Naga Markets



Kurs złotego, ile kosztuje euro, dolar, funt i frankPrzesuwane w ostatniej chwili terminy posiedzeń, brak konferencji prasowych oraz niespójne przekazy medialne poszczególnych przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej, to obraz jaki od kilku miesięcy fundują nam nasze władze monetarne. Listopadowe posiedzenie nie przyniosło żadnych zmian, ale przyszłość wciąż pozostaje niepewna.

Na listopadowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie podjęła żądnych nowych decyzji, zarówno w sprawie wysokości stóp procentowych, jak i pozostałych parametrów działań monetarnych.

Zadeklarowała, że skup papierów skarbowych będzie prowadzony według dotychczasowego schematu i będzie uwzględniał sytuację panującą na rynku długu.

RPP z opóźnieniem i bez ważnych rozstrzygnięć

Rada dostrzega silną poprawę polskiej i światowej gospodarki w trzecim kwartale, ale jednocześnie nie bagatelizuje zagrożeń, jakie niesie za sobą nasilenie się pandemii w ostatnich tygodniach, które z pewnością wywrze negatywny wpływ na sytuację w ostatnich miesiącach roku. W komunikacie znalazła się jednocześnie dość jasna deklaracja, mówiąca że w razie konieczności dalszego wsparcia, gospodarka będzie mogła liczyć na działania ze strony polityki pieniężnej. To sygnał wskazujący raczej na większą aktywność NBP w skupowaniu papierów dłużnych niż na obniżkę stóp procentowych, choć w przypadku poważniejszej zapaści koniunktury gospodarczej tego ostatniego rozwiązania nie można wykluczyć.

Nieoczekiwane przekładanie terminu posiedzenia RPP oraz znacznie późniejsza niż zwykle publikacja komunikatu w tak burzliwych czasach, w jakich obecnie funkcjonujemy, zawsze budzi niepokój i różnego rodzaju domysły, dotyczące zarówno powodów przesunięcia, jak i spodziewanych decyzji. Z tym właśnie mieliśmy do czynienia w mijającym tygodniu. Od kilku miesięcy uczestnicy rynku pozbawieni są jasnej, rozszerzonej komunikacji ze strony władz monetarnych, wyjaśniających zapadające decyzje lub ich brak, nie mówiąc już o nakreślaniu choćby ogólnych perspektyw dla przyszłej polityki pieniężnej.

Od czasu wybuchu pandemii nie została zorganizowana ani jedna konferencja prasowa po posiedzeniu RPP, zaś komunikaty nie dostarczają wystarczającej wiedzy i orientacji. Ich czytelnicy starają się wywnioskować cokolwiek z niuansów między treścią kolejnych komunikatów, ale to zbyt mało, by racjonalnie działać na rynku. Tymczasem jednocześnie w wypowiedziach medialnych licznych przedstawicieli Rady mamy niemal pełny przegląd opinii i poglądów, a także deklaracji (najczęściej warunkowych) w kwestii możliwych przyszłych decyzji RPP.

Bez zacieśniania w trakcie obecnej kadencji RPP

I tak, biorąc pod uwagę jedynie wypowiedzi, które ukazały się w mediach w październiku, Jerzy Żyżyński wygłosił pogląd, że w tej kadencji Rady nie ma perspektywy do zacieśnienia polityki pieniężnej, zaś ewentualne dalsze jej luzowanie mogłoby odbywać się poprzez program skupu aktywów. Takie stanowisko wydaje się być dominujące w obecnych warunkach, co oznacza pozostawienie stóp procentowych na obecnym poziomie do połowy 2022 r. i reagowanie na zjawiska kryzysowe oraz sterowanie polityką pieniężną poprzez niestandardowe narzędzia monetarne.

Wielu członków RPP uważa, że dalsze obniżanie stóp procentowych nie dałoby pożądanych rezultatów, a jedynie prowadziłoby do nasilenia zagrożeń dla systemu bankowego, czy nawet finansowego państwa. Ujemny poziom stóp procentowych byłby akceptowalny przez zaledwie jednego przedstawiciela Rady. Scenariuszowi utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie przez tak długi okres mogłaby zagrozić jedynie mocno zwiększona presja inflacyjna, połączona z dynamicznym przyspieszeniem tempa wzrostu gospodarczego. Jerzy Kropiwnicki z kolei obawia się dalszego wzrostu cen, a w kontekście wspierania gospodarki zwraca uwagę na bodźce fiskalna, a nie monetarne.

Nawet reprezentujący skrajnie łagodne nastawienie do polityki pieniężnej Eryk Łon stwierdził ostatni, że obecnie dalsze jej łagodzenie nie jest niezbędne, choć nie wyklucza takiego scenariusza w przyszłości. W przypadku pogorszenia się sytuacji gospodarczej oraz nastrojów konsumentów, nie wyklucza on konieczności wprowadzenia ujemnych stóp procentowych oraz innych niestandardowych narzędzi, z uruchomieniem będących w posiadaniu NBP rezerw walutowych, czy też skupu jednostek funduszy inwestycyjnych, wspierając tym samym rynek akcji.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here