Naga Markets


Kurs złotego stabilny, Brexit w centrum uwagi

Dość słaby dolar i problemy euro nie przeszkadzają  w utrzymywaniu się względnie dobrych nastrojów na funcie. Na jutro zaplanowana jest batalia w Izbie Gmin związana z poprawkami dotyczącymi brexitu. Do tej pory zgłoszono ich kilkanaście i niewykluczone, że ich liczba wzrośnie. Zakładają one cały przekrój opcji związanych z brexitem (od przesunięcia terminu opuszczenia UE po modyfikację brexitu i indykatywne głosowania dotyczące np. kolejnego referendum).

Największe szanse na wprowadzenie w życie ma inicjatywa związane z uniknięciem chaotycznego brexitu, które albo zmusza premier Theresę May do wynegocjowania łagodniejszej umowy, albo dają możliwość przejęcia negocjacji z Brukselą w ręce parlamentu. Wydaje się, że to właśnie ten pomysł będzie realizowany w kolejnych tygodniach, zwłaszcza że przychyla się ku niemu większość laburzystów oraz część torysów. Ostatnie wzrosty funta były jednak pokaźne i niewykluczone, że większość pozytywnych informacji jest już zawarta w cenach. Do kolejnej fali wzrostów może dopiero dojść w kolejnych tygodniach, jeżeli się okaże, że uporządkowany brexit jest pewny, a przyszłe relacje Brukseli z Londynem prawdopodobnie będą stosunkowo bliskie.

Nadal niewiele dzieje się na złotym. Krajowa waluta pozostaje wyjątkowo stabilna w relacji do euro i scenariuszem bazowym pozostają notowania nieco poniżej granicy 4,30 na EUR/PLN. Ponieważ poprzeczka jest również ustawiona stosunkowo wysoko w kontekście głębszych ruchów na głównej parze walutowej, także relacja złotego do dolara nie powinna wyraźnie odbiegać od tego, co obserwujemy dziś ok. południa.

Amerykańskie obligacje bez reakcji

Styczniowy optymizm na amerykańskich parkietach spowodował, że indeksy w USA odrobiły straty z końca zeszłego roku. Doniesienia dotyczące otwarcia instytucji federalnych (koniec shutdownu przynajmniej do połowy lutego) oraz wizyta chińskiej delegacji w Waszyngtonie związana handlem zagranicznym (rozpocznie się jutro) powinny utrzymywać pozytywne nastroje. W tym scenariuszu nieco zaskakujące może być zachowanie dolara, który traci na wartości, mimo że napływają bardzo słabe dane z europejskiej gospodarki, a stanowisko EBC pozostaje gołębie.

Odpowiedzią na to są notowania amerykańskich obligacji skarbowych i szacunki ruchów Fedu. Lepsze nastroje na rynku akcji i szansa na ustabilizowanie się kontaktów handlowych USA i Chin praktycznie w ogóle nie powodują wzrostów rentowności obligacji skarbowych niezależnie czy spojrzymy na dwuletnie, czy dziesięcioletnie instrumenty skarbowe.

Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych są zaledwie na poziomie 2,76 proc., czyli na takim samym, jak np. 27 grudnia ub.r. Wtedy jednak podstawowy indeks giełdowy w USA (S&P 500) był o 6 proc. poniżej bieżących poziomów. Rynek także nadal nie wycenia żadnej podwyżki stóp procentowych do końca roku, czyli dokładnie tak samo, jak miesiąc temu.

W rezultacie rynek stóp procentowych czy obligacji nie wierzy, że poprawa na akcjach i lepsze informacje z otoczenia gospodarki (np. dotyczące handlu) spowodują zmianę stanowiska Rezerwy Federalnej o zatrzymaniu zacieśniania podwyżek stóp procentowych. Dolar więc nie dostaje wystarczającego impulsu dla wzrostu, a sama (nadal dość ograniczona słabość euro) nie jest w stanie wywołać ruchu spadkowego na głównej parze walutowej. Na lepszym sentymencie korzysta natomiast część walut rynków wschodzących. Np. juan od początku roku umocnił się do dolara o 2 proc., a do euro prawie 2,5 proc.

Dodatkowo wydaje się, że jest niewielkie prawdopodobieństwo, by po sugestiach ze strony Fedu o konieczności zastopowania zacieśnienia monetarnego nastąpiła jakaś większa zmiana podejścia na styczniowym posiedzeniu (komunikat wraz z konferencją będzie w środę). Członkowie Rezerwy Federalnej są niechętni do częstych modyfikacji stanowiska i musimy mieć przynajmniej kilka miesięcy względnego spokoju, dobrych danych makro i utrzymującej się presji inflacyjnej, by władze monetarne zaczęły myśleć o powrocie do podwyżek. Stąd perspektywy dla dolara nadal pozostają względnie słabe, mimo że euro prawdopodobnie jest w jeszcze gorszej sytuacji.

 

Marcin Lipka – Cinkciarz.pl



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here