Naga Markets



Miniony tydzień na rynku walutowym przyniósł istotne przetasowanie na głównej parze. Jego efekty odczuwamy do tej pory.

Wczoraj, w trakcie amerykańskiej sesji, kurs EUR/USD dobił do poziomu 1,14, przekraczając go po raz pierwszy od marca. Zmiana nie była związana z żadną publikacją, czy czymkolwiek innym co miało miejsce tego dnia. Zdaje się być ona kontynuacją trendu zapoczątkowanego w ubiegłym tygodniu, kiedy to rynki otrzymały potwierdzenie nadchodzącego luzowania polityki monetarnej ze strony tak Rezerwy Federalnej, jak i Europejskiego Banku Centralnego.

Ktoś mógłby zapytać – dlaczego euro zyskuje, skoro oba banki ogłosiły nadejście ekspansywnej polityki pieniężnej w podobnym czasie? Jest to związane z dość dużą różnicą w oczekiwaniach względem ich działań. Ze strony Fed oczekuje się ścięcia stóp procentowych o mniej więcej 75 punktów bazowych przed końcem roku, a w przypadku strefy euro mówi się o jednej obniżce o 25 punktów. Nie jest to nic dziwnego. Uwzględniając to, że stopy procentowe EBC obecnie znajdują się w okolicy zera, wygląda na to, że bank centralny nie ma zbyt wielkiego „pola manewru” w tym kontekście. Sytuacja w USA jest zgoła odmienna, referencyjna stopa Rezerwy Federalnej wynosi bowiem 2,25-2,5%.

Kurs euro EUR

Kurs EUR/PLN w poniedziałek spadł o 0,1%, wahając się w widełkach 4,25-4,26. Euro zyskiwało natomiast w parze z dolarem amerykańskim, kontynuując wzrost z poprzedniego tygodnia. Wspólnej walucie nie przeszkodziły nawet dane Ifo dla Niemiec, które pokazały oczekiwany spadek nastrojów biznesu do najniższego poziomu od listopada 2014 r., wskazując na pogłębiające się obawy niemieckich firm.

Kurs funta GBP

Kurs GBP/PLN w poniedziałek spadł o 0,3%, wahając się w widełkach 4,75-4,77. Brak istotnych informacji w kontekście Brexitu sprawił, że brytyjska waluta w ostatnim czasie była poddana dość ograniczonym wahaniom, reagując głównie na zmiany na głównej parze.

Kurs dolara USD

Kurs USD/PLN w poniedziałek spadł o 0,3%, wahając się w widełkach 3,73-3,74. Zmiany na parze USD/PLN były odzwierciedleniem zachowania głównej pary. Wczoraj inwestorzy skupiali się głównie na kwestii wzrostu napięcia na linii USA-Iran po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczonych sankcji personalnych, które mają objąć przywódcę kraju i jego najbliższych współpracowników. Reakcja rynku na te działania nie była jednak znacząca – są one bowiem uznawane za „symboliczne”.

Wtorek nie przyniesie zbyt wielu istotnych publikacji makro. Kalendarz wypełniony jest natomiast wypowiedziami członków FOMC, z których kluczowe będzie wieczorne przemówienie prezesa Rezerwy Federalnej, Jerome’a Powella. Jego ton przykuje uwagę inwestorów, którzy obecnie zastanawiają się, czy podczas spotkania w lipcu Fed obniży stopy procentowe o 25 punktów bazowych, czy zdecyduje się na bardziej agresywny ruch, ścinając stopy o 50 punktów. Prawdopodobieństwo tej drugiej ewentualności, zgodnie z wyceną fed fund futures, szacowane jest obecnie na około 40% – zmiana oczekiwań w tej kwestii po przemówieniu Powella nie pozostałaby bez wpływu na zachowanie amerykańskiej waluty.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here