systemie.

  • Zdaniem Marka Dietla – szefa GPW, w czasie pandemii COVID-19 nie zdiagnozowano ewidentnych przypadków wprowadzania w błąd inwestorów.
  • W Polsce da się zebrać kapitał na giełdzie, przykładem: Allegro.
  • Możliwa integracja rynków Trójmorza i przejęcie kolejnych giełd przez GPW.

Zobacz również: Akcje Ekopol gwiazdą na parkiecie NewConnect. Rozmowa z Prezesem Zarządu Andrzejem Piecuchem

Te artykuły również Cię zainteresują

Naciągane informacje ze spółek wprowadzają w błąd początkujących inwestorów

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych wypowiedział się w wywiadzie dla Business Insder na temat nieuczciwych praktyk stosowanych na giełdzie w celu wprowadzanie w błąd mniej doświadczonych inwestorów poprze podawanie przez spółki często mocno naciąganych informacji.

“Sytuacji zero-jedynkowych, w których powinniśmy oficjalnie i publicznie zareagować, nie było. Giełda jest zawsze mieszanką optymistów i pesymistów. Ewidentnych przypadków wprowadzania w błąd inwestorów nie zdiagnozowaliśmy. Zwracamy jednak uwagę emitentom bilateralnie w sprawie nie tylko komunikatów, ale i raportowania pewnych zdarzeń istotnych dla ich biznesu. Spektakularnego przypadku wierutnego kłamstwa od A do Z nie spotkaliśmy.”

Jego zdaniem, śledzenie tego, jak spółki wywiązują się z obowiązków informacyjnych, a także ich prawdziwości to zadanie Komisji Nadzoru Finansowego.

Przeglądając różne fora internetowe czy grupy dyskusyjne w mediach społecznościowych, można w ostatnim czasie natrafić na coraz więcej komentarzy pokazujących oburzenie posiadaczy akcji, podczas gdy ich spółka podaje do publicznej wiadomości fakt, który może negatywnie wpłynąć na kurs walorów. Należy jednak rzetelnie osądzić, czy informacja jest naciągana, czy po prostu ukazuje sytuację w spółce, która oczywiście nie zawsze musi być dobra.

Zobacz również: Skala działalności Mercator Medical może wzrosnąć kilkukrotnie: Czat z W. Żyznowskim

Rekordowe obroty na NewConnect po ogłoszeniu pandemii COVID-19

Wybuch pandemii koronawirusa wiązał się ze zdecydowanymi ruchami zarówno na głównym parkiecie GPW jak i na małej giełdzie NewConnect. Po mocnym tąpnięciu, przyszedł czas na wzrosty, których skala w przypadku wielu spółek, zdecydowanie przewyższała poziom spadków z przełomu lutego i marca bieżącego roku.

Wtedy jeszcze bardzo przecenione akcje nawet największych spółek, przyciągnęły tłumy nowych inwestorów na giełdę, co pokazują choćby dane dotyczące liczby otwartych rachunków inwestycyjnych w domach maklerskich w kolejnych miesiącach.

Szef GPW tak podsumował sytuację sprzed kilku miesięcy:

“Normalnie, gdy zaczyna się jakiś kryzys, to najpierw na rynku jest huśtawka. Obroty są świetne przez dwa miesiące, bo inwestorzy wyrzucają z portfeli, co mają i szuka się optymistów gotowych to kupić. Potem jest z kolei flauta.”

Nawiązując do tych słów, należy pamiętać, że wzrosty nie mogą trwać wiecznie, a często mocno przewartościowane spółki, których notowania rosły dynamiczne, a wzrosty miały charakter czysto spekulacyjny, w końcu rozpoczną korektę spadkową, a niska płynność może spowodować sytuację, w której ciężko będzie sprzedać pakiet akcji po danej cenie.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here