Naga Markets



Kurs GBP/USD umocnił się do poziomu powyżej 1,34 odbijając od 11-miesięcznego minimum Ostatnie dane o inflacji w USA rozgrzały ponownie rynek stopy procentowej i oczekiwań na ich ewentualne podwyżki, co mogło przełożyć się na umocnienie amerykańskiej waluty oraz zdecydowane osłabienie euro.

Kurs GBP/USD znajduje się powyżej poziomu 1,34. Inflacja w Wielkiej Brytanii najwyższa od 10 lat?

W trzecim tygodniu listopada euro utrzymywało się poniżej 1,1500 USD, czyli najniższego poziomu od lipca 2020 r. Działo się to pod presją oczekiwań, że Europejski Bank Centralny będzie w najbliższym czasie utrzymywał swoje gołębie nastawienie w kontekście spowalniającej gospodarki.



Decydenci EBC przyznają jednak, że spadek inflacji może być wolniejszy, niż wcześniej sądzono, a z kolei jej wzrost wcale nie taki przejściowy. Z drugiej strony wzrost inflacji zdaje się wpływać na sentyment konsumentów w negatywny sposób. Dlatego np. w USA nakładające się na to ew. podwyżki stóp procentowych mogłyby jeszcze bardziej popsuć nastroje ze względu na wzrost rat kredytów. Stąd decyzja Rezerwy Federalnej nie będzie łatwa, a ostatnie wypowiedzi przedstawicieli FOMC mogą wskazywać na to, aby Fed nie gonił inflacji podwyżkami stóp procentowych.

Funt brytyjski umocnił się do poziomu powyżej 1,34 USD, odbijając się na początku trzeciego tygodnia listopada od 11-miesięcznego minimum osiągniętego w zeszłym tygodniu. U podstaw odbicia mogą tkwić nadzieje na to, że Wielka Brytania i Unia Europejska osiągną porozumienie w sprawie sporu handlowego w Irlandii Północnej.

Inwestorzy oczekują na nowe wskazówki dotyczące brytyjskiej gospodarki. W zeszłym tygodniu Bank Anglii odrzucił obawy o podwyżkę stóp procentowych. Oczekuje się, że dane z tego tygodnia pokażą, że w minionych trzech miesiącach (lipiec, sierpień i wrzesień) stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii nadal spadała. Październikowa inflacja może skoczyć do najwyższego poziomu od 2011 r., a sprzedaż detaliczna może się odbić po pięciu miesiącach spadków z rzędu.

Negatywne wieści dla jena

Japoński PKB skurczył się w III kw. br. o 3 proc. w ujęciu rocznym, czyli znacznie bardziej, niż przewidywał konsensus (0,8 proc.). Powody? Globalne zakłócenia w dostawach uderzyły w eksport i wydatki przedsiębiorstw, a nowe przypadki COVID-19 osłabiły nastroje konsumentów.

Haruhiko Kuroda, prezes Banku Japonii, na poniedziałkowej konferencji prasowej zobowiązał się do utrzymania luźnej polityki monetarnej z czasów pandemii pomimo prognoz banku centralnego, zgodnie z którymi inflacja ma wzrosnąć do poziomu bliskiego 1 proc. w połowie 2022 r., a japońska gospodarka ma powrócić do poziomu sprzed epidemii COVID w pierwszej połowie przyszłego roku.

Wszystko to może stawiać walutę Japonii pod presją. Jeden dolar jest dziś wart blisko 114 jenów.

Autor poleca również:



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here