Naga Markets



Krzysztof Kamiński zaprasza na podsumowanie tygodnia na rynkach

W zeszłym tygodniu kurs euro silnie zyskiwał do dolara napędzany negatywnymi informacjami z frontu wojny handlowej, jednak lepsze od oczekiwanych wyniki piątkowe raportu z rynku pracy doprowadziły do korekty wzrostów. Notowania EUR/USD ostatecznie nie pokonały ważnego oporu na 1,11 USD, a dolar złapał odrobinę oddechu. Krzysztof Kamiński zaprasza na podsumowanie najważniejszych wydarzeń rynkowych minionego tygodnia.


Banki centralne bez zmian, a NFP pozytywnie zaskakuje

W minionym tygodniu rynek poznał decyzję aż trzech banków centralnych w sprawie stóp procentowych, były to kolejno Bank Australii (RBA), Narodowy Bank Polski (NBP) raz Bank Kanady (BoC). Żaden z nich nie zdecydował się jednak zmieniać swojej dotychczasowej polityki pieniężnej, a na naszym rodzimym podwórku usłyszeliśmy potwierdzenie chęci utrzymania obecnego poziomu stóp.

Rada ocenia, że obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną” – komentowała RPP w oświadczeniu.

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia, był jednak piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy i publikacja NFP, które wypadały najwyżej od stycznia, plasując się w listopadzie 2019 roku na poziomie 266 tys. W związku z tym, że rynek spodziewał się rezultaty bliższego 160 tysięcy etatów, było to spore i pozytywne zaskoczenie, które pozwoliło dolarowi odrobić straty (EUR/USD) wywołane polityką handlową Donalda Trumpa i silniej odsunąć się od poziomu 1,11 USD:

Kurs euro tracił w piątek do dolara i odbijał od 1,11 USD
Kurs euro tracił w piątek do dolara i odbijał od 1,11 USD

Partnerem cyklu jest Orbex – broker notyfikowany przez KNF oferujący rachunki od 200 USD, zerowe spready bez prowizji, dźwignię do 1:100, ochronę przed ujemnym saldem oraz darmową usługę VPS. Sprawdź szczegółowe warunki.

Giełdy również odrabiają straty – S&P500 powraca w okolice historycznych maksimów

W minionym tygodniu tracił nie tylko dolar, ale również amerykańskie parkiety. W pierwszej połowie tygodnia indeks S&P 500 spadał poniżej poziomu 3080 pkt., w piątek znajdował się już jednak ponownie nad 3145 pkt., czyli w niedużej odległości od historycznych szczytów.

“Od wtorkowego odbicia widzimy powrót strony popytowej na rynek, w efekcie czego możemy spodziewać się nowych rekordów, na przykład wybicia poziomu 3160 pkt. Póki co sytuacja na S&P 500 wygląda bardzo pozytywnie i pomimo chwilowego załamania na scenie polityki handlowej w związku z eskalacją konfliktów przez Donalda Trumpa, inwestorzy nadal wierzą we wzrosty” – komentuje Krzysztof Kamiński.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here