Naga Markets



Kurs euro słaby do dolara (EUR/USD), zyskuje jednak do złotego (EUR/PLN)Wczorajsze posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej przyniosło jastrzębią niespodziankę. Bankierzy centralni silniej od oczekiwań przyspieszyli swoje oczekiwania co do skali zacieśniania polityki pieniężnej wskazując na możliwość dwóch podwyżek stóp procentowych w 2023 roku (z ryzykiem w stronę bardziej agresywnego scenariusza), informuje w czwartek Biuro Analiz Makroekonomicznych Banku Millenium, pod kierownictwem Grzegorza Maliszewskiego.

Kurs euro spada poniżej 1,20 dol., EUR/PLN walczy z 4,53 zł

Rozpoczęto również dyskusję na temat ograniczania programu skupu aktywów, choć ta akurat z dużo większą intensywnością ma toczyć się podczas kolejnych posiedzeń Fed. Rynkowymi konsekwencjami jest najsilniejsze w tym roku umocnienie dolara do euro.



Kurs EUR/USD złamał barierę 1,20 i obecnie porusza się wokół 2-miesięcznego minimum. Póki co złoty dość neutralnie przyjmuje wydarzenia w Stanach Zjednoczonych. Kurs EUR/PLN niezmiennie walczy bowiem o utrzymanie się poniżej bariery 4,53.

– Dziś nie znajdujemy wydarzeń mogących w istotny sposób przekładać się na zmienność rynkową. Zakładamy, że inwestorzy „trawić” będą wynik wczorajszego posiedzenia FOMC – komentują ekonomiści Millenium.

Kurs euro do złotego. EUR/PLN najwyżej od ponad miesiąca

– Zgodnie z naszymi oczekiwaniami wczoraj kurs EUR/PLN przez cały dzień walczył o pozostanie poniżej poziomu 4,53, którego przekroczenie oznaczałoby – na gruncie technicznym – uruchomienie dość solidnego potencjału do dalszego osłabienia złotego. Finalnie polska waluta nieco zyskała na wartości – po raz pierwszy od niemal tygodnia – i oddaliła się od wspomnianej bariery – dodają analitycy instytucji.

Częściowo była to zasługa nieco wyższej od oczekiwań inflacji bazowej, która obok wyników wczorajszego przetargu odkupu obligacji przez Narodowy Bank Polski została odebrana jako oczekiwania na normalizację polityki pieniężnej. Bank centralny bowiem skupił w środę dług na kwotę zaledwie 2,05 mld PLN – z czego 1,7 mld PLN przypadło na obligacje skarbowe, a 0,35 mld na obligacje Banku Gospodarstwa Krajowego – wobec zgłoszonych ofert opiewających na 5,6 mld PLN i deklarowanej przed operacją maksymalną kwotą skupu na poziomie 10 mld PLN.

Była to jedyna zaplanowana na czerwiec operacja outrightbuy, co oznacza, że poza zmniejszeniem w tym miesiącu częstotliwości przetargów w stosunku do maja, NBP znacząco ograniczył także wartość skupionych obligacji. Rynek odebrał to dość jednoznacznie jako dalsze stopniowe wygaszanie programu.

Tuż po ogłoszeniu wyników skupu złoty zyskał na wartości ustanawiając dziennie maksimum swojej wartości do euro (4,51 PLN za EUR) a rentowności obligacji zaczęły rosnąć. Z jednej strony w ślad za wtorkowym niezrealizowanym w przypadku polskiego długiego końca krzywej ruchem rynków bazowych, z drugiej zaś właśnie z racji niewielkiej wartości odkupu. Zakres zwyżki dochodowości polskiej krzywej nie był spektakularny. Zarówno 2- jak i 10-latka zyskały 2 bps rentowności sięgając odpowiednio poziomów 0,34% i 1,75%.

Dolar w górę, traci na tym EUR/USD

– W tym tygodniu eurodolar przyzwyczaił nas do skrajnie niewielkiej zmienności. Od trzech dni bowiem amplituda wahań kursu EUR/USD nie przekroczyła pół centa a notowania konsekwentnie poruszają się wokół poziomu 1,2120. Źródłem uspokojenia jest brak istotnych publikacji danych makroekonomicznych oraz oczekiwanie na wynik posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Z tych samych powodów spokój towarzyszył także wycenie obligacji rynków bazowych. Zarówno 10-latka niemiecka, jak i amerykańska zmieniały się w wczoraj w swojej wycenie w sposób symboliczny pozostając w oczekiwaniu głównie na decyzje Fed w kwestii polityki pieniężnej – podsumowuje swój czwartkowy komentarz rynkowy Bak Millenium.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here