Naga Markets



W dniu 19 sierpnia giełda Binance ogłosiła plany uruchomienia projektu Venus, przewidującego utworzenie lokalnych stablecoinów, zapraszając do współpracy rządy, korporacje, spółki technologiczne i firmy z branży blockchain, w oparciu o dotychczasowe doświadczenie giełdy, jej infrastrukturę i osiągnięcia z zakresy przestrzegania regulacji. Wiele osób zaczęło porównywać Venus do firmowanej przez Facebooka Libry – czy jednak tego typu analogie są uzasadnione?


Globalna Libra vs. lokalna Venus

Oba projekty dzielą wspólny zodiakalno-astronomiczny element (Libra oznacza zodiakalną „Wagę”, Venus (Wenus) to planeta sąsiadująca z Ziemią), jednak z niewielu informacji dostępnych na temat projektu Venus wynika, że różnią się one znacznie zakresem i rynkami docelowymi.

Stablecoin firmowany przez Facebooka (chociaż Libra nie jest w gruncie rzeczy typowym stablecoinem, gdyż powiązana jest z koszykiem walut tradycyjnych i rządowymi papierami dłużnymi, a nie z jedną konkretną walutą), ma służyć jako uniwersalna, globalna kryptowaluta, która za cel stawia sobie m.in. zmniejszenie opłat ponoszonych dotychczas przez użytkowników przy transakcjach przy użyciu kart kredytowych czy przelewach zagranicznych, a także zapewnienie usług finansowych osobom, które do tej pory nie mają do nich dostępu.

Zobacz również: Libra przyśpieszyła rozwój Bitcoina o trzy lata

Natomiast Binance stawia sobie za cel „stworzenie lokalnych stablecoinów oraz aktywów cyfrowych powiązanych z walutami typu fiat na całym świecie”. Chce się zatem skupić na konkretnych rynkach docelowych, co oznacza, że Binance najprawdopodobniej będzie współpracować z określonymi krajami lub rejonami świata w procesie tworzenia ich własnych walut cyfrowych, które pomogą im osiągnąć finansową autonomię i bezpieczeństwo.

Venus skupi się na rynkach azjatyckich?

Niektórzy przedstawiciele branży krypto przypuszczają, że Binance skupi się głównie na rynkach azjatyckich, w tym w szczególności na Chinach. Jednak paradoksalnie w kraju tym istnieje już bardzo dobrze rozwinięty rynek płatności cyfrowych oparty na chińskim juanie, gdzie głównymi graczami odpowiadającymi za ponad 90% rynku są WeChat i Alipay. Wątpliwości co do powodzenie ambitnych planów Binance, jeśli chodzi o rynek chiński wyraził starszy analityk rynkowy w eToro – Mati Greenspan.

„Cele te wydają się być niezwykle optymistyczne jak na projekt krypto. Binance jest naprawdę dużym graczem w społeczności krypto, ale w porównaniu z Alibabą czy Tencent [właściciel WeChat], jest mniejszy od mrówek. Nie mówiąc już o rządzie chińskim i ich walucie. W gruncie rzeczy zdziwiłbym się, gdyby na tym etapie władze chińskie zdecydowały się na jakiekolwiek wyrazy uznania.”

Z kolei Gregory Klumov, CEO i twórca stablecoina Statis, uważa, że nowa inicjatywa Binance napotka na poważne problemy na rynkach wschodnich, wymieniając bardzo ostrożne podejście władz Indii do technologii blockchain i kryptowalut oraz że władze Chin nie będą skore współpracować z niezależną organizację przy emisji waluty. Pozostaną zatem kraje takie jak Wietnam czy Korea Północna, jednak wcześniejsze projekty stablecoinów opartych na walutach tych krajów zakończyły się niepowodzeniem.

Zobacz również: Binance rusza na podbój amerykańskiego rynku

Z drugiej strony Facebook nie musi nawet zabiegać o wejście na rynek chiński, co byłoby od samego początku skazane na porażkę biorąc pod uwagę, że dostęp do portalu jest w Chinach blokowany.

Projekt Libra skupia się na portfelu zwanym Calibra, który będzie powiązany z wszystkimi aplikacjami Facebooka i od samego początku zyska dostęp do ponad 2,4 miliarda użytkowników. Przy takich liczbach WeChat i Alipay pozostają daleko w tyle, nie wspominając już o niepowstałym jeszcze projekcie Venus.

Ciekawe różnice w angielskiej i chińskiej wersji komunikatu Binance

To co zostało pominięte w doniesieniach medialnych na temat Venus, to stwierdzenie CEO Binance – Changpenga Zhao, że będzie szczęśliwy, jeśli oba projekty będą działać obok siebie, a nawet że Venus będzie w stanie pomagać Librze.

Ciekawa jest także rozbieżność pomiędzy angielską wersją komunikatu o planach wystartowania przez Binance z projektem Venus, a wersją opublikowaną w mediach chińskich. Początek tej pierwszej brzmi:

„Binance dzisiaj ogłosił plany uruchomienia Venus – otwartego projektu opartego na blockchainie, inicjatywy mającej na celu stworzenie lokalnych stablecoinów i aktywów cyfrowych powiązanych z walutami typu fiat na całym świecie.”

Podczas gdy w wersji chińskiej przeczytamy:

„Hegemonia finansowa panoszy się [na świecie] od długiego czasu. Grupy, które skorzystały z tego, że były pierwsze, czerpią korzyści z monopolu, do którego doprowadziła hegemonia finansowa. Silni rosną w siłę, podczas gdy całe rejony i poszczególne osoby często przypłacają to ciężką pracą, będąc wykorzystywanymi przez tych pierwszych. Słabi stają się coraz słabsi. Binance ma nadzieję wykorzystać siłę, jaką dają innowacje technologiczne by zapoczątkować nową podróż w dziedzinie walut, tworząc niezależną, lokalną wersję Libry, którą nazwaliśmy „Venus”.

W drugiej części chińskiej wersji komunikatu można przeczytać także, iż Binance rzekomo odegrała dużą rolę w przekształceniu Malty w „blockchainowy naród o znaczeniu globalnym” oraz że wypracowała silne relacje z amerykańskimi regulatorami. Jest też mowa o dużej roli w rozwoju blockchaina w Afryce oraz silnych powiązaniach z krajami azjatyckimi oraz Ameryką Łacińską.

Czytając wersję chińską ma się wrażenie, że tekst został napisany partyjną nowomową, co może oznaczać, że rynek chiński będzie poważnym celem dla projektu Venus.


 Wpłaty i wypłaty w PLN? Ponad 40 kryptowalut dostępnych do handlu? To możliwe dzięki ofercie giełdy CoinDeal. Sprawdź!.




tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here