Naga Markets


Mężczyzna z kapturem na głowie i logiem Bitcoina zamiast twarzy wskazuje na symbol dolara amerykańskiegoMapleChange to niewielka, kanadyjska giełda kryptowalutowa z siedzibą w Albercie. Obecnie została wyłączona, podobnie sprawa wygląda z ich Twitterem. Zanim jednak doszło do zamknięcia, giełda ogłosiła, że padła ofiarą ataku hakerskiego, w wyniku którego utraciła wszystkie fundusze. Niektórzy podejrzewają, że to jednak kłamstwo i prawdziwymi oszustami są właściciele platformy.

Utrata całości funduszy

Zanim doszło do wyłączenie profilów społecznościowych giełdy, pojawiło się ogłoszenie na Twitterze, że błąd w systemach zabezpieczeń pozwolił „pewnym osobom” wypłacić wszystkie fundusze znajdujące się na jej rachunkach. Jest to bliźniacza sytuacja do najgłośniejszej kradzieży w historii kryptowalut – Mt. Gox.

MapleChange jest niewielką giełdą kryptowalutową, na Twitterze miała jedynie dwa tysiące obserwujących ją osób. Dla porównania Coinbase zgromadził ponad milion obserwujących kont. Nie jest to może wymierny sposób mierzenia wielkości giełd, ale nawet nieźle odzwierciedla popularność poszczególnych platform.


Inwestuj w akcje na GPW z prowizją 0,2% min. 2,99 PLN oraz w akcje zagraniczne z prowizją 0,12% min. 4,99 USD/EUR. Sprawdź konto demo oraz konto rzeczywiste w XTB.

Eksperci i klienci obawiają się oszustwa

Branża krypto ma nadzieję, że w obliczu coraz większej regulacji przypadki „exit scam” nie będą miały już miejsca. Oszustwo to działa w prosty sposób: najpierw należy zdobyć zaufanie klientów, którzy będą przelewali środki na daną giełdę, a następnie po zgromadzeniu wystarczająco dużych funduszy ulotnić się z nimi, najczęściej pod pretekstem ataku hakerskiego wykonanego przez podmioty trzecie. Na początku roku podobne oszustwo miało miejsce w Polsce, gdy właściciel Crypto Academy uciekł z 200 BTC należącymi do klientów.

Niestety, „atak hakerski” dokonany na MapleChange wykazuje wszystkie oznaki „exit scam”. Po pierwsze, nie ma żadnej potrzeby usuwania kont społecznościowych w przypadku ataku z zewnątrz. W takich sytuacjach komunikacja z klientami jest bardzo ważna, pozwala na powstrzymanie chaosu informacyjnego i pochopnych działań.

Kolejną czerwoną flagą jest bardzo krótki okres pomiędzy ogłoszeniem „błędu” w platformie a zniknięciem giełdy i jej przedstawicieli. Nawet domena została zawieszona. Ponadto, aktywność na stronie MapleChange.com była większa w ostatnim tygodniu niż poprzednio. Jeśli doszło do oszustwa, najlepszym momentem na zniknięcie jest niedzielny poranek, gdy wszyscy jeszcze śpią i trochę czasu minie, zanim klienci zauważą, że stracili dostęp do swoich środków. Na razie nie są znane dalsze szczegóły dotyczące sprawy.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here