Naga Markets



Kurs euro zyskuje do dolara, jednak wojna handlowa nie powinna wspierać EUR/USDNa rynki powraca Tariff Man, prześmiewcze alter ego Donalda Trumpa, który ponownie straszy cłami na wielu frontach wywołując eskalację wojny handlowej. W efekcie w poniedziałek i we wtorek traci kurs dolara (a para walutowa EUR/USD automatycznie rośnie), zapowiedź wprowadzenia taryf na pochodzące ze strefy euro produkty w dłuższym terminie z całą pewnością nie będzie jednak wspierała kursu euro, na co uwagę w dzisiejszym przeglądzie rynkowym zwraca Marek Rogalski, główny ekonomista DM BOŚ.


Donald Trump i słaby wynik PMI przemysłowego osłabiają dolara

Chociaż poniedziałkowy odczyt PMI przemysłowego w USA miał wpływ na deprecjację dolara do ważonego koszyka dóbr, to rynek zdecydowanie bardziej przejął się zapowiedziami Donalda Trumpa. Tariff Man powrócił w pełnej krasie decydując się na przywrócenie ceł na import aluminium i stali z krajów Ameryki Południowej (Brazylia i Argentyna), otwierając dodatkowo nowy front na Starym Kontynencie i zapowiadają taryfy na francuskie sery i wina o wartości 2,4 mld EUR, które mogą wynieść nawet 100 procent. We wtorek stwierdził dodatkowo, że umowa handlowa z Chinami wcale nie musi być zawarta szybko i może spokojnie poczekać do zakończenia przyszłorocznych wyborów prezydenckich w USA.

„Mam wrażenie, że część inwestorów nie dowierza, że to się dzieje. W listopadzie żyliśmy w przeświadczeniu, że Biały Dom będzie zabiegał o to, aby jakoś dowieźć dobrą koniunkturę i sentyment do wyborów w listopadzie 2020 r. i szybko zobaczymy podpisy pod pierwszą fazą porozumienia handlowego z Chinami” – komentował na antenie Comparic24.tv Marek Rogalski.

Z jednej strony na rynek powinna powracać awersja do ryzyka przez co aktywa rynków wschodzący mogą tracić, z drugiej polski złoty trzecią sesję z rzędu silnie zyskuje. Podobnie jednak jak w przypadku pary walutowej EUR/USD może to być jednak chwilowe i złudne umocnienie. Jeżeli bowiem Donald Trump rzeczywiście nałoży cła na europejskie produkty, wtedy kurs euro nie będzie miał powodów do korzystnych reakcji, nawet w obliczu słabszego USD.

EUR/USD w poniedziałek rósł o 0,6%, najsilniej od początku sierpnia
EUR/USD w poniedziałek rósł o 0,6%, najsilniej od początku sierpnia

„Cena powróciła w okolice 1,11 USD w trakcie poniedziałkowej sesji, jednak we wtorek pomimo skromnych wzrostów widać wahanie rynku i powstaje pytanie czy zobaczymy próbę silniejszego podbicia w okolice konsolidacji 1,1120 USD, czy też eurodolar będzie się wracał po kontakcie z ważnym oporem. Fundamentalnie nie widać przesłanek, że eurodolar miałby się umacniać” – wyjaśnia Rogalski.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here