Naga Markets



Kurs złotego i WIG20 narażone na spadki. na rynku brakuje złota
Jacek Brzeski (redaktor Polsat News) zaprasza na kolejny odcinek z serii Artyści Rynków

W dobie koronawirusa popyt na fizyczne złoto stał się tak wysoki, że na rynku zaczęło brakować cennego kruszcu. Temat został poruszony w trakcie 47. odcinka programu Artyści Rynków, który na antenie Comparic24.tv prowadzi Jacek brzeski. Łukasz Wardyn, dyrektor regionalny CMC Markets, porusza również tematykę słabej kondycji indeksu WIG20, a co za tym idzie również słabego złotego, jak i planowanej fuzji na polskim rynku rafineryjnym, której głównym uczestnikiem jest PKN Orlen.


  • Ceny złota spot i złota na rynku futures pod koniec marca “rozjechały” się nawet o 60 dolarów za uncję
  • WIG20 konsoliduje poniżej poziomu 1500 pkt., a jakiekolwiek spadki na Wall Street mogą wywołać przecenę
  • Polski złoty znajduje się w bardzo złej kondycji, a poziomy 4,30 zł dla dolara i 4,60 zł dla euro wydają się być kluczowe

Cena złota na granicy 1600 dolarów za uncję, występuje jednak problem z popytem

Na początku kwietnia notowania złota powracają do granicy 1600 dolarów za uncję, jak jednak zauważa Łukasz Wardyn, należy rozróżniać wartości na rynku kasowym oraz na rynku kontraktów terminowych, które w ostatnim czasie potrafią różnić się nawet o 60 dolarów.

Jeszcze tydzień temu na złocie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Czasy są niepewne i większość inwestorów chciałby posiadać złoto, część fizycznie, a część w formie instrumentów pochodnych. Tymczasem, w sejfach i magazynach rozsianych w różnych częściach świata występuje problem z transportem złota, który dotyka również rafinerii. W efekcie pomiędzy wyceną kasową, a wyceną kontraktów terminowych pojawiły się spore luki – komentuje Łukasz Wardyn z CMC Markets.

Jak widać na poniższym wykresie, 24 marca różnica na rynku złota spot i futures wynosiła aż 60 dolarów za jedną uncję, gdzie zazwyczaj wahania te mieszczą się w przedziale kilku dolarów:

Cena złota spot vs futures. Źródło: Tradinview.com

WIG20 i kurs złotego nadal słabe. Znajdują się w niekomfortowej sytuacji

O ile złoto zdaniem Wardyna jest szansą inwestycyjną na trudne czasy, to podobnego zdania nie ma o indeksie WIG20 oraz kursie polskiego złotego. Benchmark polskiej giełdy blokowany jest od dwóch tygodni przez poziom 1500 punktów oraz lukę spadkową z 12 marca, indeks złotówki (mierzący siłę PLN do ważonego koszyka walut) utrzymuje się natomiast na najniższych poziomach od 2014-2015 roku.

– Obecny brak zmienności na WIG20 wcale mnie nie cieszy. Podobną sytuację obserwowaliśmy już wcześniej przez wiele miesięcy, a ja osobiście wolałbym więcej strachu i więcej pazerności inwestorów oraz więcej prób angażowania się. Oznaczałoby to, że na rynku znajduje się agresywny kapitał zainteresowany naszym rynkiem. Tego nie ma, wykres idzie w bok, przez co obawiam się, że w obliczu ponownej wyprzedaży indeksów w USA, WIG20 będzie ponownie spadać – tłumaczy Łukasz Wardyn.

Brak pozytywnych perspektyw widoczny jest również na polskim złotym. Główne pary z PLN nastawione będą w kolejnych tygodniach raczej na kontynuację wzrostów, a obecne kluczowe poziomy to kolejno dla dolara: 4,30 zł, dla euro 4,60-4,63 zł, dla funta 5,20 zł, a dla franka szwajcarskiego okolice obecnych szczytów na 4,33 zł.

Na razie warto skupić się na dolarze oraz na euro. Przekroczenie 4,30 na USD i przekroczenie 4,60-4,63 zł na EUR może być naprawdę nieciekawe, wywołując dalszą silną aprecjację. Oprócz całego zamieszania, które jest w tym momencie na rynkach, trzeba doliczyć decyzje i zapowiedzi RPP, które z całą pewnością nie pomagają – konkluduje dyrektor regionalny CMC Markets.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here