Naga Markets


W ostatnich godzinach na portalu money.pl pojawił się ciekawy wywiad z prezesem spółki LPP Markiem Piechockim. Poniżej streścimy i omówimy kilka najciekawszych kwestii z punktu widzenia zarówno spekulanta ale przede wszystkim długoterminowego inwestora.


Na pytanie o wycenę spółki, która sięga historycznych rekordów, pada bardzo rozważna wypowiedź: „Nie analizuję rynków giełdowych. Ważniejsze od tego, ile wynosi kurs dzisiaj, jest to, co budujemy długofalowo”. Słowa te z pewnością ucieszą osoby, które inwestują w wartość, zgodnie ze słowami Warrena Buffeta, że lepiej kupić drogo wartościową spółkę, niż tanio akcje firmy bez wartości.

W dalszej części pojawiają się nieco zaskakujące słowa, że akcje spółki są chyba zbyt wysoko wycenione w stosunku do konkurencji. Kluczowe jest jednak stwierdzenie, że najważniejsze nie są wahania notowań ani nawet sam zysk, który potrzebny jest do prowadzenia działalności, liczy się coś więcej:

„…celem jest zbudowanie fajnej, polskiej firmy, która pokaże światu, że my Polacy potrafimy być przedsiębiorczy i mamy coś ciekawego do zaproponowania”

Generalnie cały wywiad to podkreślanie znaczenia wartości spółki, która jest niezależna od bieżących notowań. Inwestorzy powinni więc być zadowoleni z firmy, która w długiej perspektywie systematycznie wykazuje rosnące zyski. Kluczowe są także plany powołania fundacji, która uczyni z LPP firmę rodzinną:

„Nie pozwolę na rozdrobnienie akcji i dopuszczenie, by na koniec je jeszcze sprzedano. Do tego potrzebna jest fundacja podobna do tej, która pilnuje interesów w Grupie Schwarz czy BMW”

Dla typowych spekulantów, znaczenie powinno mieć ostrzeżenie prezesa spółki przed kupnem akcji, z uwagi na ich bardzo wysoką wycenę, choćby względem historii notowań czy konkurencji. Jest w tym sporo racji, jeżeli ktoś zamierza kupić akcje LPP z myślą o szybkim zysku, powinien spojrzeć na wykres, gdzie widać, że kupujemy na potencjalnym szczycie i w krótkim terminie akcje mogą stanieć. Ostatnie korekty przynosiły między 14 a 17% spadku ceny, a lokalne szczyty pojawiały się w dość regularnych odstępach. Jeżeli kolejny raz powtórzy się podobny zasięg korekty – ceny mogą spaść mniej więcej do okolic 8575 zł. Wykres w skali tygodniowej, pokazuje trzecie podejście pod kluczowy opór 10 000 zł.

Prezes nie ma obaw przed wprowadzanym właśnie zakazem handlu w niedzielę. Połowa przychodów firmy to zyski z rynków zagranicznych, ponadto bardzo silnie rośnie sprzedaż przez internet, a zakaz handlu może nawet przysłużyć się dalszemu rozwojowi tego segmentu sprzedaży.

Wydaje się więc, że inwestorzy nastawieni na długoterminowe posiadanie akcji, mają powody do zadowolenia, choć w wywiadzie nie padły żadne przełomowe słowa. Prezes uważa, że spółka nadal jest na etapie rozwoju. Realnie podchodzi do biznesu i kwestii zysków, nie ulegnie także zmianie polityka dywidendowa – wszystko podporządkowane jest budowanie siły finansowej firmy. Także lekko sceptyczne nastawienie do kwestii kredytów czyni spółkę niemal idealną dla osób, które inwestują w wartość i trzymają akcje latami.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułZłoto urosło w rok o 12%. Czy 2018 będzie rokiem złota?
Następny artykułOglądając YouTube również możesz kopać kryptowaluty!
lukasz nowacki
Aktywny inwestor i spekulant od 2010 roku, głównie na rynkach akcyjnych i walutowych. Zwolennik prostych metod opartych o przewagę statystyczną. Autor licznych analiz, wywiadów i opracowań dla portalu Comparic.pl. Pomysłodawca i organizator odbywającego się od wielu lat konkursu Liga Traderów. Prelegent licznych konferencji dla inwestorów m.in. Ogólnopolskiej Konferencji Biznesu i Nowych Technologii NetVision, łódzkiej konferencji StratoTrade czy inicjatyw studenckich np. „Gry Giełdowej” Koła Naukowego Inwestor z Łodzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here