Naga Markets



Kurs funta (GBP/PLN) spada do 4,91 zł. Euro natomiast skoczyło do 4,51 złFunt mocno traci, a na ogólnie rozdmuchanych rynkach akcji mamy małe zawahanie po tym, jak Francja wczoraj zawiesiła przyjmowanie jakichkolwiek pasażerów z Wielkiej Brytanii. To efekt nowego zagrożenia wirusowego, do którego dokłada się niepewność związana z porozumieniem handlowym.

Kurs funta spada, przyczyną nowy szczep koronawirusa

W Wielkiej Brytanii o nowych szczepie koronawirusa poinformowano w weekend – ma on być zdecydowanie bardziej zaraźliwy, w konsekwencji czego, w rejonie Londynu wprowadzono lockdown, zaś europejskie stolice zatrzymują ruch lotniczy z Wielką Brytanią. Rynki od dłuższego czasu ignorowały większość złych informacji dotyczących pandemii, nauczone tym, że wobec interwencjonizmu gospodarczego, każde spadki to okazja do kupna. Być może tak będzie też tym razem, o ile nie okaże się, że np. szczepionki nie są już tak skuteczne w odnieseniu do nowej mutacji wirusa – to byłoby dla rynków chyba najgorszym scenariuszem, bo od momentu publikacji wyników testów w listopadzie na rynkach, szczególnie europejskich, obserwowaliśmy bardzo silną hossę. Temat jest dość świeży i zapewne będzie głównym wątkiem w tym tygodniu.

Te artykuły również Cię zainteresują




Europa w swoim stylu nie potrafi dotrzymać żadnych terminów i jakoś nie dziwi mnie fakt, że na 10 dni przed końcem roku nadal nie wiadomo jak będzie wyglądać handel z Wielką Brytanią. W nocy minął termin wyznaczony przez Parlament Europejski – nawet jeśli teraz pojawi się porozumienie, PE go nie zatwierdzi i prowizorycznie będą musiały zrobić to poszczególne kraje, na co.. pewnie też zabraknie czasu, w efekcie czego konieczne będą „emergency measures”. Nie dopuszczam na ten moment myśli, że politycy mogliby popełnić harakiri i po prostu zerwać rozmowy – dla brytyjskiej gospodarki, właśnie objętej nowym lockdownem, byłaby to katastrofa (m.in. kilka miesięcy chaosu w handlu), ale przedłużająca się niepewność także biznesowi nie pomaga.

W odróżnieniu od Brytyjczyków, Amerykanie będą mieć lepsza gwiazdkę, gdyż Kongres wreszcie zgodził się co do kolejnego pakietu, opiewającego na 900 mld USD, w ramach którego przewidziano m.in. jednorazowe wypłaty po 600 dolarów dla każdego obywatela. Pomijając zasadność takiej formy stymulacji (obejumującej także dopłaty do zasiłków dla bezrobotnych), rynki owym pakietem żyły od dobrych 6 miesięcy i paradoksalnie mogą teraz być skłonne do realizacji zysków.

Piątkowa interwencja NBP padła na podatny grunt – złe wieści z Wielkiej Brytanii wzmacniają ten ruch i dziś widzimy już euro sporo powyżej 4,50 złotego. Wobec skromnego kaledarza, tamtejsze wydarzenia będą przez rynki mocno śledzone. O 9:35 euro kosztuje 4,5168 złotego, dolar 3,6980 złotego, frank 4,1726 złotego, zaś funt 4,9144 złotego.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here