TMS


Po tym jak dolar radził sobie nieco lepiej wczoraj po południu (na fali obaw o kondycję innych walut, gdyż dane z USA nie były najlepsze, chociaż pytanie, czy większego znaczenia nie miały nieco bardziej „jastrzębie” od spodziewanych zapiski z posiedzenia FED, jakie opublikowano w środę wieczorem), piątkowy handel nie przynosi jednoznacznego kierunku.

Rollercoaster jest ostatnio domeną dolara australijskiego (dzisiaj wsparły go dementi wcześniejszych spekulacji nt. decyzji Chińczyków o ograniczeniu importu węgla z australijskiego portu Dalian, ale i też wpływ mogło mieć nie tak „gołębie” wystąpienie szefa RBA w parlamencie – Lowe nie widzi mocnych przesłanek za cięciem stóp, a bilans dla gospodarki wypada lepiej niż pół roku temu). Dla AUD kluczowe mogą okazać się teraz informacje nt. postępów w negocjacjach pomiędzy USA, a Chinami, zwłaszcza, że dzisiaj kończą się kluczowe rozmowy w Waszyngtonie. Na wieczór (godz. 20:30) zaplanowano spotkanie Trumpa z chińskim wicepremierem, co podbija oczekiwania na konkrety w postaci publikacji tzw. MOU (protokołu porozumienia). Jak donosił jeszcze wczoraj rano Reuters strony wypracowały podobno kompromis w kilku ważnych kwestiach, jak przeciwdziałanie transferom technologii i cyberprzestępstwom, w temacie praw własności intelektualnej, wymiany usług, kwestii kursu walutowego, rolnictwa a także poza-celnych barier w handlu. Według źródeł chińskich podobno dogadano się też w temacie ograniczenia nadmiernej nierównowagi USA w handlu z Chinami – w tym celu opracowano listę działań, które dotyczą m.in. zakupów produktów rolnych, energii, oraz dóbr takich jak chociażby półprzewodniki. Amerykanie rzekomo zastrzegli sobie możliwość nałożenia ceł w sytuacji, kiedy uznaliby, że strona chińska nie wypełnia przyjętych zobowiązań. Ta furtka jest z punktu widzenia taktyki negocjacyjnej jak najbardziej słuszna, ale jednocześnie powoduje, że z rynków nie znika zupełnie niepewność. To co teraz będzie istotne to rynkowa ocena tego, co zostało wypracowane (na ile pewne kwestie zostały zdyskontowane, a na ile nie) – moim zdaniem istnieje przestrzeń do odreagowania, gdyż porozumienie (nawet, gdyby miało okazać się czasowe) zdejmie nawis globalnego ryzyka w postaci eskalacji wojen handlowych (i nie chodzi tu tylko o to, że zniknie nam wątek daty 1 marca, jako kończącej rozejm).

Jedną z walut, która powinna być beneficjentem amerykańsko-chińskiego porozumienia jest wspomniany już dolar australijski. Na tygodniowym wykresie AUDUSD widać jednak, że pozostajemy w zawieszeniu, choć dobrze, że nie doszło do złamania wsparć w obszarze 0,7025-50. Kluczowe może okazać się zachowanie tygodniowego RSI 9, który na razie broni się na linii wzrostowej trendu.

Wykres tygodniowy AUDUSD
Wykres tygodniowy AUDUSD

Na koszyku dolara FUSD widać, że kończymy tydzień na niewielkiej korekcie, ale ważny poziom wsparcia przy 96,2 pkt. nie został pokonany – mogłoby to dać sygnał do wydłużenia korekty. Ten temat zostanie przełożony na przyszły tydzień.

Wykres tygodniowy FUSD
Wykres tygodniowy FUSD

Z marazmu w jaki wpadł po wybiciu kilka dni temu strefy oporu 1,1300-1,1315 nie może się wyrwać EURUSD. Teoretycznie wczorajsze zapiski z posiedzenia ECB pokazały, że temat programu TLTRO może nie być aż tak pilny, to jednak cieniem na euro kładą się wciąż słabe dane makro ze strefy euro, oraz niepewność związana z relacjami handlowymi USA-UE (ryzyko nałożenia ceł na import niemieckich aut nie jest duże, ale nie zostało całkowicie wyeliminowane, gdyż Trump dał do zrozumienia, że będzie wykorzystywał je jako element nacisku w negocjacjach). Dzisiejsze słabsze Ifo z Niemiec wpisało się we wczorajszą słabość przemysłowego PMI. Po południu mamy wystąpienie szefa ECB, rynki będą też zwracać uwagę na informacje dotyczące ratingu Włoch (dzisiaj agencja Fitch ma wydać komunikat w tej sprawie). Technicznie – jeżeli wsparcie przy 1,1300-1,1315 wytrzyma, to przyszły tydzień może przynieść jednak próbę wybicia oporu przy 1,1370.

Wykres dzienny EURUSD
Wykres dzienny EURUSD

Nieco komplikuje się sytuacja wokół funta. Premier May może być trudno uzyskać nowe „koncesje” ws. Brexitu, które zmieniałyby zapatrywanie na temat irlandzkiego backstopu przed możliwym ponownym głosowaniem nad tekstem porozumienia z UE w przyszłym tygodniu. W efekcie za chwilę rynki będą ponownie zastanawiać się, jakie będą szanse na przyjęcie ewentualnej poprawki wymuszającej na rządzie May działania zmierzające do uniknięcia „bezumownego” Brexitu po 29 marca – poprzednio takowa została odrzucona. Kluczowe głosowania będą mieć miejsce 27 lutego, dzień wcześniej planowana jest parlamentarna debata. Wydaje się, że w krótkim terminie ryzyka na funcie rozkładają się asymetrycznie dla scenariusza spadkowego – dlaczego? Bo wciąż większość uczestników rynku jest przekonana, że Brexit zostanie odsunięty w czasie. I najpewniej ma rację, ale droga do tego może okazać się dość kręta, stwarzając preteksty do zaskoczenia. Technicznie na wykresie GBPUSD dwie poprzednie dzienne świece kończyły się dużymi knotami od góry, co potwierdza tylko znaczenie oporu od 1,3070. Wsparcie to dołek ze środy przy 1,3011 i bariera 1,30. Jeżeli zostaną złamane, to możemy być świadkami szybkiego ruchu w stronę 1,2935-55, gdzie przebiega kolejne wsparcie.

Wykres dzienny GBPUSD
Wykres dzienny GBPUSD


Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here