Naga Markets



Wielka Brytania przedstawia sprzeczne dane dot. sytuacji gospodarcej UKChyba tylko nieliczni z Państwa widzieli czarnego łabędzia – tym terminem określa się mało realne do zaistnienia wydarzenia, mogące prowokować nieoczekiwane scenariusze na rynkach finansowych. W normalnych warunkach nikt się tym nawet nie zajmuje, bo szkoda na to czasu. Ale ten rok jest specyficzny. Według wielu czarny łabędź już zaistniał za sprawą COVID-19 i wiosennego lockdownu – scenariusze science-fiction z hollywoodzkich produkcji nagle zaczęły się realizować. Ale czy to oznacza, że nie powróci?

Co oznacza informacja, że na koronawirusa zachorował najważniejszy człowiek na świecie? Dla jednych nic, bo wszystko toczy się starym torem i na razie mają oni rację – według lekarzy stan Trumpa jest dobry i przechodzi on chorobę bezobjawowo. On sam zarzeka się, że nie musi przekazywać władzy wiceprezydentowi Pence’owi. Ale chyba nie to jest teraz najważniejsze. Doniesienia o COVID-19 w Białym Domu trafiły na czas ostatniej prostej w kampanii wyborczej, kiedy jest ona bardzo intensywna i przede wszystkim stresująca.

Tymczasem prezydent ma już 74 lata i stawianie tezy, że wszystko zakończy się 11 października, kiedy wygaśnie 10 dniowa kwarantanna, może być obarczone dużym ryzykiem (chociaż wszyscy życzymy mu zdrowia). Kolejne pytanie? Czy za kilka dni nie dowiemy się o zarażonych osobach z którymi Trump spotykał się w ostatnim czasie? Szef sztabu wyborczego, wiceprezydent Pence, czy wreszcie kontrkandydat Joe Biden? Panowie odbyli przecież dwa dni temu intensywną debatę w studiu telewizyjnym, gdzie wprawdzie byli w pewnym oddaleniu od siebie, ale bez maseczek.

Najbliższe dni mogą być dość interesujące, gdyż pojawia się ryzyko (może i małe) splotu różnych nieoczekiwanych wydarzeń. Kilka dni temu obawialiśmy się, że Trump może zaskarżyć wybory, jeżeli uzna, że głosowanie listowne doprowadziło do dużych nadużyć. Teraz nie możemy całkiem odrzucić scenariusza, że takowe zostaną przesunięte ze względu na znaczącą zmianę warunków…

Nowe fakty mogą zwiększać chaos i niepewność, a więc stać się dobrym pretekstem do pojawienia się większej przeceny na rynkach. W poprzednich wpisach zwracałem uwagę, że IV kwartał może być bardzo trudny, gdyż mamy zbyt wiele tematów, które mogą ewoluować w nieraz mało przewidywalnych kierunkach. Teraz ta łamigłówka może jeszcze bardziej się skomplikować.

Rynek FX podchodzi do informacji o COVID-19 w Białym Domu bardziej wyważenie, niż rynek akcji. Ale nie oczekujmy, że ta odwrotna korelacja zostanie zerwana. Jeżeli na Wall Street zrobi się po południu bardziej nerwowo, to dolar zyska.

Wykres dzienny EURUSD

Na układzie EURUSD powyżej uwagę zwraca nieudana próba wybicia się ponad 1,1750 w ostatnich dniach, oraz ślizganie się po linii spadkowej trendu na dziennym oscylatorze RSI9. Biorąc pod uwagę nawet sam rachunek prawdopodobieństwa, można przyjąć, że niedługo powrócimy poniżej 1,17 (na zasadzie respektowania średnioterminowego trendu).

Obecnie inwestorzy nieco zapominają o ryzykach, jakie mogą wiązać się z euro. Po pierwsze kwestia faktu, że część decydentów w EBC może być poirytowana wzrostami EURUSD z ostatnich miesięcy. Po drugie kwestia decyzyjności – według doniesień w EBC są podziały, co może utrudniać potencjalne szybkie przeprocesowanie kolejnego pakietu wsparcia w razie nagłego przyspieszenia pandemii w Europie i konieczności przywrócenia poważnych obostrzeń. Tu ważniejsze mogą okazać się działania polityków, a tu dobiegają głosy o możliwych opóźnieniach w dopracowywaniu ostatecznego kształtu pakietu ratunkowego przyjętego na szczycie UE w lipcu.

To określenie pada ostatnio coraz częściej ze strony Brytyjczyków, co do przebiegu rozmów handlowych z Unią Europejską. Londyn jest znacznie bardziej optymistycznie nastawiony do ich wyników, nieformalnie twierdząc, że Unia jest słaba i będzie zmuszona zaakceptować ich warunki. Prawda, czy fałsz wytworzony na potrzeby brytyjskiego ego, aby wytłumaczyć sobie kontrowersyjne posunięcia premiera Johnsona (Internal Market Bill)?

Jutro ma odbyć się videokonferencja z udziałem Borisa Johnsona i szefowej Komisji Europejskiej. Premier chce osobiście nadzorować negocjacje, co oznacza, że wchodzą one w decydującą fazę – najbliższe dwa tygodnie będą kluczowe, bo powinny doprowadzić do wypracowania kluczowych ram nowej umowy handlowej.

Wykres dzienny GBPUSD

Rynek funta żyje nadziejami, które na razie skutecznie opierają się narastającym obawom (dobrze było to widać wczoraj). Dzisiaj GBPUSD próbuje na powrót wyjść ponad 1,29. Kluczowa techniczna bariera to 1,30 i jej złamanie przy obecnym otoczeniu rynkowym (nie tylko o brexit tu chodzi), może być bardzo trudne.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here