Naga Markets



Kurs euro powróci do 4,95 zł jak w 2009 roku? Złoty niekoniecznie musi się osłabiaćNa rynkach finansowych nadal panują skrajne nastroje, przy czym oczywiście dominują te bardzo negatywne. Niewiele jak na razie dała kolejna nadzwyczajna decyzja Fed. Złoty nieco traci, ale nadal można mieć wrażenie, że największe ryzyko dopiero przed nami.


Kurs złotego skazany na silną wyprzedaż? Niekoniecznie

Ubiegły tydzień przyniósł umiarkowane osłabienie złotego wobec euro. Przez kilka dni kurs był stabilny, ale w czwartek, gdy nastąpiło prawdziwe załamanie na rynkach, złoty zaczął tracić. Czy można dziś stawiać analogie do sytuacji z 2008 roku, kiedy 25 listopada Fed zdecydował się na program luzowania ilościowego? Tak i nie. Widać trochę podobieństw.

Podobnie jak w 2008 roku, złoty tym razem nie reagował na pierwszą fazę spadków na giełdzie i zaczął tracić dopiero w momencie, gdy kapitał w panice zaczął uciekać do gotówki. W 2008 roku do momentu wdrożenia skupu aktywów przez Fed złoty stracił już sporo, ale prawdą jest też, że teraz Fed działa dużo szybciej. Co istotne, wtedy kurs EURPLN nie był nawet jednak w połowie drogi z poziomu 3,20 do 4,95. Czy to oznacza, że czeka nas gwałtowne osłabienie złotego?

Niekoniecznie. W końcówce poprzedniej dekady polska gospodarka i rynek były dużo bardziej niezbilansowane. Przede wszystkim globalny kapitał miał bardzo dużą ekspozycję na rynki wschodzące, przede wszystkim spekulował na stopie procentowej, także ekspozycja na akcje była wysoka. Dodatkowo Polska notowała wyższy deficyt na rachunku bieżącym. Wreszcie dochodził temat toksycznych opcji. W 2008 roku złoty był bardzo przewartościowany, teraz jest inaczej. Dlatego o ile trajektoria globalnego kryzysu może być podobna i oznacza presję na dalsze osłabienie złotego, skala ruchu powinna być jednak dużo mniejsza.

Oczywiście mnożą się pytania dotyczące odpowiedzi polskiego rządu na koronawirusa. W mojej ocenie obniżka stóp procentowych nie jest najskuteczniejszym ze środków, ale na tym etapie nie zaszkodzi już złotemu. NBP powinien pochylić się nad programem TLTRO, nakierowanym na sektor małych i średnich firm. Przede wszystkim jednak rząd musi zrobić wszystko co w jego mocy, aby nie dopuścić do lawiny niewypłacalności. Ta pogrążyłaby gospodarkę, a wraz z nią, naszą walutę. Dziś o 9:40 euro EUR/PLN kosztuje 4,4023 złotego, dolar USD/PLN 3,9231 złotego, frank CHF/PLN 4,1676 złotego, zaś funt GBP/PLN 4,8510 złotego.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here