Naga Markets



Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UEKurs euro stoi obecnie u rozdroży nowoczesnej historii. Z tak potężnym załamaniem gospodarczym świat nie miał do czynienia od czasów II wojny światowej, a działania przedsięwzięte przez banki centralne i rządy krajów rozwiniętych nie znają precedensu. Przyjrzymy się zatem bliżej długoterminowej sytuacji strefy euro, rosnącym problemom zadłużenia europejskich gospodarek i jak w tym nowym otoczeniu może zachować się euro.

  • Kurs EUR/USD od początku tego roku wzrósł już o 5,90%
  • Najsilniej euro drożało w lipcu tego roku zyskując 4,86%
  • Kurs EUR/USD jest obecnie na dwuletnich maksimach

Kurs euro: widmo wysokiego zadłużenia

Pandemia koronawirusa zmusiła europejskie gospodarki to przedsięwzięcia działań fiskalnych i monetarnych na niespotykaną od dawna skalę. Liczby robią naprawdę duże wrażenie. Kraje G20 ogłosiły jak do tej pory programy stymulacji fiskalnej na jeżącą włosy na głowie łączną sumę 11 trylionów dolarów. To mniej więcej tyle ile roczne PKB Niemiec, Francji oraz Japonii razem wzięte.

Warto jednak zaznaczyć, że do tego momentu, te olbrzymie zasoby gotówki dzięki ukierunkowaniu i błyskawicznej reakcji trafiły w sedno problemu i pomogły utrzymać się na powierzchni wielu firmom, gospodarstwom domowym, a także pomogły złapać rynkom finansowym wymagany przypływ płynności.

Jednak nic nie przychodzi bez ceny. Zapłatą za tak potężne przepływy pieniądza do gospodarki jest olbrzymi przyrost deficytów budżetowych. Jak szacuje Economist Intelligence Unit, wskutek kryzysu wywołanego przez pandemię deficyty krajów OECD wzrosną średnio o aż 17%, a przeciętna wartość stosunku długu publicznego do PKB wyniesie aż 140% PKB.

Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UE
Stosunek długu publicznego do PKB dla gospodarek rozwiniętych. Źródło: The Economist Intelligence Unit

To zatrważająca liczba mając na uwadze obowiązujące kraje Unii Europejskiej kryterium konwergencji, które zakładają między innymi, że dług publiczny nie powinien przekraczać 60% PKB. Polska, przynajmniej do tego roku, mieściła się w tym limicie. Jeszcze niedawno tak duży poziom zadłużenia spowodowałby poważny ekonomiczny ból głowy przywołując na myśl kryzys zadłużeniowy, z którym mierzyła się przez ostatnią dekadę Unia Europejska. Reguły gry jednak nieco się zmieniły.

Zobacz również: Czeka nas najgorsza bessa od 80 lat, twierdzi współpracownik George’a Sorosa

Nowy rodzaj długu

Przede wszystkim, nowy dług finansowany jest niemal całkowicie przez banki centralne. Tu liczby również robią gigantyczne wrażenie. Niemal 4 biliony dolarów wpompowane zostało w światowe rynki obligacji tylko dzięki działaniom banków centralnych USA, Japonii, Wielkiej Brytanii oraz strefy euro.

Zatem w nowym porządku świata rolą banków centralnych może być zapewnianie olbrzymich ilości pieniądza na zawołanie rządu do realizacji celów fiskalnych.

Nowy dług publiczny rozwiniętych państw nie jest dla nich aż tak groźny także z innego powodu. Jest nim zapowiadana przez ekonomistów niska inflacja połączona z bardzo niskimi stopami procentowymi.

Gdy stopy procentowe wynoszą niemal zero, koszt kredytu jest po prostu niski, zatem nie ma większego znaczenia, czy kraje zapożyczają się po niemal zerowej stopie, czy emitują więcej pieniądza.

Obawy o nagłe uderzenie wysokiej inflacji, tak szeroko głoszone na początku pandemii wskutek strachu przed nadchodzącą olbrzymią falą ekspansywnej polityką monetarną, okazały się nieuzasadnione. W obliczu tak niepewnego wydarzenia jak pandemia, ludzie zaczęli znacznie więcej oszczędzać przez co uderzenie inflacji po prostu nie nastąpiło.

Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UE
Stopa oszczędności w USA. Źródło: dane U.S. Bureau of Economic Analysis

Na ten moment inflacja w UE zdaje się być pod kontrolą, a bieżąca tendencja w krótkim terminie zmierzała nawet w kierunku deflacji.

Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UE
Inflacja HICP w strefie euro. Źródło: dane Eurostat, tradingeconomics.com

EBC nie pozwoli na upadek krajów członkowskich

Scenariusz, w którym wskutek następstw ewentualnego kryzysu zadłużeniowego nastąpią bankructwa krajów strefy euro jest raczej mało prawdopodobny. Europejski Bank Centralny już przed dekadą udowodnił, że raczej nie dopuści do upadku żadnego z krajów strefy euro. Rzecz jasna, ryzyko defaultu jest nadal istotne i większe w przypadku biedniejszych krajów obszaru walutowego, a na myśl od razu przychodzą państwa takie jak Grecja czy Włochy.

Zatem, jeśli wszystkie rozwinięte państwa, te strefy euro, ale i nie tylko, zadłużają się w dużym stopniu, co powinny robić, aby uniknąć zadłużeniowej spirali? Część ekonomistów twierdzi, że… niewiele. Jeśli stopy procentowe zostaną utrzymane na tak absurdalnie niskim poziomie jak obecnie, a zdaje się, że w przypadku strefy euro jest to bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę wysokość stopy podstawowej EBC z ostatniej dekady, to większy poziom stopy wzrostu gospodarczego będzie niwelował z czasem wielkość zadłużenia.

Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UE
Podstawowa stopa procentowa Europejskiego Banku Centralnego (MRO – main refinancing operations). Źródło: tradingeconomics.com oraz EBC

Koszt obsługi długu będzie przecież bardzo niski. Zatem koszt obsługi niższy niż wzrost gospodarczy może spowodować sytuację, w której stopniowo będzie zmniejszał się stosunek długu publicznego do PKB.

Pozostaje jednak pytanie, czy wysoki poziom zadłużenia nie odstraszy inwestorów. Teoretycznie, jeśli zapożyczają się wszystkie państwa, to możliwe, że przyszły poziom wysokiego względem poprzednich standardów zadłużenia zostanie zaakceptowany jako nowa normalność. W końcu, japońskie obligacje skarbowe posiadają dość wysoki rating jak na państwo, którego wskaźnik długu publicznego do PKB w 2019 roku wyniósł niemal 240%.

W tym momencie rating kredytowy Japonii oceniany jest przed S&P na “A+”, a przez Fitch na “A” i to nawet wedle ostatniej aktualizacji oceny z końca lipca 2020 roku.

Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UE
Rating Japonii według agencji Fitch. Źródło: highcharts.com

Sytuacja nie jest jednak tak optymistyczna, jak mogłoby się pozornie wydawać. W przypadku, gdy inflacja wystrzeli, obsługa długu może okazać się niemożliwa do opanowania. Stać się tak może z dwóch głównych powodów: kryzys skończy się, a ludzie wyciągną oszczędzone pieniądze z przysłowiowej “skarpety” lub wskutek pandemii wystąpią poważne braki niektórych produktów, a ich ceny wymkną się spod kontroli.

Jeśli inflacja wzrośnie, Europejski Bank Centralny będzie zmuszony do interwencji i podniesienia stóp procentowych. Wtedy, koszt zagranicznego zadłużenia może okazać się bardzo ciężkim balastem.

Zobacz również: Kurs euro (EUR/USD): prognoza niepewnej przyszłości na kolejne miesiące

Plus500

Kurs euro (EUR/USD) w perspektywie długoterminowej

Kurs euro może zachować się według wielu scenariuszy. Warto pamiętać, że długoterminowe analizy obarczone są ryzykiem sporego błędu z uwagi na możliwość wystąpienia zdarzeń nieoczekiwanych. Jeszcze rok temu, wizja rzeczywistości, w której tajemniczy wirus powoduje zamknięcie gospodarek brzmiałaby jak scenariusz nowego filmu science-fiction. Przyglądnijmy się jednak najbardziej neutralnej prognozie dla europejskiej waluty.

Ta bazowa wersja wydarzeń zakłada, że zadłużenie nie stanie się bolączką ani europejskich ani amerykańskich bankierów, a przedstawione wcześniej w artykule mechanizmy sprawdzą się. Inflacja ma być utrzymywana w ryzach, a Europejski Bank Centralny tak przewiduje jej wartości na kolejne 5 lat:

Kurs euro po pandemii. Trudna przyszłość strefy euro i wspólnej waluty UE
Prognozy inflacji HICP dla strefy euro według Europejskiego Banku Centralnego. Źródło: tradingview.com

Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych zmieniła sposób interpretowania celu inflacyjnego w sierpniu tego roku. To nadal 2%, ale od niedawna rozumiane jako “przeciętnie w długim terminie”. Możliwe, że dopuszczony zostanie poziom stopy inflacji powyżej 2% z uwagi na ostatnie lata stopy wzrostu cen poniżej 2%.

W takim rozwoju wydarzeń, możliwe, że zmienność europejskiej waluty pozostanie na zasadniczo spokojnym poziomie, a niewielka pozytywna presja wywarta zostanie na aprecjację euro.

Głównym ryzykiem dla tego scenariusza jest negatywny rozwój sytuacji gospodarczej w Europie i jego późniejsze konsekwencje. Kraje członkowskie Unii Europejskiej bardzo restrykcyjnie podchodzą do kwestii kontrolowania pandemii, a kolejna fala lockdownów została już zapoczątkowana przez m.in. Niemcy, Francję, Irlandię, Włochy czy Belgię. Możliwe jest, że założenia o tym, że europejska gospodarka poradzi sobie lepiej nie zostaną spełnione.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here