Naga Markets



Na przestrzeni 2020 roku notowania ropy najpierw spadały do pułapów poniżej zera, a następnie dynamicznie odbijały do poziomu 40 dolarów za baryłkę. Okres wakacyjny doprowadził jednak do uspokojenia akcji cenowej i wyraźnego braku dominacji zarówno po stronie kupujących, jak i sprzedających. Od lipca widać konsolidację na “czarnym złocie”. Czy byki przejmą inicjatywę w najbliższym czasie? Czy może jednak czekają nas spadki? O tym czego należy spodziewać się na rynku ropy Krzysztof Kamiński rozmawiał z Andrzejem Kiedrowiczem, niezależnym analitykiem rynków finansowych.

  • W poniedziałek notowania ropy zyskują 0,6% i poruszają się tuż pod poziomem 42 dolarów za baryłkę, w minionym tygodniu czarne złoto rosło o 2,7%, czyli o ponad dolara
  • Jak wynika z lipcowego raportu EIA odnośnie do popytu na rynku ropy, zapotrzebowanie na surowiec spadało o 16,4 miliona baryłek na dzień w skali rocznej w porównaniu do drugiego kwartału 2019 roku
  • Pomimo spadającej podaży, spadek popytu jest zdecydowanie dynamiczniejszy, co może negatywnie przełożyć się na wycenę surowca

Cena ropy może stracić przez spadek popytu. Prognozy EIA mówią o zdecydowanie mniejszym zapotrzebowaniu

Globalny popyt na ropę naftową spadł o 16,4 mb/d rok do roku w 2Q20, ponieważ w celu zwalczania pandemii Covid-19 wprowadzono lockdown. W maju popyt silnie odbił w Chinach i Indiach, wzrastając odpowiednio o 0,7 mb/d i 1,1 mb/d mdm. Przewiduje się, że światowy popyt na ropę zmniejszy się w 2020 roku o 7,9 mb/d, a w 2021 roku wzrośnie o 5,3 mb/d. Ostatni wzrost liczby przypadków Covid-19 i wprowadzenie częściowych blokad wprowadza większą niepewność do prognozynapisano w raporcie EIA.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here