Naga Markets



Kurs funta czeka na dane rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Przegląd wydarzeń następnego tygodniaKończący się tydzień upłynął pod znakiem wysokiej inflacji ze Stanów Zjednoczonych i wszystkich tego konsekwencji. Oczekiwania na szybką normalizację polityki pieniężnej umacniają dolara, z drugiej strony obawy przed wzrostem cen wypchnęły notowania złotu najwyżej od kilku miesięcy.

Najważniejsze wydarzenia: PKB ze Strefy euro, CPI z Wielkiej Brytanii, sprzedaż detaliczna z Chin i USA



Kurs funta czeka na dane z Wielkiej Brytanii. W Polsce kalendarz makroekonomiczny będzie wyjątkowo ubogi

W kolejnym tygodniu tak istotnych odczytów nie będzie. Nie oznacza to jednak, że kalendarz makroekonomiczny będzie pusty. Szeroko o gospodarce powiedzą dane o sprzedaży detalicznej z Chin oraz Stanów Zjednoczonych. Więcej dziać się może na rynku funta, gdyż w nadchodzącym tygodniu poznamy dane o inflacji z Wielkiej Brytanii.

W kolejnym tygodniu dane ze Stanów Zjednoczonych będą miały dalece mniejszą siłę rażenia. Właściwie jedynym ważnym odczytem jest sprzedaży detaliczna, jednak w obliczu wysokich oczekiwań względem Fed odnośnie normalizacji polityki pieniężnej może ona nie wpłynąć istotnie na wycenę rynkowych aktywów.

Popyt w USA utrzymuje się na wysokim poziomie, co widać w danych o inflacji, w związku z czym dane o sprzedaży nie powinny zaskoczyć. Spoglądając na rynek eurodolara w kolejnym tygodniu warto zwrócić uwagę na dynamikę PKB ze Strefy euro. Wstępne szacunki powinny pokazać spokojne odbicie gospodarki w trzecim kwartale. Sądzę jednak, że EBC w dalszym ciągu będzie mocno gołębi, a ryzyka przeważą nad dotychczasowym odbiciem PKB. 

Więcej dziać się może w Wielkiej Brytanii oraz na rynku funta. Już we wtorek napłynie solidna porcja danych rynku pracy. Zgodnie z konsensusem stopa bezrobocia powinna spadać, a generalna sytuacja pracowników będzie wyglądać korzystnie. Najważniejsze z perspektywy inwestorów będą jednak dane o inflacji. Publikacja CPI (środa) potwierdzi wzrost cen, co będzie oddziaływać na Bank Anglii jako argument za zaostrzeniem polityki pieniężnej.

Ostatnia decyzja BOE mocno zaskoczyła rynek, ale bank zastrzegał, że na kolejnych posiedzeniach możliwa jest zmiana nastawienia. W piątek pełni danych z brytyjskiej gospodarki dopełni sprzedaż detaliczna. Oczekuje się, że popyt wewnętrzny utrzyma się na solidnym poziomie. 

W Polsce kalendarz makroekonomiczny będzie wyjątkowo ubogi. Właściwie jedynym ważnym odczytem będzie rewizja wskaźnika CPI. Z perspektywy złotego (wyjątkowo słabego) ważniejsze mogą być wystąpienia bankierów centralnych.

Sądzę, że kolejne komentarze członków RPP mogą dać odpowiedź na pytanie jakiej skali podwyżki możemy się spodziewać na grudniowym posiedzeniu, bo to, że ona nastąpi jest niemal pewne. Sentyment do złotego jest skrajnie negatywny i choć przestrzeń do odreagowania się buduję to do zrealizowania umocnienia potrzeba wyraźnych sygnałów, m.in. z rynków bazowych. 

Autor poleca również:



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here