TMS


mone
CC Autor: Martin Abegglen

Chińscy inwestorzy wrócili do gry po tygodniowej przerwie i od razu początek tygodnia zrobił się ciekawy. Zwłaszcza spoglądając na to, co działo się w nocy z frankiem szwajcarskim, gdzie pojawił się flash crash nieznacznych rozmiarów. Traderzy cytowani przez agencję Bloomberg wskazują na niewielką płynność, która miała miejsce podczas święta w Japonii oraz na zlecenia automatyczne i stop lossy.


Kurs franka (CHF) nagle traci. Mały “flash crash” waluty

W nocy kurs franka szwajcarskiego tracił do dolara około 1 proc., aby następnie wrócić do poziomów z okolic piątkowego zamknięcia. Niemniej jednak notowania dotarły do aż w okolice 1,0100, czyli również w rejon oporu wyznaczony przez szczyt z połowy listopada.

Również dziś, po raz pierwszy od czterech dni, obserwujemy wzrost wartości dolara australijskiego wraz ze wzrostem cen akcji w Chinach i ponownym wzrostem optymizmu, jeśli chodzi o rozmowy handlowe na linii USA – Chiny. Ten sam czynnik dziś o poranku osłabia jena, a kurs USDJPY ponownie zbliża się do okrągłego poziomu 110,00.

Z kolei na dolarze nowozelandzkim inwestorzy zaczynają pozycjonować się przez decyzją RBNZ w sprawie stóp procentowych. Jak podają traderzy część instytucji ma zmniejszać zaangażowanie w pozycje krótkie, co przekłada się na wzrost wartości NZD o poranku. Niewątpliwie będzie to interesująca decyzja po tym, co w ubiegłym tygodniu mówił Bank Australii sugerując, że szanse na podwyżki i obniżki są takie same.

Rynek szacuje szanse na obniżkę stóp procentowych zarówno w Nowej Zelandii, jak i Australii, na 22 pkt. bazowe w tym roku, czyli mowa tu o prawie pełnej obniżce wynoszącej zazwyczaj 25 pkt. bazowych. Decyzją w środę w nocy o godzinie 02:00.

Tymczasem na dziś najciekawiej prezentują się dane z Wielkiej Brytanii dotyczące PKB oraz wyników produkcji przemysłowej, które poznamy o godzinie 10:30.



Noble Markets

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here