TMS


rewers monety 2 zł PLNJuż wczoraj wczesnym popołudniem było praktycznie przesądzone, że zmodyfikowany w ostatniej chwili plan brexitu nie będzie przyjęty przez brytyjski parlament. Niesprzyjająca eurosceptycznym członkom torysów opinia prokuratora generalnego Geoffreya Coxa na temat backstopu dawała zwolennikom „czystego” brexitu dobry argumentem do głosowania przeciwko premier May.


Porazka May w Parlamencie

W sumie aż 75 członków Partii Konserwatywnej zagłosowało przeciwko szefowej ugrupowania. Do tego praktycznie cała opozycja odrzuciła plan May i w rezultacie przepadł on 149 głosami w Izbie Gmin. Czy więc płynnie przechodzimy do kolejnych dwóch głosowań w następnych godzinach?

Wydaje się, że poniedziałkowa wizyta Theresy May w Strasburgu nieco skomplikowała całą sekwencję zdarzeń. Dzisiejsze głosowanie na temat odrzucenia opcji chaotycznego brexitu prawdopodobnie przejdzie bezproblemowo (członkowie Izby Gmin nie chcą bezumownego opuszczenia UE), ale już kolejne, czwartkowe głosowanie może się skomplikować.

Wydłużenie okresu negocjacyjnego miało znacznie większy sens przed spotkaniem May-Juncker w Strasburgu niż teraz. Obecnie Unia może być niezbyt chętna, by przedłużać ten marny polityczny spektakl. Sytuacja wskazuje, że zanim dojdzie do jakichkolwiek nowych negocjacji, to Zjednoczone Królestwo najpierw powinno posprzątać swoją stajnię Augiasza.

Bruksela, oczywiście nieformalnie, może więc sugerować jakieś inne rozwiązanie. Taką furtką mogą być np. zmiany w brytyjskim rządzie (obecna premier chyba już wyczerpała kapitał polityczny) lub wcześniejsze wybory. Przedterminowa elekcja może być nawet na rękę konserwatystom. Opozycyjna Partia Pracy ma sporo wewnętrznych problemów, a być może bieżąca sytuacja będzie sprzyjać umiarkowanym konserwatystom. Doprowadzą oni brexit do końca, ale przyszłe relacje ze Wspólnotą będą bardzo bliskie (opcja norweska połączona z unią celną).

Wcześniejsze wybory jednak oczywiście stwarzają ryzyka, które raczej nie będą sprzyjać funtowi. Jeżeli jednak ich rezultat zapewni konserwatystom większą niż obecnie przewagę (sondaże pokazują wzrost poparcia dla torysów kosztem laburzystów) to wtedy wydaje się, że z tego impasu uda się wyjść względnie bezboleśnie. Dodatkowo perspektywa nowych wyborów byłaby logicznym argumentem do przedłużenia negocjacji dla Brukseli. Finalnie takie rozwiązanie to również dobra informacja dla funta.

Kurs złotego stabilnie

Poza funtem na szerokim rynku jest niewiele informacji. Przed południem napłynęły lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej ze strefy euro (spadek o 1,1 proc. r/r vs konsensus na poziomie minus 2,1 proc r/r), ale miały one umiarkowany wpływ na euro. Nadal główna para walutowa porusza się nieco poniżej granicy 1,1300.

Złoty także jest stabilny. Większość transakcji na EUR/PLN jest zawierana w okolicach granicy 4,30, szansa na jakiś głębszy ruch w którąś ze strony jest stosunkowo mało prawdopodobny. Wieczorne głosowanie w Izbie Gmin raczej nie powinno wpłynąć na szeroki rynek, gdyż jego wynik jest przesądzony. Bardziej liczyć się będą decyzje z kolejnych dni (zmiany w rządzie, przedterminowe wybory) niż głosowanie o godzinie 20.00.

Marcin Lipka, Cinkciarz.pl



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here