Naga Markets



Kurs NZD/USD może w najbliższych dniach ruszyć w stronę bariery przy 0,70RPP zaskoczyła samą siebie, a najwięksi politycy na świecie dostrzegli, że tak zwany kryzys energetyczny może za chwilę podbijać populistyczną argumentację w medialnej dyskusji, co niekoniecznie musi wyjść im na dobre – taki był bilans burzliwej środy na rynkach.

Kurs NZD/USD może wkrótce wybić linię spadkową trendu. Co się wczoraj wydarzyło?

Czy RPP przegłosowała wczoraj samego prezesa, który w ostatnich tygodniach prezentował „gołębią” narrację, a dopiero dwa dni temu przyznał, że trzeba nastawić się na podwyżkę stóp? Skala ruchu na stopach (o 40 p.b. do 0,50 proc.) mogłaby teoretycznie na to wskazywać, gdyż do tej pory grupa „jastrzębi” forsowała wniosek o symboliczny ruch o 15 p.b. Oczywiście nie wiemy, jakie propozycje były wczoraj przedmiotem dyskusji i czy chociażby wniosek o 15 p.b. nie został zamieniony na propozycję bardziej agresywnego ruchu.



Tak czy inaczej zaplanowana dzisiaj o godz. 15:00  konferencja prasowa prof. Glapińskiego będzie dość interesująca – również z powodu, że będzie ona dotyczyć samego prezesa bez współudziału innych członków RPP. Wczoraj w komunikacie była próba rozmiękczenia „jastrzębiego” przekazu, gdyż podtrzymano gotowość do potencjalnych interwencji na rynku złotego, chociaż równie dobrze może być to martwy zapis. Jeżeli dzisiaj szef NBP będzie próbował tonować oczekiwania, co do dalszych ruchów jeszcze w tym roku, to czy rynek w to uwierzy?

Skoro RPP oficjalnie przyznała wczoraj, że zaczyna obawiać nazbyt wysokiej inflacji, to logiczne jest, że powinna pójść za ciosem podobnie jak inne banki centralne w naszym regionie. Być może warto będzie spoglądać w najbliższym czasie na wypowiedzi innych członków Rady, jakie będą pojawiać się w mediach. Jeżeli rynki uznają, że kolejny ruch (tym razem o 50 p.b.) przy okazji publikacji listopadowej projekcji inflacyjnej byłby realny, to ewentualne osłabienie złotego dzisiaj po południu może okazać sie chwilowe.

Zwłaszcza, że odreagowaniu polskiej waluty zaczyna sprzyjać sytuacja globalna. Oczywiście, że rynki będą patrzeć na ile deklaracje Putina o zwiększeniu dostaw gazu przez Gazprom zostaną przekute na szybkie i konkretne decyzje, oraz to na ile amerykańscy politycy będą w stanie wpłynąć na ceny ropy, czy to poprzez wykorzystanie własnych rezerw, czy poprzez mocniejsze naciski na Arabię Saudyjską, która jest głównym rozgrywającym na rynku tego surowca.

Niemniej nie wykluczone, że pewien przełom właśnie ma miejsce i to w momencie, kiedy nagle o tak zwanym kryzysie energetycznym zaczęli mówić wszyscy. Niewykluczone, że październik będzie lepszym miesiącem w porównaniu do września, który narzucił negatywny sentyment. Niemniej wciąż wiele zmiennych nie zostało wyjaśnionych, jak chociażby perspektywy dalszego rozwoju wypadków wokół chińskiej spółki Evergrande.

Wczorajsza reakcja na planową podwyżkę stóp przez RBNZ o 25 p.b. była nieco zastanawiająca i raczej rynek powinien się zreflektować, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zaczną wyciszać się globalne emocje podbijające tryb risk-off. RBNZ potwierdził wczoraj scenariusz dla ścieżki podwyżek w kolejnych miesiącach, chociaż trudno ocenić na ile faktycznie będzie on zbieżny z „jastrzębimi” oczekiwaniami niektórych uczestników rynku. Nie zmienia to jednak faktu, że NZD ze względu na politykę banku centralnego powinien pozostać w centrum zainteresowania rynków.

Wykres dzienny NZDUSD
Wykres dzienny NZDUSD

Uwagę przykuwa zachowanie się dziennego oscylatora RSI9, który wykonał ruch powrotny po wcześniejszym wyłamaniu przez linię spadkową trendu. To daje nadal nadzieje na to, że NZDUSD w kolejnych dniach ruszy w stronę bariery przy 0,70 (linia spadkowa trend) i ją wybije. Niewykluczone, że stanie się tak dopiero po tym, jak rynek przestanie się zajmować wątkiem taperingu FED, czyli po publikacji jutrzejszych danych Departamentu Pracy USA.

invest

Wprawdzie nie jest znana skala programu, który potencjalnie mógłby zastąpić pandemiczny skup obligacji (PEPP), który planowo ma wygasnąć wiosną przyszłego roku, a sam temat nie jest nowy – ze strony niektórych decydentów z Europejskiego Banku Centralnego padały w ostatnich tygodniach deklaracje, aby PEPP trzeba będzie czymś zastąpić. Wątek powrócił dzisiaj, co powoduje, że obserwowane odbicie EURUSD jest nijakie, chociaż na plus należy odnotować powrót ponad naruszone ostatnio wsparcie przy 1,1561.

Wykres dzienny EURUSD
Wykres dzienny EURUSD

Uwagę zwraca też widoczna dywergencja na oscylatorze RSI9, która może sugerować, że zbliżamy się do przełomu, jeżeli chodzi o spadki na tej parze obserwowane od początku września. To może też sugerować, aby nie przywiązywać nadmiernej wagi do retoryki EBC, chociaż rzeczywiście to „gołębie” podejście może powodować, że euro będzie odbijać w relacji do dolara wolniej, niż inne waluty, a w zestawieniach z innymi (jak np. EURCHF, czy EURGBP) pozostanie słabe.

Autor poleca również:



Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas

Conotoxia

Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here