Kurs funta dociera do wsparcia. GBP/PLN testuje obecnie 4,84 PLNRozpoczęcie nowego tygodnia okazuje się bardzo korzystne dla kursu funta szterlinga. Para walutowa GBP/PLN zyskuje niemal 0,7 proc. w związku z nadziejami rynków na kontynuację rozmów handlowych między Unią Europejską i Wielką Brytanię. Chociaż do końca terminu przejściowego zostało już nieco ponad 2 tygodnie, inwestorzy wierzą, że to wcale nie wyklucza zawarcia umowy nawet po zakończeniu obecnego roku.

  • Kurs funta szterlinga wobec polskiego złotego rośnie na początku tygodnia
  • Para walutowa GBP/PLN testuje o poranku poziom 4,90 PLN, 
  • Wybicie w górę z byczego pin bara sugeruje dalsze wzrosty
  • Notowania GBP/PLN mogą wkrótce przetestować opór w okolicach 4,92 zł

Notowania funta szterlinga odbijają od kluczowego wsparcia – GBP/PLN na wykresie dziennym

Kurs funta do złotego przez ostatnie trzy tygodnie kontrolowali sprzedający. Największy spadek przypadł na miniony tydzień, gdzie para walutowa GBP/PLN straciła ponad 2 procent.

Podczas piątkowej sesji notowania wyspiarskiej waluty osunęły się do kluczowego wsparcia w okolicach poziomu 4,80 zł. Obszar ten bardzo dobrze sprawdził się w swej roli w lipcu i wrześniu br.

Test strefy przy 4,80 PLN na parze walutowej GBP/PLN zakończył się pozytywnie, ponieważ na wykresie dziennym powstał byczy pin bar, a piątkowe zamknięcie miało miejsce ponad poziomem 4,85 zł. Dziś natomiast obserwujemy silny wzrost notowań funta i próbę odrobienia strat z zeszłego czwartku.

Jeśli byki na funcie utrzymają kontrolę także w dalszej części sesji, możemy spodziewać się  testu testu oporu w okolicach 4,92 PLN. Pokonanie tego obszar otwierałoby drogę do kanału średnich ze 100 oraz 200 dni. Kolejny kluczowy opór horyzontalny znajduje się natomiast w okolicach okrągłego poziomu 5 złotych.

Kurs funta szterlinga GBP/PLN  - wykres dzienny
Kurs funta szterlinga GBP/PLN – wykres dzienny

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here