Naga Markets



Końcówka miesiąca i kwartału z reguły nie jest dobrym okresem do komentowania bieżącej sytuacji na rynkach. Zaskakujące przepływy kapitału, przy nieraz mniejszej płynności, stawiają pod znakiem zapytania próbę wyjaśnienia danych ruchów. Wczoraj na FX aż zanadto widoczny był dysonans pomiędzy rynkami rozwijającymi się, a rozwiniętymi. W przypadku tych pierwszych nadal silny był tryb risk-off, podczas kiedy w relacjach G-10 widać było słabość dolara.

Jednocześnie dobrze zachowywały się rynki akcji, kontynuując odreagowanie na Wall Street zaczęte w piątek po południu. Tu jednak nie było wspomnianej selekcji z rynku walut – dobrze zachowywał się zarówno S&P500, jak i nasz krajowy WIG20. Próba spięcia tego wspólną klamrą? Obawy o większe powiązanie kwestii “praworządności” z przyznawaniem środków w ramach nowego programu ratunkowego UE, który ruszy od nowego roku? Nie do końca – polityczne negocjacje na potrzeby mediów to jedno, a biznesowe realia to drugie.

Bardziej realne może okazać się to, że rosną obawy, że IV kwartał b.r będzie bardzo trudny dla rynków ze względu na zbyt wiele niewiadomych, stąd też mniej płynne i bardziej ryzykowne aktywa na rynkach EM są domykane jako pierwsze. Ale to teza, która będzie wymagać weryfikacji w pierwszej dekadzie października.

Teoretycznie klasyczny ruch powrotny cechuje podejście do kluczowego obszaru oporu – w naszym wypadku strefy wokół 1,17, czyli 1,1695-1,1715, co jest zaznaczone żółtym kolorem na wykresie poniżej. Nie można jednak odrzucić scenariusza w którym dochodzi do fałszywego wybicia górą tego rejonu – wtedy mocnym oporem byłaby linia spadkowa trendu rysowana przez punkty z 1 i 21 września, jaka przebiega prawie przy 1,18.

Wykres dzienny EURUSD

Wczoraj widoczna była korelacja EURUSD z Wall Street, dla której teraz kluczowa dla krótkoterminowego sentymentu może okazać się interpretacja nocnej debaty Trump-Biden (godz. 3:00 z wtorku na środę), która będzie pierwszą z cyklu, który zakończy się głosowaniem 3 listopada.

Z brytyjskich mediów bije raczej optymizm, ale ze strony unijnych oficjeli ostrożność. Którym bardziej wierzyć? Prawda leży najpewniej gdzieś po środku. Nie bez powodu unijny komisarz Barnier udał się w zeszłym tygodniu na rozmowy do Londynu, a strony wznawiają w tym tygodniu negocjacje nad nową umową handlową. Polityczne frazesy są na potrzeby mediów, a biznes to biznes.

Bezumowny brexit zaszkodzi wszystkim, to oczywiste, stąd strony będą nieoficjalnie szukać porozumienia – tutaj brytyjska prasa ma rację. Niemniej kompromis polega na tym, że ustępują obie strony. Na co gotowy jest Boris Johnson? Tego nie wiemy i tu tkwi duże ryzyko dla funta, który szybko może powrócić do przeceny.

Wykres dzienny GBPUSD

Na wykresie powyżej widać, że nadmierny optymizm na funcie został wczoraj zgaszony. Nie ma jednak woli do powrotu spadków. Przebija umiarkowana ostrożność. Wskaźniki nie wykluczają próby ponownego podejścia do 1,29.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here