Naga Markets

klocki z literami składającymi się w słowo GDP ustawione na mapie świataGlobalna gospodarka wyhamowuje. Ekonomiści BNP Paribas prognozują jeszcze większe spowolnienie w przyszłym roku i tylko skromnego odbicia w roku 2024 r. Niekorzystne warunki gospodarcze w postaci podwyższonej inflacji, kryzysu na europejskim rynku energetycznym oraz pogarszające się nastroje konsumentów i firm będą bowiem ich zdaniem wzmacniane przez restrykcyjną politykę największych banków centralnych, z Fed i EBC na czele. Mimo to, nie oczekują oni recesji.

Szczyt inflacji wciąż przed nami 

W świetle pogarszających się perspektyw wzrostu gospodarczego na świecie, w tym w strefie euro, co będzie miało negatywne przełożenie na krajową produkcję przemysłową oraz eksport, ekonomiści Biura Maklerskiego BNP Paribas obniżyli nie tylko prognozy globalnego wzrostu gospodarczego, lecz również projekcje wyników rodzimej gospodarki. Wymienione czynniki prawdopodobnie pogłębią w ich ocenie spadek rocznej dynamiki PKB w kolejnym kwartale oraz na początku przyszłego roku.





To też sprawia, że spodziewają się oni, iż w przyszłym roku poziom PKB nie zmieni się (wcześniej +0,5% r/r) a w 2024 r. wzrośnie o 3,1% r/r vs 3,0% r/r w poprzedniej prognozie, jako efekt niższej bazy.

Wskazali także, iż zaktualizowane prognozy inflacji wskazują na istotne spadki dynamiki wzrostu cen w latach kolejnych.

– Do głównych czynników mających wpływ na wolniejszy wzrost cen zaliczyć można poprawę w zakresie łańcuchów dostaw, w tym likwidację wąskich gardeł i spadek cen frachtu morskiego, ale także oczekiwany słabszy popyt, w szczególności z sektorów wrażliwych na stopy procentowe (np. dobra trwałe, nieruchomości). W Europie wsparciem dla cen będzie również spadek r/r cen energii – wskazują ekonomiści BNP Paribas.

Pomimo spadku aktywności gospodarczej również w Polsce, nadal oczekują oni jednak, że w nadchodzących miesiącach presja inflacyjna w naszym kraju pozostanie wysoka a szczyt dynamiki wypadnie dopiero na początku przyszłego roku.

– Szacujemy, że na koniec bieżącego roku inflacja CPI wyniesie ok. 14,5% r/r a w przyszłym roku ceny średniorocznie wzrosną tylko nieznacznie mniej – przyznają eksperci.

To jeszcze nie koniec podwyżek stóp proc. 

To też sprawia, iż podtrzymują oni swoje oczekiwania, że w obliczu wysokiej inflacji, banki centralne na całym świecie, będą nadal kontynuować podwyżki stóp procentowych, nawet pomimo rosnącego ryzyka dla wzrostu gospodarczego.

Bossa

– Przewidujemy, że na grudniowym posiedzeniu Fed może dokonać podwyżki o 50 albo 75 punktów bazowych, w zależności od napływających danych gospodarczych, a docelowo stopa Fed’u osiągnie 5,25% w 1Q’23. Chociaż oczekiwana recesja w Stanach Zjednoczonych skłoni decydentów FOMC do zakończenia podwyżek stóp, w naszej ocenie zostaną one utrzymane na niezmienionym poziomie do końca 2023 r. – wskazali ekonomiści.

W kontekście Europejskiego Banku Centralnego dostrzegają oni także, że październikowa skala podwyżki stopy depozytowej o 75 pb. pokazała, iż bank centralny strefy euro jest zdeterminowany, aby kontynuować podwyżki stóp procentowych wywierając presję na wzrost cen.

– Przewidujemy, że na grudniowym posiedzeniu EBC zwiększy koszt pieniądza o 50 pb. – przyznali eksperci dodając, że możliwe są dalsze podwyżki w 2023 r. do poziomu 3,0% – przedstawiciele EBC sugerowali, że „łagodna recesja” może nie okiełznać inflacji.

Odnośnie rodzimej Rady Polityki Pieniężnej, oczekują oni z kolei utrzymania stóp procentowych na grudniowym posiedzeniu bez zmian. Nadal sądzą jednak, że Rada może powrócić do zaostrzania polityki pieniężnej na początku 2023 r., kiedy gospodarka zacznie ponownie nabierać rozpędu.

– Widzimy przestrzeń do podwyższenia stóp procentowych o dodatkowe 125 pb. do 8.00% w pierwszych miesiącach 2023 r. i utrzymanie tego poziomu do końca przyszłego roku – prognozują ekonomiści.

Kurs złotego znów spadnie

Od początku października obserwujemy umocnienie polskiego złotego, w efekcie czego kurs euro spadł o przeszło 21 groszy, a dolar potaniał aż o 55 groszy.

Ekonomiści Biura Maklerskiego BNP Paribas uważają jednak, że pogarszająca się koniunktura gospodarcza w Polsce i na świecie może spowodować ponowne umocnienie się kursu amerykańskiego dolara i odpływ kapitału w kierunku tzw. bezpiecznych przystani.

To też sprawia, że aprecjacji złotego oczekują oni dopiero od połowy 2023r., kiedy inflacja ulegnie stabilizacji i będziemy mieli większą klarowność w kontekście kryzysu energetycznego oraz będziemy bliżej potencjalnego odbicia dynamiki wzrostu gospodarczego.

Jeżeli chodzi zaś o najbliższą przyszłość, eksperci prognozują wzrostu kursu euro do 4,90 zł z niespełna 4,69 zł obecnie, a dolara do 4,85 zł z 4,51 zł obecnie.

Handluj na rynku surowcowym (i nie tylko) razem z NAGA i uzyskaj dostęp do tysięcy rynków na całym świecie

ZACZNIJ INWESTOWANIE

Autor poleca również:


NAGA Markets jest autoryzowany i regulowany przez CySEC. NAGA Markets jest członkiem założonej w 2015 roku, notowanej na niemieckiej giełdzie grupy FinTech THE NAGA Group AG. Ze względu na bezpieczeństwo funduszy, obsługę klienta na wysokim poziomie oraz szybką realizację zleceń, broker posiada ogromne zaufanie wśród traderów na całym świecie.

Ostrzeżenie o ryzyku:
Instrumenty pochodne są złożonymi instrumentami i wiążą się z wysokim ryzykiem szybkiej utraty pieniędzy z powodu dźwigni. 84,69% kont inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu instrumentami pochodnymi u tego dostawcy. To nie jest porada inwestycyjna.



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>









  • Powiązane zagadnienia:
Poprzedni artykułLiga Traderów XI – 1/4 finału – mecz rewanżowy
Następny artykułGoldman Sachs celuje w kurs USD/PLN po 5,27. Na rynki wróci risk-off, jakiego nie widzieliśmy
Arkadiusz Jóźwiak redaktor Comparic.pl
Redaktor naczelny Comparic.pl. Autor licznych webinarów i felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu traderów i inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019 oraz Analityk Roku 2017, 2018 oraz 2021. To także twórca i główny prowadzący cotygodniowych, niedzielnych odpraw traderów oraz analityk kryptowalutowy w serwisie Krypto Raport, który za swoje analizy został wyróżniony statuetką Nexusa w kat. Analityk Roku 2019.